Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Grupa Miłośników Historii THORN | Wywiad

Grupa Miłośników Historii THORN | Wywiad

Grupa Miłośników Historii THORN

Okres jesienno-zimowy dla większości osób zajmujących się odtwórstwem historycznym jest czasem na konserwację sprzętu, łataniem dziur w mundurach, lekturą książek i wszelakim doszkalaniem się w zakresie odtwarzanej postaci/ jednostki. Jednak nie zawsze tak się dzieje. Są wyjątki.

1457764_764777476881998_2087914678_nPodczas jesiennych spacerów poza mury miasta można spotkać osoby, które mimo mało sprzyjającej aury biorą udział w grupowych manewrach. Wszystko po to, aby jeszcze bardziej wczuć się w postać. Aby poczuć jak uwierają buty od bardzo długiego marszu, aby poczuć przeszywający chłód, a niekiedy także i głód, bo w plecaku są tylko suchary…

Wewnętrzne manewry – jak sami uczestnicy nazywają weekendowe spotkania wśród braci rekonstruktorskiej – są organizowane po to, aby lepiej poznać swoje możliwości, przećwiczyć elementy wojskowej strategii, a także sprawdzić sprzęt. Wszystko to, ma na celu, żeby podczas rekonstrukcji wypaść możliwie najrealniej. Tam nie ma miejsca na pomyłki. W myśl zasady: „im więcej potu podczas szkoleń, tym mniej krwi w boju”.

I ja miałam możliwość spotkać jedną z takich grup, a tym samym sprawdzić „od kuchni” jak to wszystko wygląda.

Historykon: Jesteś dowódcą grupy, aktywnym rekonstruktorem, administratorem strony na facebooku, autorem świetnych zdjęć – powiedz, czy masz czas na inne rzeczy?

1459269_764896223536790_2139018186_nJakub Ozdoba: Czas na inne rzeczy znajdzie się zawsze, tym bardziej, że nie samą pasją człowiek żyje (uśmiech). Zacząć można od tego, że mam wiele zainteresowań: od grafiki i rysunku, a kończąc na rekonstrukcjach historycznych. Jeżeli chodzi o rekonstrukcję to wiele czasu poświęcam na wspomnianej właśnie na początku, konserwacji oporządzenia. Jest to dość żmudna praca, dzięki której mamy pewność, że nasz sprzęt posłuży nam na lata.

Historykon: Skąd pomysł na Grupę? Dlaczego to jednostki niemieckie przykuły Waszą uwagę?

Jakub Ozdoba: Hmm… Pomysł na grupę narodził się w głowach trzech pasjonatów historii Torunia i okolic. Miało to miejsce niecałe dwa lata temu. Jednak z rekonstrukcją mamy do czynienia już od 2010 roku, wielkie doświadczenie oraz ważnym spoiwem był fakt, że od dawna się przyjaźnimy – stworzył idealne podłoże dla założenia Grupy. Jeżeli chodzi o jednostki niemieckie: naszym głównym obiektem zainteresowań od zawsze było Powstanie Warszawskie, słuchając opowieści ludzi biorących w nim udział, w drobnym stopniu chcieliśmy przybliżyć cząstkę tej historii, poprzez właśnie udział w inscenizacjach. Do jednostek niemieckich dotarliśmy skupiając się bardziej na lokalnej historii naszego miasta i regionu. Toruń przez lata był miastem niemieckim, duży wpływ na ukształtowanie się odtwarzanej przeze mnie strony konfliktu miały między innymi opowieści mojego dziadka, który był świadkiem wydarzeń w tzw. „wędrującym Kotle Toruńskim”. Stąd wziął się z naszej strony nacisk na odtwarzanie późnych lat wojny, gdzie każdy walczył już tylko o przetrwanie, a nie o idee…

Partnerzy



Przewiń do góry