Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Dzieje narodów stanowią klucz do wyjaśnienia ich sposobu widzenia świata – rozmowa z Pawłem Rojkiem, autorem książki „Przekleństwo Imperium”

Dzieje narodów stanowią klucz do wyjaśnienia ich sposobu widzenia świata – rozmowa z Pawłem Rojkiem, autorem książki „Przekleństwo Imperium”

Po co analizować idee opisujące, na najbardziej podstawowym poziomie, cele i kierunki polityczne? Czy nie lepiej zajmować się analiza wskaźników ekonomicznych czy poziomu uzbrojenia?

Po prostu ludzie nie działają na podstawie tego, jak jest, lecz na podstawie tego, jak im się wydaje, że jest. To jest podstawowa zasada nauk humanistycznych. Żeby zrozumieć ludzkie zachowanie, trzeba brać pod uwagę nie tylko czynniki geograficzne, gospodarcze czy demograficzne, lecz przede wszystkim przyjmowaną przez ludzi interpretację sytuacji. Takie interpretacje można znaleźć w dyskusjach ideowych, prowadzonych wśród elit intelektualnych. Bez zrozumienia, jak Rosjanie rozumieją samych siebie i otaczającego ich świata, nie sposób pojąć tego, co robią i do czego zmierzają.

W swojej książce „Przekleństwo imperium” właściwie bez przerwy odnosisz się do przeszłości, czy miało by to oznaczać, ze poznając historię jakiegoś państwa poznajemy je lepiej?

Nie sądzę, by do zrozumienia świata wystarczała historia, ale niewątpliwie dzieje narodów stanowią klucz do wyjaśnienia ich sposobu widzenia świata. Koniecznie trzeba jednak historię intelektualną postrzegać dynamicznie. Próbowałem to pokazać w swojej książce na przykładzie idei Rosji jako Trzeciego Rzymu. Uważam, że ta koncepcja rzeczywiście wpływa do dziś na sposób myślenia i zachowania Rosjan, ale nie w taki prosty sposób, jak zazwyczaj się uważa. Pierwotna idea jest początkiem szeregu historycznych transformacji. Piętnastowieczny koncept Moskwy jako Trzeciego Rzymu uzasadniał potem nie tylko religijną imperialną ekspansję, lecz także świeckie projekty polityczne, jak również religijnie inspirowany izolacjonizm. Idea ta oddziałuje nie tylko wtedy, gdy Rosjanie świadomie się do niej odwołują, lecz także wtedy, gdy próbują ją na nowo zinterpretować czy nawet zanegować. Przeszłość mówi nam kim jesteśmy, ale nie przeszłość sama w sobie, lecz przeszłość przez nas dziś interpretowana. Historia jest więc konieczna, ale nie wystarczająca do zrozumienia współczesności.

Warto przyjrzeć się bliżej trzem podstawowym ideom stojącym u podstawy rosyjskiego imperializmu: koncepcji Trzeciego Rzymu, panslawizmu, oraz eurazjatyzmu. Czy mógłbyś je scharakteryzować?

Każda forma imperium potrzebuje jakiejś zasady legitymizacyjnej. Władza imperium nie opiera się bowiem nigdy na nagiej przemocy. Elity narodów podlegających metropolii muszą po prostu mieć jakieś alibi dla swojej sytuacji. Pierwotnie uzasadnieniem budowy imperium była religia. Moskwa uznawała się za spadkobierczynię imperium bizantyjskiego i ostatnią obrończynię prawdziwego chrześcijaństwa w świecie. Doprowadziło to do ambitnych planów zjednoczenia prawosławnych chrześcijan pod berłem carów. Izolacjonistyczną reakcją na te plany był raskoł, przeprowadzony w imię obrony moskiewskich osobliwości religijnych. W swojej książce próbuję wykazać, że niechętnych wobec ekspansji staroobrzędowców także można uważać za spadkobierców idei Trzeciego Rzymu, rozumianej jednak w inny sposób. Potem nastąpił okres dominacji ideologii oświeceniowej, która zresztą stanowiła oficjalne uzasadnienie rozbiorów Polski. Panslawizm był kolejną próbą znalezienia formuły imperialnej. Warto zauważyć, że odwołanie się do zasady jedności Słowian było znacznie mniej ambitne niż  poprzednie uniwersalistyczne formuły religijne czy oświeceniowe. Imperium słowiańskie miało bowiem swoje granice, określane przez występowanie żywiołu słowiańskiego. Nie pokrywały się one co prawda z ówczesnymi granicami Cesarstwa Rosyjskiego, ale przecież nie obejmowały wcale całego świata. Wystarczy porównać panslawizm z ideologią komunistyczną, która miała właśnie ambicje ogólnoświatowe. Najmniej uchwytna jest ideologia eurazjatyzmu, sformułowana w latach dwudziestych kręgu białej emigracji. Nikołaj Trubieckoj i Piotr Sawicki nie odwoływali się ani do jedności religijnej prawosławnych chrześcijan, ani do jedności etnicznej Słowian, lecz do zróżnicowanej religijnie i narodowo wspólnoty historycznej utworzonej przez wspólne zamieszkiwanie równin północnej Eurazji. Podstawą imperialnej tożsamości miała więc być więc geografia. Zdaniem eurazjatystów Związek Radziecki obejmował mniej więcej docelowy obszar wspólnoty eurazjatyckiej. Warto zauważyć, że w tej koncepcji Polska nie leży w zasięgu rosyjskiego imperium. Ideolodzy eurazjatyzmu trzeźwo dostrzegali granicę geograficzną i kulturową między Europą a ich Eurazją. Eurazjatyzm stał się bardzo popularny w Rosji po upadku ZSRR. Głównym ideologiem neoeurazjatyzmu jest obecnie Aleksander Dugin.

