Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Jak przekształcić kobiecość w atut? Elżbieta I – królowa, która wyszła za… Anglię | część 2

Jak przekształcić kobiecość w atut? Elżbieta I – królowa, która wyszła za… Anglię | część 2

Między Francją a Hiszpanią

Filip II, król Hiszpanii Zdj. Wikimedia Commons

Filip II, król Hiszpanii
Zdj. Wikimedia Commons

Przy omawianiu królewskich decyzji względem pretendentów niezwykle istotna jest ówczesna sytuacja zewnętrzna i wewnętrzna państwa. Henryk VIII, po swoich „występkach” został ekskomunikowany. Jego politykę reformacyjną kontynuował Edward VI. Gdy na tronie zasiadła Maria, przywróciła katolicyzm. Elżbieta jednak była protestantką tak, jak jej ojciec i brat. Wedle niezwykle delikatnej sytuacji, jaka panowała w kraju, Elżbieta musiała działać ostrożne i z pewną rozwagą w kwestiach religii. Gdyby papież ją ekskomunikował, kraj mógł szybko zostać poddany rozbiorowi przez Francję i Hiszpanię i to z błogosławieństwem głowy Kościoła. Nie było armii, dowódców, broni ani twierdz i umocnień niezbędnych do obrony kraju, nie było też na nie pieniędzy. Elżbieta więc w swych działaniach ukazała niezwykły geniusz polityczny: nie odwołała z Rzymu angielskiego ambasadora i odprawiania mszy (wprowadziła niewielkie zmiany w liturgii) w królewskiej kaplicy oraz opóźniła uchwalenie przez parlament nowych ustaw religijnych, nie stwarzając w ten sposób podstaw do ekskomuniki. Ponadto wyraźnie dała do zrozumienia zarówno Henrykowi II, królowi Francji, jak i Filipowi II, królowi Hiszpanii, że mogą oni ubiegać się o jej rękę. Przekonywała francuskiego ambasadora, przebywającego w ukryciu w pałacu w apartamentach Parry’ego, zaufanego królowej, że jest gotowa wyjść za mąż, gdy Anglii zostanie zwrócone Calais. Jednocześnie przyjmowała zaloty Filipa, który będąc najpotężniejszym monarchą w Europie chciał utrzymać to, co miał już za małżeństwa z jej siostrą, Marią. Mamiąc ich zyskała tak bardzo potrzebny czas na zgromadzenie broni i tworzenie wojska, zbierając zewsząd pieniądze, nie płacąc i nie oferując swoim ludziom nic w zamian, i wydając bardzo mało. Odnowiła kredyt w Antwerpii, a liczba rekrutów w wojsku rosła. Z Flandrii zamawiano proch armatni, drewno potrzebne do strzał i pancerze z obietnicą zapłaty za miesiąc lub dwa.

Do Francji jednak Elżbieta miała wrogi stosunek, bowiem żona Delfina rościła sobie prawa do tronu angielskiego. Większą szansę miał więc Filip, którego na dworze angielskim reprezentował wspomniany już Feria, dość jednoznacznie nastawiony do królowej: czego można się spodziewać po kraju rządzonym przez królową, młodą, bystrą dziewczynę, lecz pozbawioną rozwagi? Właśnie to, jak odbierano Elżbietę – jako młodą i nierozważną było jej atutem; dzięki temu mogła ona skutecznie mylić przeciwników. Niepowodzenia Ferii, który w swoich zapiskach skarżył się, że nie ma pojęcia o tym, co się dzieje na dworze, a nawet był oburzony, że Rada się z nim nie konsultuje, spowodowały, że Filip zaczął się poważnie zastanawiać nad poślubieniem Elżbiety. Okazało się, że takie małżeństwo pociągnęłoby za sobą wiele przykrych konsekwencji, w tym wojnę z Francją i wiele wydatków. Król zażądał więc, by Elżbieta przyjęła katolicyzm, zaprowadziła go w swoim kraju i ukorzyła się przed papieżem. Nastroje antyhiszpańskie wśród społeczeństwa panowały już wtedy, kiedy Maria objęła tron. Teraz były równie silne, o ile nie silniejsze. Wciąż jednak trwały pertraktacje pokojowe z Francją, a ubieganie się Filipa o rękę Elżbiety stawiało ją w lepszej pozycji. Gdy Feria więc poruszył temat małżeństwa, został przez Elżbietę ciepło przyjęty i ta zapewniła go, że musi zasięgnąć rady parlamentu i jeżeli zdecyduje się wyjść za mąż, to na pewno będzie to król Hiszpanii. Te słowa dały Elżbiecie aż miesiąc zwłoki. Czas się jednak kończył, więc Elżbieta oznajmiła, że nie ma w ogóle zamiaru wychodzić za mąż. Stwierdziła, że korzyści dla obojga, które dałoby im małżeństwo, można także osiągnąć pozostając przyjaciółmi. Zapytała nawet Ferię, czy mogłaby poślubić męża swej siostry nie obrażając tym samym pamięci swojego ojca, który odtrącił żonę swego brata. Przy następnej rozmowie użyła argumentu, którego używał sam Filip – czy mógłby on w ogóle poślubić heretyczkę? W tym momencie zaloty Hiszpana zakończyły się, a on poślubił córkę króla Francji. Później Hiszpanię na dworze angielskim reprezentował de Quadra, który z niesmakiem, jak większość, obserwował relacje Elżbiety i Dudleya.

