Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Bitwa pod nie-Borodino | wywiad z prof. UŁ, dr hab. Rafałem Kowalczykiem

Bitwa pod nie-Borodino | wywiad z prof. UŁ, dr hab. Rafałem Kowalczykiem

W sierpniu na stanowisku głównodowodzącego armii rosyjskiej generała Michaiła Barclaya de Tolly zastąpił Michaił Kutuzow, który w niełasce cara pozostawał od bitwy pod Austerlitz. Nowy głównodowodzący nie chciał jednak walczyć z Napoleonem pod Możajskiem. Dlaczego więc zdecydował się podjąć wyzwanie rzucone przez Francuzów?

Został do tego zmuszony przez Aleksandra I. Unikał bitwy od momentu objęcia stanowiska głównodowodzącego, ale wiedział, że w końcu będzie musiał to uczynić. Bał się walki, boju z Napoleonem, z jego Wielką Armią, ale w końcu się tego podjął. Jako dowódca nie sprawdził się podczas tej bitwy. Bohaterami rosyjskimi byli Gorczakow i Miłoradowicz i to oni utrzymali armię rosyjską w ryzach w trakcie ataków napoleońskich. Ciekawe, że po bitwie wysłał nieprawdziwą informację do Aleksandra I, że jest zwycięzcą. Armia rosyjska miała odnieść zwycięstwo nad Wielką Armią. Za to otrzymał feldmarszałka… Pokazuje to, kim był tak naprawdę Kutuzow.

W walkach 7 września 1812 roku wzięli udział także Polacy, jedni z najwierniejszych sojuszników Napoleona. Na prawym skrzydle wojsk napoleońskich walczył V korpus Wielkiej Armii, którym kierował książę Józef Poniatowski. Jak przebiegały walki na odcinku, gdzie walczyli Polacy?

No niestety nie tak, jak powinny. Kutuzow obsadził prawe skrzydło korpusem Tuczkowa. Nadto było tam pospolite ruszenie i Kozacy. V korpus mógł zmienić los bitwy, ale Napoleon zdecydował inaczej. Nie przychylił się do prośby księcia Poniatowskiego, by wesprzeć go dywizjami, bądź choć jedną dywizją Młodej Gwardii. Gdyby tak się stało, książę Poniatowski mógł przełamać obronę rosyjską, a polskie oddziały znalazły by się na tyłach głównych sił Kutuzowa i bitwa byłaby wygrana. A tak… bez wsparcia, zaznaczam niewielkiego, książę Poniatowski musiał chronić swoich żołnierzy i tam rozstrzygnięcia nie było, a mogło.

Oprócz V korpusu w bitwie obecni byli także Polacy, którzy przydzieleni byli do innych jednostek napoleońskich. Mało znanym faktem jest jednak to, że Polacy walczyli także po stronie rosyjskiej. Jaki był udział Polaków walczących w szeregach Kutuzowa?

Nie ma możliwości operować liczbami. Polacy byli w armii rosyjskiej w wielu pułkach. Z terenów tzw. ziem zabranych młodzi Polacy, byli siłą brani do wojska. Wiadomo np. że Kutuzow chcąc wprowadzić Napoleona w błąd podczas pobytu Wielkiej Armii w Moskwie, wysyłał żołnierzy pochodzenia polskiego, by ci uwiarygodniali nieprawdziwy obraz armii rosyjskiej. Kutuzowowi zależało, by Napoleon myślał, że armia rosyjska była w rozsypce i by został w Moskwie, bo za moment Rosjanie, Kutuzow, Aleksander poprosi Napoleona o pokój. W roku 1813 na główny front ciągnęła tzw. armia polska, czyli pułki wybrane z tzw. Ziem zebranych dowodził nimi Bennigsen. Armia liczyła około 60 tys.

Bitwa pod Lipskiem jest także znana jako bitwa narodów. Czy bitwę pod Borodino również można takim mianem określić? Walczyli tam bowiem nie tylko Francuzi, Rosjanie czy Polacy, ale też na przykład Włosi, Wirtemberczycy, Westfalczcycy czy nawet Hiszpanie, Portugalczycy oraz Chorwaci?

Nie. Bitwa pod Lipskiem to bitwa narodów, bo sprzymierzeni byli wzmacniani przez dawnych sojuszników Napoleona ze Związku Reńskiego. Bitwa ta była wynikiem, jak to historiografia niemiecka sformułowała, przebudzenia narodów przeciw despotyzmowi Napoleona. Jednym z ostatnich, który opuścił Napoleona był Fryderyk August z wojskiem saskim. Zapłacił za to straszną karę. Królestwo Prus zajęło 2/3 Saksonii. Przy Francuzach pozostali tylko Polacy. Książę Poniatowski, w toku bitwy, jako jedyny cudzoziemiec został marszałkiem Francji. Napoleonowi nie udało się utrzymać wpływów w Niemczech. Został wyrzucony do Francji. Polacy, jako jedyni pozostali u boku Napoleona. Była to największa porażka Napoleona poniesiona w bitwie. Kończyła erę napoleońską w Europie, rozpoczynając rządy państw feudalnych zwycięzców Napoleona, zaborców Rzeczpospolitej szlacheckiej – Rosji, Prus i Austrii.

