Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

23 października 1812 roku miał miejsce zamach stanu gen. Claude-Francois Maleta

23 października 1812 roku miał miejsce zamach stanu gen. Claude-Francois Maleta

Gen. Claude-Francois Malet, żołnierz okresu Rewolucji zachował swoje republikańskie poglądy również w czasach Konsulatu i Cesarstwa. W 1799r. głosował jako jeden z nielicznych przeciw pełnieniu dożywotniej funkcji konsula przez Bonapartego, podobne zdanie wyraził w referendum w 1804r. Aresztowany w 1807r., został osadzony w więzieniu La Force i przebywał w nim, z przerwą, do następnego roku. W 1812r. poprosił o przeniesienie z kolejnego więzienia do sanatorium, w którym to zaczął planować zamach stanu.

Rankiem 23 października uciekł z sanatorium, przebrał się w mundur generała i podając się za przebywającego w USA gen. Lamotte’a, wszedł do koszar 10. kohorty Gwardii Narodowej. Tam korzystając ze spreparowanych dokumentów wmówił dowódcy tej jednostki, że Napoleon zmarł pod Moskwą, a Senat, ogłosiwszy Republikę Tymczasową, przekazał mu dowództwo Gwardii Narodowej. Pułkownik Soulier nie tylko przekazał mu swoich ludzi, ale nie był nawet zdziwiony, gdy Malet udał się z nimi do więzienia La Force, z którego wypuścił dwóch innych republikanów, generałów Lahorie i Guidal, zamiast nich umieszczając tam gen. Savarego, ministra policji. Paryż przez kilka godzin znajdował się w stanie wielkiego podniecenia, tym bardziej, że brak energicznych działań ze strony rządu nie uspokajał strwożonych obywateli. Spiskowcom nie udało się nabrać gen. Hulina (dowódcy garnizonu), więc postrzelili go, gdy próbował stawić opór. Na drodze do pełnego sukcesu stanął jednak gen. Laborde, adiutant placu (wg innych źródeł płk Doucet), który rozpoznał Maleta i aresztował go, podobnie jak jego wspólników. Następnie rozkazał Gwardii powrócić do domów i wypuścić księcia Rovigo (gen. Savarego). Ten, chcąc zmyć z siebie hańbę zachowania podczas spisku, dokonał pokazowego procesu, w którym na śmierć skazano wszystkich 3 organizatorów powstania. Wyrok wykonano 29 października, zaś w 2 dni później stracono pułkownika Souliera, dowódce 10 kohorty.

Spisek upadł tak szybko, jak tylko się zrodził, ale jego natychmiastowe skutki obnażyły całą słabość władzy Napoleona w samym sercu Francji – Paryżu. Zawiodły najwyższe władze państwowe, ale jedynie na gen. Clarkea’, ministra wojny, spadły gromy gniewu cesarza, ponieważ nie ogłosił on przejęcia władzy przez Napoleona II w przypadku rzekomej śmierci jego ojca.

Partnerzy



Przewiń do góry