rojek2

Która z tych koncepcji twoim zdaniem stoi u źródeł współczesnej polityki Rosji?

Współcześnie w Rosji można znaleźć bez mała wszystkie te wątki. Znajdziemy zarówno religijnych mesjanistów, jak i zwolenników jedności słowiańskiej, wielkie wpływy mają eurazjatyści. Jeśli jednak chodzi o współczesne elity polityczne, to wydaje się, że o wiele ważniejsze dla dużej części  z nich są paradoksalnie koncepcje izolacjonistyczne. Jest taki nurt myślenia o Rosji, który akcentuje jej odrębność od reszty świata i postuluje skupienie się na jej wewnętrznym rozwoju. Wątki takie można znaleźć u staroobrzędowców i słowianofilów, niedawno głosił taką ideologię Aleksander Sołżenicyn, choć akurat on sam nie wywarł znaczącego wpływu na współczesne myślenie w Rosji. Wiele wskazuje na to, że myślenie rosyjskich elit dobrze oddaje koncepcja słabo znanego w Polsce rosyjskiego geopolityka Wadima Cymburskiego. W ostatniej tece „Pressji” opublikowaliśmy tłumaczenie jego wpływowego eseju „Wyspa Rosja”. Postulował on właśnie integrację rosyjskiej platformy cywilizacyjnej i rezygnację z wywierania geopolitycznego nacisku na Zachód. Rosja ma przecież naturalną sferę wewnętrznej ekspansji, ogromne terytoria północne i wschodnie czekające na zagospodarowanie. Z tej perspektywy aneksja Krymu i agresja na wschodniej Ukrainie świadczą raczej o procesie integracji rosyjskiej kultury, a nie o początku kolejnego cyklu imperialnego. Wydaje mi się, że podobne wątki można znaleźć w kluczowej dla reżimu Putina doktrynie suwerennej demokracji sformułowanej przez Władisława Surkowa. To właśnie on, a nie eurazjatysta Dugin, który przechodzi coraz bardziej na stanowiska opozycyjne, jest obecnie prawdziwym ideologiem Kremla. Dziś to właśnie koncepcja obrony „rosyjskiego świata”, bardzo bliska wyobrażeniu Rosji jako wyspy, stanowi oficjalne uzasadnienie polityki rosyjskiej wobec Ukrainy.

Jednym z najistotniejszych wydarzeń w historii Rosji jest „okcydentalna rewolucja” cara Piotra I. Czy zmieniła ona w jakiś sposób koncepcje imperialne jego monarchii?

Rewolucję kulturalną Piotra można traktować jako kolejną transformację idei Moskwy jako Trzeciego Rzymu. Sam Piotr pozostawił zresztą wyraźne aluzje do tej koncepcji. Sankt Petersburg, czyli miasto Świętego Piotra, jest pełen nawiązań do starożytnego Rzymu. Nawet jego herb czyni aluzję do herbu Watykanu. Koncepcja Trzeciego Rzymu miała jednak wyraźnie charakter religijny, natomiast imperium Piotra budowane było na zasadzie świeckiej. Oba projekty łączył jednak uniwersalizm. Imperium prawosławne dawnych carów i imperium sekularne Piotra nie miały mieć ostatecznie żadnych naturalnych granic. Ponoć z czasów Katarzyny pochodzi charakterystyczna anegdotka: „Z kim graniczy Rosja? Z kim chce. A z kim chce? Z nikim”. Jeszcze raz chciałbym zwrócić uwagę, że przynamniej druga część tej anegdotki przestaje być prawdziwa na gruncie panslawizmu czy eurazjatyzmu, nie mówiąc już o współczesnej koncepcji „rosyjskiego świata”.

