Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Burzliwe losy Markizy, czyli wzloty i upadki Jane Anderson

Burzliwe losy Markizy, czyli wzloty i upadki Jane Anderson

Amerykanka nie była agentką wywiadu, potrafiła zaś bezbłędnie wykorzystać kobiece atuty. To one pozwoliły jej wkręcić się do towarzystwa i poznać m.in. Josepha Conrada (Józefa Teodora Konrada Korzeniowskiego) i jego żonę Jessie w kwietniu 1916 roku. Pisarz tak zauroczył się wesołą, piękną i charyzmatyczną Amerykanką, iż ich relacje stały się dość zażyłe. W liście do przyjaciela i zarazem swego asystenta Richarda Curle’a Conrad pisał, iż Jane dąży do tego, byśmy ją zaadoptowali jako dużą córkę, i doskonale jej się to udaje. Krótko mówiąc jest mniam-mniam. Amerykanka zaczęła uchodzić za protegowaną Conrada. Pisarz próbował zainteresować jej twórczością swego agenta Jamesa Pinkera. W liście do niego scharakteryzował ją jako „zdolną”. Jednak jej osobowość jest tak powikłana wewnętrznie, że trudno przewidzieć, do czego te zdolności w końcu doprowadzą. Pod względem osobistym brak jej rozeznania i determinacji w układaniu osobistego życia, ale sadzę, że jest tak szczera i otwarta, na ile to jest możliwe u kobiety; wszystkie jej pobudki są raczej wspaniałomyślne.

Conrad nie mógł się bardziej pomylić w ocenie sytuacji. Jane patrzyła na znajmość z 59-letnim pisarzem w sposób bardzo oportunistyczny. Liczyła, iż dzięki protekcji literata zdoła na dłużej zagościć w kręgu brytyjskich elit literackich. Celem umocnienia swej pozycji postanowiła poróżnić małżonków. Wprost zasugerowała ona żonie pisarza, iż łączy ją z jej mężem romans. W tej sytuacji Jessie postanowiła interweniować i ostatecznie udało jej się poluźnić kontakty męża z podstępną Anderson.

Joseph Conrad w 1916 roku Zdj. Wikimedia Commons

Joseph Conrad w 1916 roku
Zdj. Wikimedia Commons

Czując, iż nic już nie wskóra w Londynie, Jane pod koniec 1916 roku przeniosła się do Paryża, gdzie poznała syna Conrada, Borysa. Ten ostatni służył na terenie Francji i pod wpływem ciekawości postanowił poznać amerykańską piękność, o której tyle słyszał od ojca. Borys szybko wpadł w sidła uwodzicielskiej Jane i przedłużył nawet swój pobyt w Paryżu, czym naraził się przełożonym. Został aresztowany, jednak Anderson wykorzystała swe znajomości i doprowadziła do jego uwolnienia. Sam Conrad zaistniałą sytuację skwitował słowami: jeżeli musi napotkać jakąś „Jane”, lepiej teraz, kiedy ma lat 19, niż kiedy będzie miał 24. Joseph wierzył, iż jego syn szybko zapomni o tej niestałej uwodzicielce.

Tymczasem Jane zaangażowała się w związek z politykiem i pisarzem Józefem Retingerem, nota bene człowiekiem żonatym. Owa znajomość miała burzliwy charakter i była powodem wielu bolączek polityka. Zdaniem Jesse Conrad wszelkie późniejsze problemy Retingera były winą naszej przyjaciółki Jane Anderson Taylor. Była doskonałą kłamczuchą, a J. R., przy całej znajmości kobiet, był łatwą ofiarą. Jego zła passa rozpoczęła się w Paryżu, gdzie niespodziewanie Retinger stał się persona non grata. Sam polityk przyczyn ochłodzenia stosunku Francuzów do jego osoby doszukiwał się w knowaniach lorda Northcliffe’a. Ten ostatni powodowany zazdrością o Jane postanowił rozdzielić kochanków. Po wyjeździe Retingera kompanami jej wieczorów byli brytyjscy i francuscy oficerowie. Pracownicy ambasady USA w Paryżu donosili, iż Anderson utrzymywała równie zażyłe relacje z pracownikami japońskiej i włoskiej placówki dyplomatycznej. Zapewne służyli oni jej za źródło informacji, na wszelki wypadek postanowiono jednak bliżej przyjrzeć się działalności Anderson. Niczego jednak nie znaleziono.

Partnerzy



Przewiń do góry