Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Izabella Działowska – kobieta jak żadna inna

Izabella Działowska – kobieta jak żadna inna

Twarda, nieugięta i sprytna. Powinowata dam dworu rodziny carskiej. Gdy trzeba było szukała schronienia u Nadieżdy Krupskiej. Prowadziła kino, kasyno, restauracje. Była także zaangażowana w rozbudowę Gdyni. Jej życiorysem można by obdarzyć kilka kobiet.

Z  ziemiańskiego gniazda

Izabella Działowska. Fot. ze zbiorów rodziny Czetwertyńskich

Izabella Działowska urodziła się 5 sierpnia 1887 roku w Warszawie w rodzinie ziemiańskiej. Historia Działowskich sięga aż XIV wieku – rodzina ta była przez całe swoje dzieje związana z Działowem w ziemi chełmińskiej. Dopiero ojciec Izabelli, Leon, sprzedał Pilewice i przeniósł się do Warszawy, do domu Wolszlegier[1], z żoną Patrycją. „Była ładna, uśmiechnięta, nigdy się nie denerwowała (…) chodziła staromodnie ubrana i – zawsze na czarno. Była wysoka, trzymała się prosto i bardzo szybko chodziła. Była bardzo pobożna”[2]. Zmarła w Warszawie 6 grudnia 1920 roku. Oboje pochowani są na Powązkach. Mieli trójkę dzieci: Alfreda, Gustawę i Izabellę. Gustawa wyszła za mąż za Antoniego Lorentza. Całe życie mieszkała w Warszawie, będąc „panią domu” (tak o Gustawie pisała jej siostrzenica: „Ciocia była nieładna i miała zwyczaj pociągania nosem, co mnie okropnie denerwowało. Zaniedbana, krążyła po domu i właściwie nic nie robiła”[3].). Alfred został okulistą, początkowo pracował w Krakowie, potem w Toruniu. Nigdy się nie ożenił.

Inflancka baronowa

Najciekawsze życie spotkało najmłodszą z rodzeństwa, Izabellę. Jej pierwszym mężem został inflancki baron Albert von Buxhoeveden. Mieli dwoje dzieci: syna Jerzego (zmarłego jako dziecko na grypę hiszpankę) oraz córkę Ewę Marię Zofię urodzoną w 1910 lub w 1911 roku. Albert walczył jako żołnierz rosyjski podczas I wojny światowej. Później trafił do szpitala wojskowego w Petersburgu, w którym po raz ostatni widział żonę i córkę. Zostawił je w Petersburgu pod opieką krewnej, damy dworu carycy Aleksandry. Zginął w bitwie pod Mołodecznem, 19 marca 1916 roku.

Izabella wraz z córką po wizycie w Sankt Petersburgu udała się do teściów do Dorpatu, następnie do rodziny Krupskich (rodzina Nadzieży Krupskiej, żony Lenina) w Mińsku. Pewien okres czasu spędziła w majątku Alki Krupskiej w Miciewiczach[4]. Następnie wróciła do Mińska, gdzie zastał ją wybuch rewolucji październikowej. Później trafiła do Wilna, stamtąd do Kowna, gdzie uzyskała wreszcie zgodę na wyjazd do Torunia.

Tajemnicze samobójstwo

Izabella z Ewą przyjechały do Torunia jeszcze w 1917 roku. Zamieszkały w kamienicy przy Starym Rynku, należącej do jej brata, Alfreda Działowskiego. Pewien czas Izabella spędziła u kuzynki, Zofii z Działowskich Donimirskiej w jej majątku w Dębieńcu, by stamtąd pojechać do Warszawy i uregulować sprawy spadkowe po mężu. Tam, w 1918 roku, wyszła powtórnie za mąż za Stefana Kostrzeńskiego. Kostrzeński zginął 5 października 1920 roku w niejasnych okolicznościach, prawdopodobnie popełnił samobójstwo. Jeszcze przed śmiercią drugiego męża Izabella kupiła dom w Gdyni, dokąd sprowadziła się z córką w 1920 roku[5].

Gdynia

Izabella i Alfred w Hiszpanii, okres międzywojenny. Fot. ze zbiorów rodziny Czetwertyńskich

W Gdyni Izabella zajęła się pracą społeczną. Wzięła czynny udział w plebiscycie 1920 roku – z księdzem Chrzanowskim i „siostrą Wincentyną” chodziła do domów kaszubskich i namawiała do głosowania za Polską. Była też współzałożycielką Stowarzyszenia Przyjaciół Pomorza. Zaangażowała się również w budowę portu w Gdyni. Za swoją działalność otrzymała później odznaczenia państwowe. Sprowadziła do Gdyni swojego brata Alfreda, któremu zapewniła tutaj byt.

