Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Co usprawiedliwia człowieka? Argumentacja antykatolicka w Kupcu Mikołaja Reja

Co usprawiedliwia człowieka? Argumentacja antykatolicka w Kupcu Mikołaja Reja

W szkole średniej każdy poznał nazwisko Mikołaja Reja. Nikt jednak nie kojarzy go jako tego, który porzucił katolicyzm i przeszedł na protestantyzm. Jego dzieła są przepełnione kalwińskimi zasadami wiary. Oto jedno z nich.

Wiek XVI przyniósł wielkie zmiany tak w Polsce, jak i w Europie; ponadto poszerzyły się ludzkie horyzonty, zarówno w dosłownym, jak i w przenośnym znaczeniu tego słowa. Zaczęto odkrywać nowe terytoria, co wiązało się z przemianami politycznymi, kulturowymi i gospodarczymi; rozpowszechniał się druk, zmieniał się układ sił poszczególnych państw, a do tego wszystkiego dołączyła reformacja. To ona jest kluczowym zjawiskiem przyczynowo-skutkowym, niezbędnym do podjęcia tematu zawartego w niniejszej pracy.

Mikołaj Rej, portret ze Źwierciadła, 1568

Mikołaj Rej, portret ze Źwierciadła, 1568

W Polsce reformacja szerzyła się głównie w formie luteranizmu, kalwinizmu, a także za sprawą braci czeskich. Luteranizm objął mieszczaństwo miast pruskich i częściowo wielkopolskich. W 1525 roku od katolicyzmu odszedł Zakon Krzyżacki, który uległ sekularyzacji[1].

Kupiec Mikołaja Reja jest literackim przykładem idei reformacji, a zarazem odpowiedzią na ówczesną sytuację Kościoła katolickiego[2]. W swojej pracy Rej zawarł główną koncepcję luteranizmu, którą było zbawienie grzesznika nie przez dobre uczynki, lecz dzięki łasce boskiej[3]. Odpowiadając na pytanie, co usprawiedliwia człowieka, należy najpierw postawić inne, rozwijając jednocześnie to pierwsze: co i przed kim usprawiedliwia człowieka. W Kupcu ma miejsce Sąd Boży, na który zostali wezwani Książę, Biskup, Gardyjan i Kupiec. Każdy z nich wymawia się obowiązkami i próbuje uciec od sądu. Kupiec, ostatecznie zrozumiawszy brak słuszności swego postępowania, korzy się i prosi o miłosierdzie. Zostaje wyśmiany przez Księcia, Biskupa i Gardyjana, którzy zostali obrazowo przedstawieni jako obładowani dobrymi uczynkami i odpustami, i to właśnie on, dzięki błaganiom o miłosierdzie i nie szukaniu swoich zasług, zostaje zbawiony. Takie właśnie postępowanie, głęboka wiara i żal za grzechy, błaganie o miłosierdzie prowadzą do usprawiedliwienia grzesznego życia przed Bogiem i do zbawienia.

Na uwagę zasługuje samo dzieło Reja[4], które zostało wydane anonimowo w 1549 roku w Królewcu przez Jana Seklucjana[5]. Utwór nie spotkał się z wieloma opracowaniami[6]. Warto zaznaczyć, że dzieło to nie jest oryginalne. Bazuje ono bowiem na dziele innego działacza reformacyjnego, Thomasa Naogeorgusa (Kirchmeyera), które nosi tytuł Mercator, seu Iudicium, a wydane zostało w 1540 roku[7]. Rej nieco zmienił treść, np. nie krytykuje papiestwa tak ostro, jak Kirchmeyer. Obie prace natomiast łączy propagowanie nauki o usprawiedliwianiu przez wiarę. Sam Kupiec nie jest dramatem, choć przybiera taką formę redakcyjną. Prawdopodobnie nigdy nie został wystawiony na scenie.

Utwór został napisany w języku polskim, niewątpliwie trudnym w odbiorze dla współczesnego czytelnika. Odzwierciedla to jednak koncepcję religijną: środowiska antykatolickie promowały nauki w językach narodowych, zapoczątkował to już Jan Hus w poprzedzającym reformację stuleciu. Praca pod względem gatunku przypomina średniowieczny moralitet. Jest więc to utwór o charakterze moralizatorskim, gdzie wyraźnie uwypuklony jest główny bohater (w tym wypadku Kupiec), który reprezentuje ludzkość bądź daną grupę ludzi. Tak też jest z pozostałymi bohaterami. Książę, który prowadzi wojnę, odmawia stawienia się przed Sądem. Tak samo postępuje Biskup, który zasłania się obowiązkami, natomiast zakonnik ignoruje wezwanie przed Sąd i proponuje napicie się piwa. Obecni są też inni bohaterowie. Pojawia się Sumnienie, żona Kupca, którą porzucił. Jest ona uosobieniem postawy luterańskiej, jedyną pozytywną ziemską postacią w całym utworze, choć nieszczęśliwą, skarży się na postępowanie małżonka. Zostawił ją on dla innej kobiety, Fortuny, z którą miał syna o imieniu Zysk. Same imiona bohaterów odzwierciedlają negatywne cechy potępiane przez protestantów, a ich zachowanie dodatkowo je podkreśla i uwypukla. Kupiec, który jest uosobieniem targu, handlu, transakcji, przedsiębiorczości, porzuca własne sumienie – moralność, przyzwoitość, a wręcz własne serce, dla Fortuny – bogactwa, majątku, powodzenia, pozornego i materialnego szczęścia, z której powstaje Zysk – uosobienie profitów, wszelakich korzyści i zarobku. Książę uosabia władzę świecką, panowanie, hierarchię, siłę, kontrolę, wpływy. Biskup uosabia podobne rzeczy, lecz na płaszczyźnie kościelnej, zaś zakonnik Gardyjan jest kumulacją wszelkich cech obnażających zepsucie Kościoła – lenistwo, pijaństwo etc. Schemat moralitetu, w jakim został napisany utwór, wskazuje na jego religijny charakter, zaś język narodowy, w którym został napisany, wskazuje na doktrynę protestancką.

Partnerzy



Przewiń do góry