Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Burzliwe losy Markizy, czyli wzloty i upadki Jane Anderson

Burzliwe losy Markizy, czyli wzloty i upadki Jane Anderson

Po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii małżeństwo de Cienfuegos opowiedziało się po stronie generała Francisco Franco. Jane relacjonowała przebieg konfliktu dla londyńskiego Daily Mail. W jej tekstach przewija się motyw mordowania bezbronnych jeńców oraz profanacje kościołów katolickich dokonywane przez republikanów. Jane została aresztowana przez siły rządowe 23 września 1936 roku i przewieziona do Madrytu. Tam oskarżono ją o szpiegostwo i skazano na śmierć. Sędziowie trybunału nie mogli jednak porozumieć się, co do daty egzekucji. W tej sytuacji Jane była przerzucana z jednego więzienia do drugiego, ostatecznie osiadła w niesławnym Plaza del Conde de Toreno. Niegdyś znajdował się tam konwent, w którym mieszkało 28 zakonnic. Jane oszacowała, iż na tej niewielkiej przestrzeni władze zdołały upchniąć ponad 1000 kobiet. Wiele z nich wywodziły się z hiszpańskiej szlachty. Obracająca się w tym środowisku Jane nierzadko miała jednak problem z rozpoznaniem dawnych koleżanek. Trudy życia w więzieniu negatywnie odbijały się na fizjonomii i stanie psychicznym obecnych tam kobiet. Trzytygodniowy pobyt w zamknięciu odcisnął również swe piętno na Jane. Jak wspominał historyk William G. Schofield: wkraczała do więzienia jako najpiękniejsza kobieta w Hiszpanii. Kiedy opuszczała jego podwoje była wymizerniała przez szkorbut i stasznie pogryziona przez szczury. Jej twarz pożłobiły bruzdy, a w oczach widniało szaleństwo.

Zagorzała antykomunistka

Po uwolnieniu Jane niezwłocznie udała się do USA, gdzie wykreowano ją na męczennice. W oficjalnej retoryce podkreślano, iż była prześladowana z powodu wiary, tym samym spuszczając zasłonę milczenia na jej rzekome szpiegostwo. W latach 1937-39 wygłosiła ona ponad 100 odczytów dla zgromadzeń katolickich, podczas których dość mocno podkoloryzowała realia hiszpańskie. Zdawać by się mogło, iż wojska rządowe głównie zajmowały się napadaniem na klasztory, gwałceniem zakonnic oraz torturowaniem katolików. Zdaniem Jane prawdziwymi mocodawcami sił republikańskich byli Rosjanie, którzy traktowali Hiszpanię jako wstęp do ich ekspansji. Następna miała być Portugalia i Francja. Anderson przekonywała słuchaczy, iż to bolszewicy a nie faszyści stanowili prawdziwe zagrożenie dla USA.

Jane nie zasypywała gruszek w popiele i maksymalnie chciała skorzystać na popularności tematyki wojny domowej w Hiszpanii. W 1938 roku stworzyła biuro podróży, które oferowało amerykańskim katolikom możliwość obserwowania z bliska walczących falangistów. Ku rozczarowaniu uczestników wyprawy faszyści nie przykładali większej wagi do religii, a wielu z rozmówców nie wiedziało nawet, kim jest markiza Jane Anderson de Cienfuegos.

Po zakończeniu wojny domowej małżeństwo powróciło do Hiszpanii. Jane pracowała tam dla ministerstwa propagandy i otrzymała nawet od Franco medal za odwagę w batalii przeciwko „czerwonym”. Jej umiejętności propagandowe oraz głęboki antykomunizm zwróciły uwagę Niemców, którzy zaproponowali jej pracę jesienią 1940 roku. Był to okres, gdy „sojusz” sowiecko-niemiecki dogorywał a Hitler planował napowrót stać się głównym adwersarzem bolszewików. Z tego też względu Anderson nie widziała w pracy dla Niemców niczego złego. Początkowo Jane pisywała dla periodyku „News from Germany”. Wiosną 1941 roku przeniosła się na stałe do Berlina, gdzie w kwietniu podjęła pracę w amerykańskiej sekcji Niemieckiego Radia.

Propagandzistka

Jane Anderson ze stolicy Niemiec nadawała pod pseudonimem „The Georgia Peach”. Alianci nazywali ją „Lady Hau-Hau” nawiązując tym samym do jej brytyjskiego odpowiednika Williama Joyca. Jej audycje zaczynały się od słów „Zawsze pamiętaj, że postępowi Amerykanie jedzą płatki kukurydziane Kelloga oraz wysłuchają historii obu stron konfliktu”. W swym programie Jane koncentrowała się na trzech głównych tematach: prokatolickiej polityce nazistów, normalności życia w stolicy (nieograniczone zasoby żywnościowe i materiałowe Niemców) oraz krucjacie Hitlera przeciwko bolszewikom.

