Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Jak przekształcić kobiecość w atut? Elżbieta I – królowa, która wyszła za… Anglię | część 2

Jak przekształcić kobiecość w atut? Elżbieta I – królowa, która wyszła za… Anglię | część 2

Do Anglii został zaproszony książę Franciszek. Przybył miesiąc później wcześnie rano i chciał od Simiera, by ten od razu zaprowadził go do śpiącej Elżbiety. Odwiódł go jednak od tego pomysłu i wysłał Elżbiecie liścik o jego pojawieniu się i z trudem pohamowanych chęciach. Przez 13 dni czarował Elżbietę dowcipem i jak się okazało, wcale nie był taki jak go opisywano. Wręcz przeciwnie – był krępy, silnie zbudowany, tryskający energią i humorem. Niestety po niespełna dwóch tygodniach musiał książę wracać, by załatwić kwestie niderlandzkie. W międzyczasie po Anglii rozeszła się wieść o katolickim przecież kandydacie na męża. Jednak wedle testamentu Henryka VIII, królowa mogła wziąć ślub tylko z osobą zaakceptowaną przez Radę. Na dwunastu jej członków, małżeństwo zaakceptowało jedynie pięciu. Mimo tego, iż zapewniali o swoim „za”, wciąż wyliczali kolejne „ale”. Tak zakończyła się historia królowej i żabki, do której miała na końcu napisać, że wciąż go kocha. Walezjusze jednak zyskali to, czego chcieli – ministrowie Elżbiety sami dali księciu pieniądze na zaciąg wojsk, z którymi miał wkroczyć do Niderlandów. Jak pisze Grzybowski, Elżbieta przegrała, Walezjusze wygrali.

Dwukrotnie, gdy Elżbieta była w stanie wyjść za mąż – za Franciszka i Dudleya, dwukrotnie pałała do nich uczuciem i dwukrotnie poniosła fiasko. Wszędzie tam, gdzie pozostawiała uczucia na boku, z powodzeniem prowadziła swoją politykę stabilizującą powoli państwo.

Nieugięty Waza

Eryk XIV, król Szwecji Zdj. Wikimedia Commons

Eryk XIV, król Szwecji
Zdj. Wikimedia Commons

Chyba nikt nie ustępuje zawziętości Erykowi XIV, który „dostał kosza” od Elżbiety aż cztery razy i wciąż nie tracił nadziei. Przyjazd do Anglii Szwedów musiał wyglądać co najmniej dziwacznie: mieli na sobie czerwone szaty, a na czołach opaski ze szkarłatnymi sercami przebitymi strzałą. Zachowywali się niezręcznie i byli jednoznaczni jak ich stroje, lecz mimo to przyjmowano ich lepiej niż innych, gdyż rozdawali kosztowne dary dworskim dostojnikom i głównym służącym. Elżbieta zaś dostała ozdobne tkaniny i gronostaje, które miały być zaledwie namiastką tego, co ją czeka po ślubie z Erykiem.

Król Eryk wysłał swojego młodszego brata do Elżbiety na czele niemałego orszaku, ona jednak i tak odrzuciła jego zaręczyny. Jak moglibyśmy kiedykolwiek zgodzić się na taką odmianę panujących zwyczajów (…) Można się poważnie obawiać, że bez względu na to, jak bardzo bym się starała ich zbliżyć, nigdy by nie porzucili swych nawyków, mówiła Elżbieta, patrząc z lękiem na zachowanie Szwedów. Po ich wyjeździe mówiła o Eryku barbarzyński król Szwecji. Przyjmując ofertę małżeńską Szweda, odrzuciłaby znacznie bardziej kuszącą propozycję Francji.

Iwan IV zwany Groźnym

Iwan IV przegonił nawet ojca Elżbiety w ilości żon, miał on ich bowiem aż siedem. Oczywiście on również ubiegał się o rękę Elżbiety. Rosję i Anglię wiązały szerokie stosunki handlowe. W Moskwie sukna angielskie były sprzedawane po trzykrotnej cenie. Anglii jednak zaczęła przeszkadzać konkurencja holenderska i skandynawska. W 1557 roku do Anglii został przybył Osip Niepieja, który miał wyjaśnić całą sprawę. Został łaskawie przyjęty i wrócił do Rosji w towarzystwie Anotniego Jenkinsona, nowego przedstawiciela Kompanii Moskiewskiej. Jako doświadczony kupiec i żeglarz służył później także Elżbiecie.