W Gdyni Izabella wyszła za mąż po raz trzeci. Tym razem stanęła na ślubnym kobiercu ze Stefanem Schmidtem. Był on kapitanem marynarki, pierwszym dowódcą Flotylli Wiślanej. Pełnił funkcję oficera marynarki austro–węgierskiej, a po 1918 roku wstąpił w szeregi wojska polskiego. Był jednym z założycieli Stoczni w Gdyni[6]. Wkrótce urodziła im się córka, Teresa. Izabella wraz z rodziną mieszkała wówczas w willi „Laguna” przy ul. Starowiejskiej 8. Wspólnie prowadzili kasyno, restaurację „Morskie Oko” i kino „Lido”[7]. W tym okresie Izabella wydała córkę, Ewę, za mąż. Jej zięciem został książę Stanisław Czetwertyński, syn Ludwika Czetwertyńskiego i Róży z Radziwiłłów. Początkowo Róża Radziwiłł–Czetwertyńska nie chciała zaakceptować Ewy ze względu na reputację Izabelli (trzech mężów, w tym jeden samobójca), ostatecznie dała zgodę na ślub. Ewa z mężem zamieszkali w majątku Żółudek na Kresach Wschodnich[8].

Wojenna tułaczka i opieka Wyszyńskiego

Po wybuchu wojny, w 1939 roku, Schmidtowie opuścili Gdynię. Stefan udał się do Warszawy, gdzie został aż do swojej śmierci w 1942 roku. Izabella zaś – do córki, do Żołudka. Stamtąd wraz z Czetwertyńskimi pojechała do Warszawy. Kolejnym przystankiem w wojennej tułaczce był majątek Suchowola na Podlasiu. Następnie Konstancin, a stamtąd do Lasek, gdzie Izabella z rodziną znalazła wsparcie u tamtejszego księdza, Stefana Wyszyńskiego, późniejszego kardynała i Prymasa Polski. Próbując przedostać się do Izabelina, cudem uniknęli rozstrzelania przez niemieckich żołnierzy – Izabella wykorzystała swoje niemiecko brzmiące nazwisko, znajomość języka, a także powołała się na fakt, że jej mąż służył w austriackiej marynarce. W 1944 roku, przez Pruszków i Kraków, dostali się do Zakopanego, gdzie zastał ich koniec wojny[9].

Po wojnie Izabella i Ewa pojechały do Warszawy, a następnie do Gdyni, gdzie wkrótce zamieszkała reszta rodziny Czetwertyńskich. Izabelli udało się odzyskać willę „Laguna”, restaurację „Morskie Oko” oraz odszkodowanie za zniszczenia wojenne. Po latach, ze względów politycznych, Czetwertyńsy musieli emigrować do Kanady. Izabella zmarła 6 listopada 1949 roku w Gdyni. Została pochowana na cmentarzu Witomińskim w Gdyni[10].

O autorze

Paweł Becker – magister historii, absolwent UMK

Bibliografia:

bkpan.poznan.pl/index_regesty.html, dostęp z dnia 8 sierpnia 2010 r., regest nr 2470

Czetwertyńska E., Niedokońsczone wspomnienia, Montreal 1993, mps

Encyklopedia miasta Gdyni, red. Sokołowska M., Greczanik – Filipp I, Kwiatkowska W., Gdynia 2006, str. 701.

List Marii Róży Czetwertyńskiej do Pawła Beckera z dnia 15 kwietnia 2010 r.

Czetwertyński A., Czetwertyńscy na wozie i pod wozem, Warszawa 2004.

Przypisy:

[1] Teki Dworzaczka, www.teki.bkpan.poznan.pl/index_regesty.html, dostęp z dnia 8 sierpnia 2010 r., regest nr 2470

2 Czetwertyńska E., Niedokońsczone wspomnienia, Montreal 1993, mps., str. 18.

3 Czetwertyńska E., Niedokończone wspomnienia, Montreal, mps., str. 8.

4 Taki zapis podaje Ewa Czetwertyńska, możliwe, że chodzi o wieś Mickiewicze na terenie dzisiejszej Białorusi,

5 Czetwertyńska E., Niedokończone wspomnienia, Montreal 1993, str. 1 – 14.

6 Encyklopedia miasta Gdyni, red. Sokołowska M., Greczanik – Filipp I, Kwiatkowska W., Gdynia 2006, str. 701.

7 List Marii Róży Czetwertyńskiej do Pawła Beckera z dnia 15 kwietnia 2010 r.

8 Szerzej o dziejach Stanisława i Ewy zob. Czetwertyński A., Czetwertyńscy na wozie i pod wozem, Warszawa 2004.

9 Czewertyński A., Czetwertyńscy na wozie i pod wozem, Warszawa 2004, str. 35 – 51.

10 List Marii Róży Czetwertyńskiej do Pawła Beckera z dnia 15 kwietnia 2010 r.

  • Małgorzata Sokołowska

    Cieszę się, że trafiłam na tę stronę. Ciągle usiłuję dowiedzieć się więcej o gdynianach z różnych storn świata. Mam tylko jedno pytanie: pisze Pan, że Izabella odzyskała po wojnie Morskie Oko, tymczasem chyba lokal spłonął pod koniec wojny? Małgorzata Sokołowska

Partnerzy



Przewiń do góry