Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Czarno-czerwona kompania

Czarno-czerwona kompania

1 sierpnia 1944 roku przy ulicy Świętojerskiej 10 w Warszawie odbywa się odprawa powstańców. Około 60 ludzi zebrało się w Fabryce Firanek Szlenkera. Mają zdobyć niemiecki szpital polowy przy ulicy Barokowej. Wiedzą, że szanse na zwycięstwo są nikłe. Oddział ma tylko 2 pistolety maszynowe i 15 pistoletów. Pomimo to 104 kompania Związku Syndykalistów Polskich rusza do walki i rozpoczyna swoja powstańczą epopeję.

Związek Syndykalistów Polskich

104 kompania ZSP była oddziałem bojowym Związku Syndykalistów Polskich, jednej z grup należących do organizacji scalonych drugiego stopnia, czyli posiadających własne struktury polityczne, a podporządkowanych Armii Krajowej pod względem dowodzenia.

Tablica poświęcona 104 Kompanii Syndykalistów na ścianie Pałacu Krasińskich (Zdj. Wikimedia Commons)

Tablica poświęcona 104 Kompanii Syndykalistów na ścianie Pałacu Krasińskich (Zdj. Wikimedia Commons)

ZSP powstał w październiku 1939 roku w Warszawie. Jej założycielami byli przedwojenni działacze Związku Związków Zawodowych. Do kwietnia 1941 roku organizacja działała pod nazwą Związek Wolność i Lud, aby okupant nie skojarzył jej członków z przedwojennymi rewolucyjnymi syndykalistami. Było to bardzo ważne, ponieważ wśród liderów byli znani przed 1939 rokiem publicyści i działacze robotniczy.

W programie ZSP znalazły się zarówno postulaty walki o niepodległość, jak i utworzenia nowej, ludowej Polski opartej na samorządzie pracowniczym. Każdy wstępujący do organizacji zostawał jednocześnie członkiem jej oddziałów zbrojnych. Przed dowódcą składał przysięgę o następującej treści:
„Przysięgam na honor i miłość do Ojczyzny, że wstępując do ZSP dołożę wszelkich sił, starań i zdolności dla odzyskania niepodległości, wolności i całości Polski oraz wyzwolenia ludu pracującego miast i wsi. Przysięgam, że Towarzyszy walki i pracy nie opuszczę w potrzebie, a z tajemnic organizacyjnych żadnego złego użytku nie uczynię, cokolwiek by mnie spotkało”.

Organizacja bardzo nieufnie podchodziła do rządu londyńskiego i nigdy nie podporządkowała się mu politycznie. W lutym 1942 roku ZSP weszło w skład Frontu Lewicy Patriotycznej, grupującego organizacje syndykalistyczne i socjalistyczne niezależne zarówno od Londynu jak i Moskwy. Spowodowało to konflikty z dowództwem AK, oraz wzajemną nieufność. Pomimo to syndykaliści umożliwili wiosną 1944 roku przeprowadzenie lustracji ich oddziałów zbrojnych przez przygotowujących Akcję Burza oficerów Komendy Głównej AK.

Oddziały bojowe ZSP liczyły wówczas w całym kraju około 2 tysięcy żołnierzy. W Warszawie i okolicach siły syndykalistów liczyły około 1000 ludzi.

104 kompania ZSP

104 samodzielna kompania ZSP została sformowana w dniu wybuchu powstania. Ze względu na brak zaufania kierownictwo ZSP zostało poinformowane o planach dowództwa AK dopiero około godziny 9 rano 1 sierpnia. Z tego powodu udało się zorganizować tylko jedną zwartą kompanie syndykalistyczną, a większość członków organizacji została de facto wcielona do innych formacji powstańczych. Dowódcą kompanii został Kazimierz Puczyński „Wroński”, mający doświadczenie z akcji bojowych prowadzonych we wcześniejszych latach. Zastępcą dowódcy do spraw bojowych został porucznik Witold Potz „Koperski”, przedwojenny harcmistrz i weteran Kampanii Wrześniowej. W skład kompanii włączono także utworzona kilka dni wcześniej syndykalistyczną kompanię „Wola”.