Wszelkie opracowania bitwy, o której mowa, opisują ją jako zwycięstwo Napoleona. Wkroczył on co prawda do Moskwy, jednak długo w obecnej stolicy Rosji nie zabawił. Ponadto armia rosyjska pomimo niezwykle krwawej batalii zachowała zdolność bojową. Jak więc należy oceniać rezultat bitwy z dnia 7 września?

Tak, było to zwycięstwo Napoleona. Jednak cel nie został osiągnięty. Armia rosyjska nie została rozbita. Co więcej, kiedy Napoleon został na polu bitwy pod Możajskiem, chcąc pokazać, że jest panem pola bitwy, marszałek Murat, dowódca awangardy, nie wypełnił zadania. Ariergarda rosyjska dowodzona początkowo przez Płatowa, a potem Miłoradowicza wstrzymała Murata’a pod Możajskiem i Krimskoje i armia Kutuzowa przez Moskwę przeszła do rejonu Tuły i Kaługi. Rosjanom mimo tak dużych strat, udało się oderwać od wroga. Był to rosyjski sukces. Natomiast Napoleon bezczynnie, pomimo pożaru, pozostał 5 tygodni w Moskwie oczekując na propozycje pokoju ze strony Aleksandra. Wielka w tym zasługa Kutuzowa, któremu udało się Napoleona wprowadzić w błąd, że armia rosyjska była w stanie rozpadu i powszechne było w wojsku carskim pragnienie podpisania pokoju z Francuzami. W rzeczywistości Kutuzow wprowadził w wojsku rosyjsku drakońską dyscyplinę, jakkolwiek forma dezercji, a nawet zwątpienia karana była śmiercią. Skutek był taki, że w tym czasie, kiedy Napoleon bezczynnie trwał w Moskwie, armia rosyjska w rejonie Tuły i Kaługi została wzmocniona i osiągnęła sprawność bojową. Napoleon powinien był nie wracać do spalonej prastarej stolicy carów. Wówczas wojna mogła zostać wygrana, mimo, że w bitwie pod Możajskiem nie udało się zniszczyć armii rosyjskiej. Fakty były jednak takie, że wojska Wielkiej Armii wkroczyły 14 września 1812 roku do Moskwy, ale pożar zmusił je do opuszczenia miasta. Do strawionego pożarem miast Napoleon wrócił 19 września. Był to wielki błąd Napoleona. Jego oczekiwanie na pokój, zakończyło się 18 października 1812 r. Kutuzow został zmuszony przez Aleksandra do wydania bitwy Napoleonowi. Wojska rosyjskie zaatakowały więc na rozkaz Kutuzowa wysuniętą awangardę Wielkiej Armii dowodzoną przez Murat’a pod Tarutino. Na szczęście bitwa pod Tarutino nie zakończyła się klęską wojsk napoleońskich, ale zasługa w tym największa Polaków z V. korpusu księcia Józefa Poniatowskiego. Bitwa spowodowała wymarsz Wielkiej Armii z Moskwy. Napoleon po opuszczeniu Moskwy zdecydował się na marsz na Kutuzowa. Chciał zniwelować swoje błędy, jaki popełnił pod Możajskiem i przez 5-tygodniowy pobyt w Moskwie. Miał szansę. Niestety ponownie nie wykorzystał jej. Bitwa pod Małojarosławcem mogła oznaczać zwycięstwo Wielkiej Armii i klęskę wojsk Kutuzowa. Nie wykorzystał również pośpiesznej ucieczki Kutuzowa z pola walki pod Małojarosławcem. Gdyby rzucił na ustępujące siły rosyjskie niewielką cześć swoich sił, armia rosyjska poszłaby w rozsypkę i wojna byłaby wygrana. Nie zdecydował się również na powrót do Smoleńska trasą południową, przez Małojarosławiec – Masalsk i Me­dyń – Juchnów na Jelnię, tylko wrócił na zniszczony trakt smoleński. Wprowadził tym samym Kutuzowa w wielkie osłupienie, gdyż ten ze swoją armią w obawie przed Napoleonem uciekł aż za rzekę Okę. Wojna roku 1812 to wojna straconych szans, a jedną z największych była właśnie bitwa pod Możajskiem.

Jednak bitwa pod Możajskiem, stoczona 7 września 1812 r., jak Pani słusznie stwierdziła była zwycięstwem, wspaniałym zwycięstwem napoleońskim. Napoleonowi w wyniku własnych błędów nie udało się zniszczyć armii Kutuzowa. Nie osiągnął strategicznego celu. Pozwolił Rosjanom okrzepnąć i przystąpić do ofensywy, choć wymuszonej przez cara Aleksandra na Kutuzowie. Następstwem wojny był pobyt w Moskwie. Blisko 5-cio tygodniowy pobyt w Moskwie – nie można tego inaczej traktować, jak porażkę, pyrrusowe zwycięstwo. Skutek był jeden: zniszczenie sił Wielkiej Armii, utrata inicjatywy strategicznej, a w konsekwencji utrata całej Europy i zwycięstwo monarchii feudalnych – Rosji, Prus i Austrii.

Rozmawiała Agnieszka Popiak

Partnerzy



Przewiń do góry