Francuska żabka

Franciszek Walezjusz „Żabka” Zdj. Wikimedia Commons

Franciszek Walezjusz „Żabka”
Zdj. Wikimedia Commons

Jedną z kobiet nowożytnych, które brały sprawy w swoje ręce była Katarzyna Medycejska. Postanowiła zapewnić swoim trzem synom godną przyszłość. I tak, na tronie francuskim zasiadał Karol IX, na tronie polskim Henryk, a trzeci, Herkules-Franciszek, późniejszy ks. Anjou, miał – według niej zostać mężem Elżbiety, będąc od niej dwa razy młodszy. Grzybowski opisuje go następująco: mały, brzydki, czarny, dziobaty, pełen niewyżytej energii galijski kogucik, popularny wśród umiarkowanych francuskich polityków, obdarzony zaufaniem hugenotów. Nie był żonaty, nie posiadał też królestwa. Jego propozycja małżeństwa została przedstawiona w 1572 roku. Ich korespondencja nie była poważna, acz niezwykle interesująca – królowa w niej jest nazywana Madame de Lisle – panią Wyspiańską, a Francuz Don Lucidoren. Mariaż ten wymagał od obu stron polityki antyhiszpańskiej, jednak obie strony obserwowały się z uwagą – w końcu przez większość swojej historii Anglia i Francja przyjaciółmi bynajmniej nie były. Ani Francja, ani Anglia nie były dość silne, by samodzielnie walczyć z Hiszpanią. Franciszek d’Anjou w całym zamieszaniu francusko-hiszpańsko-niderlandzkim ofiarował Elżbiecie, prosząc ją ponownie o rękę, Niderlandy, których jeszcze nie miał. Dopiero w 1578 roku, przy ponownych rozmowach małżeńskich Elżbieta, a przynajmniej tak mogłoby się zdawać, zaczęła traktować owe małżeństwo na poważnie. Poddała się nawet badaniom lekarskim, które miały stwierdzić jej możność do rodzenia dzieci. Miała już wtedy 45 lat. A dzieci wciąż mogła rodzić.

Do Anglii przybył wysłannik Franciszka, Jan de Simier ukazując królowej wszystkie swoje zdolności i umiejętności. Zauroczył królową swoim dowcipem i elegancją, ta zaś nazywała go swoją „małpką”, zaś księcia d’Anjou nazywała swoją „żabką”. Ułożono projekt małżeństwa: książę miał zaraz zostać koronowany na króla Anglii, dzielić z Elżbietą prawo nadawania beneficjów, urzędów i włości, otrzymać 60 000 funtów dochodu rocznego i dziedzictwo korony w wypadku bezdzietnej śmierci Elżbiety. To w tym momencie m. in. Dudley zgłosił swoje obiekcje i niepokój względem Simiera, a ten, by oddalić niebezpieczeństwo, jakim był niemały wpływ Roberta na królową, dowiedział się i poinformował Elżbietę o małżeństwie Leicestera z Lettice, o czym była już mowa.

Partnerzy



Przewiń do góry