Pierwsze zadanie polegało na zajęciu przez bojowców Fabryki Firanek przy ulicy Świętojerskiej 10. Zostało to wykonane bez zwracania uwagi przeciwnika. W późniejszych dniach w budynku tym mieścił a się kwatera kompanii, wytwórnia granatów oraz szpital polowy.

Pierwsze zwycięstwo

1_sierpnia__cmentarz_ewangelicki_na_woliDwie próby ataku na szpital przy ul. Barokowej załamały się pod silnym ostrzałem przygotowanego do obrony przeciwnika. Do nocy 1 sierpnia syndykalistom nie udaje się opanować umocnionego punktu oporu. W nocy obrońcy wycofują się jednak do pobliskiego Pałacu Krasińskich, licząc na to, że tam doczekają nadejścia pomocy. Drugiego dnia powstania 104 Kompania przeprowadza kolejny atak i zaskakuje Niemców. Po krótkiej walce syndykaliści wdzierają się do Pałacu. Przeciwnik ma kilku zabitych. Reszta żołnierzy poddaje się. W ręce oddziału trafia tak potrzebny sprzęt – karabiny i pistolety maszynowe, a także kuchnia polowa, która już wkrótce posłuży do dożywiania ludności cywilnej.

Zdobycie Pałacu Krasińskich stanowi przełomowy moment. 104 Kompania staje się najlepiej uzbrojonym oddziałem powstańczym na Starym Mieście liczącym około 360 ludzi. Zdobywa też zapasy leków i środków medycznych pozwalających na założenie własnego szpitala polowego, który organizuje przy ulicy Świętojerskiej 4/6 doktor Adam Krakowski „dr Adam”, odznaczony później Krzyżem Walecznych.

Zostają utworzone 4 plutony, potem jeszcze 2. 1 pluton wziął udział w uderzeniu na pałac Blanka, zdobyty 3 sierpnia oraz więzienie przy ulicy Daniłowiczowskiej Kolejny pluton oczyszczał okolicę z niemieckich snajperów i dociera do gmachu sądów na Lesznie. Reszta kompanii wraz z innymi oddziałami bierze w kolejnych dniach udział w ciężkich walkach o Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych.

6 sierpnia dwa plutony syndykalistów wzięły udział w jedynej powstańczej defiladzie na ulicy Długiej.

Pomoc mieszkańcom i konflikt z AK

W pierwszych dniach Powstania syndykaliści przystępują również do pracy organizacyjnej i politycznej. Powołują komitet złożony z przedstawicieli cywilów i powstańców. Jest on zorganizowaną na syndykalistyczny sposób radą mającą organizować pomoc żywieniową a także wsparcie dla ludności, zwłaszcza starców i dzieci. Rozpoczyna działalność również grupa prasowo-informacyjna. Na jej czele staje Stefan Szwedowski „Wojciech”, jeden z liderów ZSP. Rozpoczyna on wydawanie pism „Iskra” oraz „Syndykalista”. Obok doniesień z frontu zawierają one teksty polityczne. Redakcja korzysta z własnej maszyny drukarskiej oraz nasłuchu radiowego i telefonicznego. Syndykaliści wyróżnili się również tym, że w przerwach między walkami organizowali spotkania polityczne dla ludności cywilnej.

Zwłaszcza ta działalność była przyczyną zaostrzenia konfliktu z częścią dowództwa Armii Krajowej. Do kwatery 104 Kompanii przybył kapitan Włodzimierz Kozakiewicz „Barry” z żądaniem zmiany nazwy oddziału oraz syndykalistycznej symboliki. Przedstawiciele ZSP udzielili mu wykładu na temat demokracji, a następnie odesłali z powrotem.

W walkach o Stare Miasto

Tablica na Starym Mieście (Zdj. Wikimedia Commons)

Tablica na Starym Mieście
(Zdj. Wikimedia Commons)

W kolejnych dniach sierpnia 104 Kompania brała udział w ciężkich walkach o Stare Miasto, miedzy innymi w okolicach Zamku Królewskiego, obronie barykady przy ulicy Piwnej i starciach o Katedra im. św. Jana. Najsłynniejszym epizodem tego okresu powstania była obrona Domu Profesorów przy ul. Brzozowej 12. Stanowił on miejsce ważne ze względów strategicznych, ale również symboliczne. To w tym budynku doszło do powstania ZSP.