Iwan wysłał Jenkinsona do Elżbiety w 1567 roku. Miał on wybadać stosunek Elżbiety, bowiem w obecnej sytuacji, jakiej znajdowała się Rosja, sprzymierzeńcy byli konieczni. Nie tylko miał dowiedzieć się, czy królowa jest skłonna oddać mu swoją rękę, lecz także, czy w przypadku konieczności udzieli mus schronienia. Elżbieta klasycznie nie działała od razu, zwlekała z odpowiedzią. Car, chcąc pogonić Elżbietę, zaczął ograniczać przywileje Kompanii. Wysłano więc do niego Tomasha Randolpha, który miał mu wyjaśnić motywy odmowy. Nie od razu dopuszczono go przed cara, czekał na to kilka miesięcy. Z konsekwencji tego spotkania wnioskować można, że Randolph albo nie wywiązał się należycie z powierzonego mu zadania, albo karmił cara nadzieją na ślub. W każdym razie do Anglii wysłano kolejne poselstwo z ponowną propozycją sojuszu. Mimo, iż królowa zareagowała na to ze wściekłością, odpowiedziała należycie uprzejmie i, co w jej stylu, wymijająco. Zgodziła się udzielić mu schronienia i zobowiązała wystąpić przeciwko wspólnym wrogom. Iwan oczywiście nie był zadowolony z takiej odpowiedzi, toteż w niezbyt uprzejmym liście zagroził cofnięcie przywilejów handlowych. Elżbieta wysłała więc do niego Jenkinsona by przekazał list od niej, w którym zapewniała o szczególnej przyjaźni jeżeli tylko przywróci on przywileje angielskim kupcom. Dopóki Jenkison pozostawał Rosji, Anglicy cieszyli się owymi przywilejami. Gdy wyjechał, stracili na znaczeniu i byli zrównani z innymi cudzoziemcami.

Kilka lat później Iwan przypomniał sobie o Elżbiecie w świetle zagrożenia kolejnej wyprawy Stefana Batorego. Ta, w imię przyjaźni wysłała mu statki pełne towarów, o które prosił, a także lekarzy i farmaceutów. W tym samym czasie Iwan wziął ślub po raz szósty. Utrzymywanie cara Rosji w niepewności i ciągłe zapewnianie go o przyjaźni w oczywisty sposób miało utrzymać politykę handlową i korzyści kupców angielskich. Tak długo, jak Elżbieta nie odrzuciła propozycji, tak długo mogła na owe przywileje liczyć.

Jednak nie tylko cudzoziemcy starali się o rękę królowej. Oprócz faworyta królowej, Dudleya, poważne szanse mieli dwaj Anglicy. Jeden, hrabia Arundel, miał tytuł i rodzinę, był za to odpychającym mężczyzną w średnim wieku. Drugi, Sir Wiliam Pickering, był za to przystojny, światowy i wykształcony. Jednakże ani oni, ani żaden z cudzoziemców nie podbili oni serca Elżbiety na tyle, by uznała ona ich godnych poświęcenia racji stanu. Zawsze kierowała się tym, co było najważniejsze w swojej polityce zewnętrznej lub wewnętrznej. Nie skradł jej serca ani Francuz, ani Hiszpan, ani żaden Anglik, a tym bardziej egzotyczni Szwed czy Rosjanin.

Agnieszka Popiak

 

Bibliografia:

Bazylow L., Historia powszechna 1492-1648, Warszawa 2001.

Bidwell G., Elżbieta I angielska, tłum. A. Bidwell, Katowice 1971.

Chłędowski K., Ostatni Walezjusze, Warszawa 1958.

Erickson C., Elżbieta I, tłum. B. Stokłosa, Warszawa 2001.

Fraser A., The six wifes of Henry VIII, Londyn 1992.

Gristwood S., Elżbieta I i Robert Dudley, tłum. E. i M. Józefowicz, Kraków 2014.

Grzybowski S., Elżbieta Wielka, Wrocław 2009.

Grzybowski S., Polityka kolonialna Tudorów i pierwszych Stuartów, Wrocław-Warszawa-Kraków 1970.

Jaworski P., Królewskie rody Szwecji. Genealogia, Warszawa 2012.

Johnson P., Historia Anglików, tłum. J. Mikos, Gdańsk 1995.

Kędzierski J. Z., Dzieje Anglii 1485-1939, Wrocław-Warszawa-Kraków-Łódź 1986.

Maurois A., Dzieje Anglii, tłum. W. Rogowicz, Warszawa 1957.

Neale J. E., Elżbieta I, tłum. H. Krzeczkowski, Warszawa 1981.

Prescott M., Mary Tudor: The Spanish Tudor, 2003.

Rowse A. L., Anglia w epoce elżbietańskiej, tom 1, Warszawa 1976.

Serczyk W., Iwan IV Groźny, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1977.

Weir A., The lady in the Tower, 2009.

Zins H., Historia Anglii, Wrocław-Warszawa-Kraków 1979.

 

Partnerzy



Przewiń do góry