Specjalnością Anderson były wywiady na antenie. Do programu zapraszała zarówno cudzoziemców, jak i Niemców. Jej rozmówcy głosili peamy na cześć nazizmu i rzucali kalumnie na głowy aliantów. Udało jej się nawet ściągnąć do swego programu samego Williama Joyca.

Jej kariera nazistowskiej propagandzistki nie trwała jednak długo i została niespodziewanie przerwana w marcu 1942 roku. Powodem rezygnacji z dalszej współpracy z Jane było wykorzystanie przez Amerykanów jednej z jej audycji do kontrpropagandy. W swym programie opisała ona wizytę w ekskluzywnym lokalu, gdzie zajadała się ciastkami i słodyczami a wszystko popijała szampanem. Transmisję przetłumaczono na język niemiecki i nadano na Rzeszę. Opis uginających się od jedzenia stołów niewątpliwie uderzył w morale Niemców, bowiem obowiązywało racjonowanie żywności. Według danych uzyskanych przez FBI Anderson nie nadawała od 17 marca 1942 roku do 12 czerwca 1944 roku. Po powrocie skupiła się przede wszystkim na ukazywaniu brutalności czerwonoarmiowców na froncie wschodnim. Jej ostatni program został nadany 19 czerwca 1944 roku, później Jane wyjechała do Baden – Baden.

W ukryciu

Jane miała powody, by chcieć zniknąć z oficjalnych radarów. Jej audycje wzbudziły zainteresowanie władz amerykańskich, które postanowiły dociec, kim jest „Georgia Peach”. Na trop Jane nakierowały ich same audycje. Ta bowiem dość nieostrożnie odniosła się w nich do znajomości z Josephem Conradem. Dnia 26 lipca 1943 roku 8 amerykańskich obywateli zostało zaocznie (in absentia) oskarżonych o zdradę za działalność na rzecz Trzeciej Rzeszy. Wśród oskarżonych znalezła się również Jane. Rok po zakończeniu wojny Departament Sprawiedliwosci wysłał 5 agentów do Europy na poszukiwanie nieuchwytnej Anderson.

Tymczasem Jane przebywała w Ehrwald w Austrii. Wiedziała jednak, iż nie jest tam bezpieczna. Co najmniej dwukrotnie, bez powodzenia próbowała uciec do neutralnej Szwajcarii. Po dwóch latach życia w ukryciu została zatrzymana 2 kwietnia 1947 roku w Salzburgu. Niespodziewanie jednak po pół roku postawione jej zarzuty zostały wycofane. Decyzję władz umotywowano małą szkodliwością czynu, bowiem Jane nadawała dość krótko. Sprawa była jednak bardziej skomplikowana. Na jej korzyść przemawiał fakt, iż audycje „Georgia Peach” miały wybitnie antysowiecki charakter. W realiach narastającej „zimnej wojny” nie można było ukarać kobiety, która przestrzegała rodaków przed prawdziwą naturą bolszewików. Na decyzje władz miało również wpływ hiszpańskie obywatelstwo Anderson. Postawienia jej przed sądem mogło wpłynąć na pogorszenie relacji z generałem Franco. W tej sytuacji Anderson opuściła więzienie i wyjechała do Hiszpanii, gdzie zmarła w 1972 roku.

Paulina Sołuba – doktor nauk humanistycznych, specjalizuje się w historii USA i Niemiec; autorka dwóch pozycji monograficznych oraz wielu artykułów naukowych i popularnonaukowych.  

Bibliografia:

Conrad B., My father: Joseph Conrad, London 1970.

Conrad J., The Collected Letters of Joseph Conrad: 1917-1919, vol. 6, ed. F. R. Karl, L. Davies, Cambridge 2002.

Edwards J. C., Atlanta’s Prodigal Daughter: The Turbulent Life of Jane Anderson As Expatriate and Nazi Propagandist, „The Atlanta Historical Journal”, vol. 28, No. 2, Summer 1984.

Edwards J. C., Berlin calling: American broadcasters in service to the Third Reich, New York 1991.

Givner J., Katherine Anne Porter: A Life, Athens 1991.

Meyers J., Joseph Conrad: A Biography, New York 1991.

Najder Z., Życie Conrada – Korzeniowskiego, t. 2, Warszawa 1980.

Pegolotti J. A., Deems Taylor: A Biography, Boston 2003.

Pomian J., Józef Retinger: życie i pamiętniki „szarej eminencji”, Warszawa 1990.

Seldes G., Witness to a Century: Encounters with the Noted, the Notorious, and the Three SOBs, New York 1987.

Wilkes D. E., Jane Anderson: The Nazi Georgia Peach, The Observer”, May 18, 1995.

Wilkes D. E., Jane Anderson: The Nazi Georgia Peach. Part 2, The Observer”, May 25 – 31, 1995.

Wilkes D. E., Jane Anderson: The Nazi Georgia Peach. Part 3, The Observer”, June 1 – 7, 1995.

 

 

Partnerzy



Przewiń do góry