Dom profesorów był wielokrotnie atakowany przez nacierające od strony Wisły znaczne siły niemieckie. Bronił go jeden z plutonów 104 Kompanii. Kilkakrotnie Niemcom udało się niemal dostać do środka budynku, jednak zawsze byli odpierani z dużymi stratami. W tych walkach brał udział między innymi Pluton szturmowy w sile 26 ludzi pod dowództwem kpr. pchor. S. Komornickiego ps. „Nałęcz”, późniejszy generał Wojska Polskiego.

W tych starciach Kompania poniosła znaczne straty. Niemal połowa jej żołnierzy zginęła lub została ranna. Zginęli dwaj dowódcy plutonów, a także komendantka Wojskowej Służby Kobiet ZSP i działaczka syndykalistyczna Maria Onaker. Na przełomie sierpnia i września w oddziale pozostało zaledwie około 110 ludzi zdolnych do walki.

Ewakuacja Starego Miasta, rozwiązanie Kompanii

W trakcie ewakuacji Starego Miasta przy włazie do kanału doszło do kolejnego incydentu z żandarmerią AK. Gdy okazało się, że ranni syndykaliści nie są wpuszczani do kanału, a żandarmi nakazują im powrót na pozycje ich koledzy zagrozili użyciem broni jeśli ranni nie zostaną ewakuowani. Dodatkowym powodem konfliktu było wyznaczenie przez dowództwo AK 104 Kompanii rolę oddziału osłonowego, który miał zejść do kanałów jako ostatni.;

Tuż przed ewakuacją kompania straciła dowódcę oraz zastępcę dowódcy. Kazimierz Puczyński „Wroński” oraz Witold Potz „Koperski” zostali zasypani podczas nalotu w ruinach kamienicy przy ulicy Długiej. Przeżyli jednak, a dzięki zapasom wody i żywności doczekali do upadku powstania. Ukrywali się w ruinach do późnej jesieni, aby następnie opuścić Warszawę. Konflikt z AK był wówczas tak zaogniony, że pojawiły się nawet plotki iż dowództwo kompanii aresztowano.

Ze Starego Miasta ewakuowano kanałami ponad 80 członków 104 Kompanii. Około 20 wydostało się innymi drogami, przebranych za cywilów. Jeden został rozpoznany przez Niemców i rozstrzelany.

Większość żołnierzy trafiła do Śródmieścia, gdzie powstało Syndykalistyczne Porozumienie Powstańcze, złożone z członków ZSP oraz anarchosyndykalistycznej Syndykalistycznej Organizacji „Wolność”. Zbrojnym oddziałem SPP stała się Brygada Syndykalistyczna, walcząca pod czarno-czerwonymi barwami. Jeden z plutonów 104 Kompanii dostał się z kolei na Powiśle i tam walczył wspólnie z żołnierzami armii Berlinga, którzy przedostali się przez Wisłę. Po upadku przyczółka czerniakowskiego wśród powstańców, którym udało się przeprawić przez Wisłę było 10 syndykalistów, którzy zostali wcieleni do Wojska Polskiego.

104 Kompania była oddziałem, który odegrał bardzo istotną rolę w działaniach powstańczych na Starym Mieście. Pomijana często w opracowaniach kwestia politycznego zaplecza Kompanii odgrywała w tych wydarzeniach istotną rolę. Dziś o walkach toczonych przez syndykalistów przypomina tablica pamiątkowa na Domu Profesorów, a także tablica na Pałacu Krasińskich oraz budynku przy ul. Świętojerskiej 4/10.

Piotr Ciszewski

 

Bibliografia:

Rafał Chwedoruk „Ruchy i myśl polityczna syndykalizmu w Polsce”, Warszawa 2011

Rafał Górski, Michał Przyborowski „Oddziały bojowe syndykalistów polskich podczas okupacji hitlerowskiej”, w „anarchosyndykalizm – strajki, powstania, rewolucje 1892-1990, Poznań-Kraków 2006

Stanisław Komornicki „Na barykadach Warszawy”, Warszawa 2003

Michał Przyborowski „Syndykaliści w Powstaniu Warszawskim”, w „A-tak” 1/1999

Tomasz Strzembosz „Oddziały szturmowe konspiracyjnej Warszawy 1939-1944”, Warszawa 1983

 

Partnerzy



Przewiń do góry