Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

31 października 1813 roku, zakończyła się bitwa pod Hanau

31 października 1813 roku, zakończyła się bitwa pod Hanau

Po klęsce pod Lipskiem (16 – 19 X), uszczuplone siły Wielkiej Armii wycofywały się w kierunku Francji. Choć odwrót w kierunku Moguncji po raz kolejny odsłonił potęgę logistyki francuskich sztabów, to w szeregi Francuzów wkradała się demoralizacja i upadek ducha bojowego, zaś ostatnie wierne oddziały z kontyngentów niemieckich opuszczały kolumny i przyłączały się do nacierających sprzymierzonych. Jednakże drogę do francuskiego celu, wspomnianej już Moguncji, zamierzał zablokować bawarski gen. Karl von Wrede na czele armii austriacko – bawarskiej.Pod Hanau, gdzie planował zetrzeć się z Francuzami, skoncentrował ok. 30 tys. ludzi, zaś resztę wysłał nieco na północ. Od wschodu naciągały liczące wciąż 16 tys. ludzi wojska Napoleona.
30 października oddziały Wredego zabezpieczyły miasto i oparły się o rzekę Kinzig. Mimo dysproporcji w liczebności, cesarz Napoleon zdecydował się zaatakować wroga. Na centrum uderzyły jednostki piechoty marsz. Macdonalda. Wspomagająca je jazda gen. Sebastianiego rozbiła lewe skrzydło Bawarów i Austriaków, a następnie wspomogła natarcie na wycofujących się w centrum wrogów. Tymczasem francuska artyleria znalazła dogodne miejsce do ostrzału miasta wbijając się klinem pomiędzy środkiem a prawym skrzydłem oddziałów Wredego. Choć jego żołnierze próbowali wesprzeć spychane centrum, to z powodu małego mostu nie mieli szans na szybkie przedostanie się na drugi brzeg, w związku z czym wielu z nich potonęło w rzece. Wieczorem Wredemu udało się co prawda utworzyć nową linię obrony na linii przedmieść, jednak w nocy opuścił miasto. Następnego dnia podjęto próby jego odbicia, jednak bezowocne.
Dzięki temu zwycięstwu droga do Frankfurtu i Moguncji była dla Francuzów otwarta i mogli spokojnie wycofywać się na zachód. Straty francuskie wyniosły ok. 4 500 ludzi, zaś Wrede stracił prawie 2 razy więcej żołnierzy. W bitwie odznaczył się polski szwadron szwoleżerów – lansjerów Starej Gwardii. Na jego czele poległ gen. Dominik Radziwiłł.

Partnerzy



Przewiń do góry