Drugą rewolucją w rosyjskich dziejach była rewolucji bolszewicka. Piszesz, że Związek Sowiecki był kontynuacją imperialnej tradycji cesarstwa. Czy jednak nie było tak, ze mamy do czynienia z zupełnie innym systemem państwa? Że można mówić o przerwie w państwowości rosyjskiej? Jeżeli nie, to jak koncepcje sowieckie wpisują się w tradycję rosyjskiego tradycjonalizmu?

Związek Radziecki był zdecydowanie czymś więcej niż tylko kolejną formą rosyjskiego imperium. Ideologia komunistyczna budowała państwo totalitarne, obejmujące swoją kontrolą całą działalność polityczną, gospodarczą i społeczną obywateli, a także wykazujące ambicje do kontrolowania przekonań i pragnień ludzi. Z tego względu można mówić właśnie o nieciągłości. Wcześniejsze Cesarstwo Rosyjskie Piotra nie było krajem totalitarnym, nie jest nim też współczesna Rosja Putina. Zarazem jednak ideologia komunistyczna dobrze pasowała do rosyjskiej tradycji imperialnej i spektakularnie ją wzmocniła. W tym sensie można chyba mówić, że Związek Radziecki był kolejną transformacją rosyjskiego imperializmu. Imperializmu, który ostatecznie upadł z powodu przekonania, że przynosi on szkody dla samych Rosjan. Komunistyczna Rosja nawiązywała do uniwersalistycznego wymiaru koncepcji Trzeciego Rzymu, odziedziczyła po niej także wiele elementów religijnych, które jednak nabierały całkowicie świeckiego sensu. Wielu komentatorów, na przykład Nikołaj Bierdiajew, uznawało właśnie Trzecią Międzynarodówkę za kolejne wcielenie Trzeciego Rzymu.

Ostatecznie warto na koniec powrócić do twojej książki – będącej pretekstem do tego wywiadu. Jest ona swoistym wyrazem niewiary w trwałość imperiów opartej na czystej sile. Jaka idea powinna stać u podstaw każdego państwa. Co stanowi arche państwowości?

Nie ma w ogóle czegoś takiego jak trwała władza, oparta wyłącznie na przemocy. Każda forma państwa zakłada jakąś uzasadniającą ją ideę. Dziś w świecie zachodnim państwa najczęściej są rozumiane jako narzędzia do zapewniania bezpieczeństwa i dobrobytu obywateli. Ich celem jest coraz bardziej tylko dbanie o ciepłą wodę w kranie. Jednak także współcześnie można znaleźć echa dawniejszych koncepcji, wedle których państwa mają realizować pewne wyższe cele, rozumiane religijnie czy w sposób świecki. Dawne imperia były właśnie szczególnymi odmianami takich wielkich projektów politycznych. Na pewno wątki imperialne można znaleźć w polityce amerykańskiej, która opiera się na przekonaniu, że Stany Zjednoczone realizują misję urzeczywistniania wolności w świecie. Także my w Polsce traktowaliśmy do niedawna państwo jako środki do realizacji wielkich idei. Kluczowy dla naszej tożsamości mesjanizm zakładał właśnie odzyskanie państwa w celu urzeczywistnienia najpierw w Polsce, a potem na całym świecie, ideału ludzkiej społeczności, łączącej, jak pisał Jerzy Braun, ludzi ze sobą, z innymi narodami i ostatecznie z Bogiem. Ten sposób myślenia można było znaleźć jeszcze u Jana Pawła II.

rozmawiał Juliusz Gałkowski

Paweł Rojek, filozof i socjolog, wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, redaktor naczelny kwartalnika „Pressje”. Autor Semiotyki Solidarności (2009) i Przekleństwa imperium (2014).

Paweł Rojek, Przekleństwo imperium. Źródła rosyjskiego zachowania, Kraków, Wydawnictwo M.: http://klubpdp.pl/publicystyka/1497-przeklenstwo-imperium-zrodla-rosyjskiego-zachowania-9789375959123.html

Recenzja z książki na portalu historykon.

 

Partnerzy



Przewiń do góry