Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Gierek. Człowiek z węgla | Recenzja

Gierek. Człowiek z węgla | Recenzja

Gierek. Człowiek z węgla – P. Gajdziński

 Złośliwi mówili o nim „delfin PRL-u”. Ślązacy widzieli w jego osobie prawdziwą perłę z Zagłębia Dąbrowskiego. Niektórzy mieszkańcy tych terenów do dziś z rozrzewnieniem wspominają czasy, gdy ów polityk był najważniejszą osobą w naszym kraju. Z sylwetką Edwarda Gierka wiąże się wiele legend i lokalnych anegdot. Pojawił się jednak człowiek, który postanowił odświeżyć postać Towarzysza Gierka, zmierzyć się z jego legendą i pokazać kim naprawdę był I sekretarz KC PZPR. Tak powstała fenomenalna książka pt. Gierek. Człowiek z węgla autorstwa Piotra Gajdzińskiego.

Książka do nabycia w księgarni Wolum.pl

Nim poznamy kulisy błyskotliwej kariery Edwarda Gierka w Warszawie, naszą uwagę należy zwrócić w stronę Śląska ­­­– ściślej Katowic, gdzie bohater tej książki stawiał swoje pierwsze polityczne kroki. To właśnie na śląskiej ziemi legenda Sztygara jako szlachetnego gospodarza pokutowała najbardziej i choć ówczesny I sekretarz KW niemal wszystkie sukcesy zawdzięczał Jerzemu Ziętkowi, to właśnie śląski okres w karierze zawodowej Gierka zaowocował jego dalszym politycznym rozwojem i awansami w szeregach PZPR. Epizody, które ostatecznie zaprowadziły Gierka na partyjne szczyty to jedynie niewielki fragment tego, co Piotr Gajdziński ma do zaoferowania czytelnikom tej książki. Znacznie istotniejsze są bowiem te rozdziały, w których autor na naszych oczach rekonstruuje osobowość Gierka i słynny „proces kretynienia” widoczny w kolejnych latach rządów tytułowego bohatera.

Wraz z upływem stron, zarzutów wobec I sekretarza KC przybywa, a jego postać przestaje być jednoznacznie oceniana. Co więcej, okazuje się, że większość politycznych decyzji Gierka pogrążyła nasz kraj pod względem ekonomicznym i gospodarczym na kilkadziesiąt następnych lat. Dzięki książce pt. Gierek. Człowiek z węgla mamy okazję przekonać się, że „złote peerelowskie lata”, które starsze pokolenie po dziś dzień wspomina z sentymentem, to jedynie iluzja, nie mająca zbyt wiele wspólnego z rzeczywistym dobrobytem ówczesnego państwa polskiego.

W książce Gajdzińskiego nie brak wypowiedzi osób z bliskiego otoczenia Gierka. Znajdziemy w niej również opinie znanych historyków i polityków, którzy w chwili obecnej dzierżą władzę w naszym państwie. Jednak dla pasjonatów historii Polski najcenniejsze w tej biografii będą fotografie, i informacje prasowe, dzięki którym choć przez chwilę będą oni mogli poczuć się, jak obywatele Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i tym samym zrozumieć, jakie znaczenie dla przeciętnego Polaka miały kolejne polityczne posunięcia ekipy Gierka. Lektura tej biografii będzie zatem nie tylko przyjemną podróżą do przeszłości, ale również znakomitą lekcją historii, która z pewnością na długo pozostanie w naszej pamięci.

Na dobrą biografię składa się wiele czynników. Najważniejszym z nich jest jednak wiedza autora na temat opisywanej postaci i trzeba przyznać, że Piotr Gajdziński tej wiedzy ma w nadmiarze. Do tego chętnie dzieli się nią z czytelnikiem, co sprawia, że już po kilkudziesięciu stronach czujemy się jak prawdziwi eksperci, którzy stopniowo burzą pomnikowy wizerunek Gierka, by dotrzeć do prawdziwego oblicza Sztygara, czyli człowieka, który w odległej Belgii przez moment był związany z górnictwem. 

Ocena recenzenta: 6/6 

Ewa Kluska

  • Oburzony

    ,,„proces kretynienia”, niech się autorka recenzji i Gajdziński liczą ze słowami. Gdyby nie to ,,kretynienie” Gierka, to do Polski nie przyjeżdżali by wielcy tego świata, Polska nie zawierałaby intratnych kontraktów z krajami arabskimi (Irak, Libia, Iran), gdyby rzekome ,,kretynienie” u I Sekretarza następowało, to Polska nie rozwijałaby się.
    ,,starsze pokolenie po dziś dzień wspomina z sentymentem, to jedynie iluzja, nie mająca zbyt wiele wspólnego z rzeczywistym dobrobytem ówczesnego państwa polskiego.”, dlaczego recenzentka i Gajdziński wciskają Polakom kit i mówią, że było źle? Ile lat miał Gajdziński w latach 70? Niewiele. Ile lat miała recenzentka w latach 70? Podejrzewam, że jeszcze mniej. Nie rozumiem dlaczego starszym ludziom wmawia się, że w latach 70 źle żyło się Polakom, starsi wiedzą jak było i nie muszą czytać żenującej publikacji Gajdzińskiego. Jakoś w 2013 r. 48% ankietowanych było za tym aby celebrować rok Gierka a tylko 28 % przeciwko. Książce co najwyżej można dać 2/6. Dlaczego? Już tłumaczę, Gajdziński nie jest historykiem tylko dziennikarzem i to widać. Autor nie sięgnął do nowych źródeł, nie ślęczał w archiwach, książka jest kompilacją z książek już wydanych i ogólnie dostępnych. Książka jest chaotyczna, drobne fakty i anegdotki, przeplatają się z rzeczami poważnymi. Nie wiadomo dlaczego na przykład autor poświęca cały rozdział przywódcom innych państw socjalistycznych. Chronologia nie jest zachowana. Autor popełnia bardzo wiele grzechów nie historyka, który pisze o historii. Charakteryzuje go bezkrytyczny stosunek do źródeł, zwłaszcza do wspomnień, czasami mijanie się z faktami. Stawianie dziwnych, niepopartych faktami hipotez, pomijanie ważnych źródeł. Co najważniejsze, Gajdziński przemilcza w ogóle biografię Edwarda Gierka Janusza Rolickiego, nie podaje jej w bibliografii. Jako biografia ta książka nie wnosi niczego nowego. Ludziom chcącym naprawdę poznać lepiej postać najwybitniejszego przywódcę Polski Ludowej, polecam biografię Janusza Rolickiego czy nawet rozdział z książki Eislera ,,Siedmiu wspaniałych”.

Partnerzy



Przewiń do góry