Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Forteczne skarby, o które będą zabijać się muzea

Forteczne skarby, o które będą zabijać się muzea

Na terenie Fortu Chrzanów (Warszawa) dokonano niespodziewanego odkrycia. Jedna z kobiet pielęgnujących zieleń na terenie dawnych umocnień znalazła rozkopaną dziurę w ziemi, wokół której leżały porozrzucane butle. Jak się okazuje, nie byle jakie. Według Hanny Pilcickiej-Ciura z warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich znaleziono bowiem oryginalne butle gazowe używane przez żołnierzy podczas zmagań w I Wojnie Światowej.

Przypuszcza się, że butle odkryli złodzieje, którzy ze specjalistycznymi wykrywaczami szukali chociażby karabinów czy bagnetów, które mogliby sprzedać rekonstruktorom. „Odkryte zbiorniki są warte tyle, co nowy dom. Złodzieje będą zagryzać zęby.” – przypuszcza prezes MSHE, Robert Wyrostkiewicz. Według niego szabrownicy natknęli się na butle na gaz bojowy. –„ Część z nich ukradli, część zniszczyli. Zbiorniki mają cienkie ścianki. Wyrywali je z ziemi.” – twierdzi.

Bezsprzecznie, jest to wręcz ewenement. „Na miejscu pojawili się też archeolodzy. Odkryli, że znalezisko jest unikatowe. – Jarosław Jakubowski z MSHE rozpoznał butle jako destrukty butli gazowych bolimowskich lub tożsamych. To zupełny unikat” – mówił w rozmowie z Kontaktem 24 Robert Wyrostkiewicz. Tego rodzaju butle były wykorzystywane w pierwszym na świecie ataku chemicznym wojsk pruskich podczas Bitwy nad Rawką (1915 r.) nieopodal Bolimowa (woj. łódzkie). Po wojnie pod ziemią zakopało je wojsko II Rzeczpospolitej. – „Kilka sztuk zachowało się w muzeum w belgijskim Ypres. Dla archeologów to Święty Graal Wielkiej Wojny. Muzea będą się o nie zabijać.”

Po zabezpieczeniu miejsca i butli przez saperów, polscy archeolodzy czekają jeszcze na ostateczna decyzję wojska. Chcą uzyskać zgodę na wydobycie butli, ich badanie i oddanie do muzeów. Ale na to trzeba poczekać jeszcze parę dni…

Damian Bączkiewicz

Partnerzy



Przewiń do góry