Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Feudalizm klasyczny na przykładzie Królestwa Francji

Feudalizm klasyczny na przykładzie Królestwa Francji

Zanim to nastąpiło doszło do wykształcenia się w gronie elity królestwa pewnych idei, jeszcze bardziej ograniczających władzę monarszą. Pierwszą z nich był koncepcja, że monarcha powinien utrzymać siebie, swój dwór, swoją armię i raczkująca biurokrację jedynie z dochodów pochodzących z domeny królewskiej. Król w tej sytuacji de facto nie różnił się od pozostałych książąt terytorialnych. Był swoistym „pierwszym pośród równych”. Utrzymywał się z ceł, monopoli senioralnych oraz podatków nadzwyczajnych. Te drugie jednak, królowie mający więcej autorytetu mogli nałożyć także na książąt i hrabiów a przez nich na ich poddanych. I tu pojawia się druga bardzo ważna koncepcja – opodatkowania poddanych jedynie za ich zgodą. Siła argumentu militarnego zawsze była w rękach arystokracji dobrą kartą przetargową, więc nic dziwnego, że król musiał układać się z nimi polubownie. Idea ta jednak trafiła także do warstw niższych i nawet lokalni rycerze musieli negocjować kontrakty z uprawiającymi ich ziemię chłopami. Praktyka ta nie zniknęła tak naprawdę aż do czasu wojny stuletniej, której charakter sprawił, że doszło do poważnych zmian w systemie podatkowym królestwa, które później pozwoliły królom na dalszą centralizację władzy.

Prawo lenne i wskrzeszenie prerogatyw monarszych

Monarchowie francuscy, zaczynając od Filipa II Augusta, wykorzystali idee akademickiego prawa lennego wypracowane w Italii do rozciągnięcia swojej zwierzchności politycznej nad coraz większa grupą posiadaczy ziemskich. Zamiana własności alodialnej na własność lenną nie wiązała się z utratą praktycznie żadnych praw majątkowych, nie narzucała także wbrew powszechnemu przekonaniu większych zobowiązań o charakterze militarnym (jedynie łatwiej się je egzekwowało) a do tego była lepiej chroniona przed bezprawną konfiskatą. Niektórzy lennicy byli także prawnie zwolnieni ze stałych podatków na rzecz swoich zwierzchników. Był to pierwszy krok do przerzucenia finansowania monarchii francuskiej na barki kształtującego się wtedy stanu trzeciego, gdyż w tym czasie lenno stało się już synonimem własności jedynie szlachetnie urodzonych.

Wtedy też doszło do zwiększenia się presji władzy monarszej tytułem hrabiów i ich obowiązków militarnych. Do tej pory dominowała koncepcja, że król powinien wzywać hrabiów i ich kontyngenty dopiero w sytuacji, gdy mobilizacja w obrębie domeny królewskiej okaże się niewystarczająca. W XIII wieku, czasie coraz częstszych wojen, monarchowie zaczęli coraz bardziej regularnie egzekwować pomoc militarną od swoich lenników. Do walki wzywane były też kontyngenty biskupów, do tej pory zwolnione z tego obowiązku. Apogeum tego procesu to rządy Filipa IV Pięknego, który nie ograniczał się już tylko do posiadaczy ziemi z jego nadania a rozciągnął obowiązek służb militarnych na wszystkich swoich poddanych. Doszło wtedy do zmiany systemu egzekucji tychże obowiązków, niezależnie od typu posiadanej własności, lecz adekwatnie do zamożności ich posiadaczy. Większe obowiązki w sferze militarnej narzucono też stanowi trzeciemu, czyli mieszczanom i chłopom. Spotkało się to z oporem wszystkich warstw ludności, którzy oprotestowywali tę politykę jako niezgodną z obowiązującym zwyczajem. Do tego dochodził coraz większy ucisk podatkowy i rozwój królewskiego sądownictwa i biurokracji.

Sądownictwo królewskie do połowy XIII wieku zajmowało się tylko sprawami ze sfery tzw. jurysdykcji wyższej. Wszystkie sprawy niższego rzędu rozpatrywały sądy możnowładcze, sądy posiadaczy ziemskich mających prawo jurysdykcji (zwane districtus) na terenie swoich majątków i sądy wiecowe ludzi równych stanem. Rozwój profesjonalnych systemów prawnych i królewskiej biurokracji sprawiał jednak, że sąd królewski, zwany parlamentem, coraz bardziej rozszerzał swoje prerogatywy na niższe stopnie hierarchii. Urzędnicy terenowi działający w imieniu władzy centralnej wyjmowali spod jurysdykcji możnowładczej coraz większe rzesze posiadaczy ziemskich, w tym także i chłopów poddanych. Spotykało się to z oporem nie tylko wspomnianych możnowładców, ale także podległej jej ludności, która przyzwyczaiła się do utrwalonej już jurysdykcji lokalnej, która stanowiła odzwierciedlenie prawa zwyczajowego i stosunków dnia codziennego. Przyzwyczaili się także do bycia sądzonymi przez gremium ławnicze równe sobie stanem.

Liczba i intensywność skarg niezadowolonych poddanych zmusiły w 1314 roku Filipa IV do pójścia na pewne ustępstwa i wydania ordonansów zwanych prowincjonalnymi kartami swobód. Dzieło to dokończył Ludwik X. Przywracały one lokalną jurysdykcję możnowładczą, chroniły prawnie ich władztwa przed zakusami władzy centralnej i normowały powinności militarne względem korony. Dawały one podstawę do zaistnienia drugiego rozdrobnienia politycznego w okresie wojny stuletniej, do utrzymania się i dalszego rozwoju lokalnych zwyczajów a także do rozwoju tendencji separatystycznych pojawiających się w okresach słabości władzy królewskiej. Z drugiej jednak strony bardziej zunifikowany system prawny pozwolił utrwalić w społecznej świadomości przywrócone prerogatywy monarchy i stanie się w wiekach późniejszych opoką, na której królowie oprą centralizację władzy i swoje dążenie do rządów absolutnych.

Partnerzy



Przewiń do góry