Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Jazda obrony potocznej za czasów ostatnich Jagiellonów. Organizacja i liczebność

Jazda obrony potocznej za czasów ostatnich Jagiellonów. Organizacja i liczebność

Niestety konflikt króla z sejmem pogłębił kryzys finansowy państwa, co doprowadziło do katastrofy finansowania armii. Skarbu królewskiego nie stać było nawet na jedną rotę obrony potocznej, co w 1559 roku spowodowało, iż ciężar obrony Kresów znów spoczął na barkach tamtejszej szlachty, głównie prywatnych oddziałów magnackich. Były one z reguły jednak całkiem skromne, co w praktyce oznaczało, że potencjalny najazd tatarski znów doprowadziłby do spustoszenia Wołynia lub Podola. Taki stan rzeczy utrzymał się aż do 1562 roku.

I choć szlachta zamieszkująca południowe województwa Korony błagała o pomoc zarówno monarchę jak i „panów braci” z innych ziem, nie dawało to spodziewanego efektu. Dało jednak całej społeczności szlacheckie impuls do działania i pozwoliło jej ostatecznie zrozumieć, iż wojskowości polskiej potrzebne są zmiany a skostniały system finansowania armii wymaga reform.

Józef Brandt „Bitwa z Tatarami”.  Najczęstszym przeciwnikiem żołnierzy obrony potocznej były właśnie oddziały tatarskie.

Józef Brandt „Bitwa z Tatarami”.
Najczęstszym przeciwnikiem żołnierzy obrony potocznej były właśnie oddziały tatarskie.

Problematykę tę podjęto na sejmie piotrkowskim w 1563 roku. Król Zygmunt August zgodził się w imieniu swoim i następców na przekazanie ćwierci (kwarty) czystego dochodu z dóbr królewskich na utrzymanie stałej zaciężnej armii, którą utrzymywano by niezależnie od okoliczności – zarówno w razie wojny, jak i pokoju.  Od źródeł finansowania siły te zaczęto nazywać „wojskiem kwarcianym” i właśnie pod tą nazwą znane jest historiografii. Nie oznaczało o likwidacji obrony potocznej, a jedynie jej przekształcenie w nowy rodzaj wojsk. W praktyce oznaczało to tylko „zmianę szyldu”, ponieważ zarówno dowództwo, jak i żołnierze tworzący te chorągwie pozostali na swoich stanowiskach i kontynuowali służbę na pograniczach południowo-wschodnich, a w razie zagrożenia innej części kraju także tam. Niestety wraz z tym przekształceniem wojsko kwarciane „odziedziczyło” także po obronie potocznej wszystkie jej bolączki, które w nowym rodzaju sił zbrojnych Korony, a potem Rzeczpospolitej Obojga Narodów, ujawniały się ze zdwojoną siłą. W dodatku po 1569 roku granic do osłaniania tylko przybyło!

Obrona potoczna była pierwszą praktycznie stałą, polską siłą zbrojną.  Z wieloletniego okresu jej istnienia można dziś wyciągnąć sporo wniosków, które pozwalają wyrobić sobie gruntowną ocenę tej formacji. Przede wszystkim, mimo szczerych chęci króla i większości szlachty siły potoczne były zbyt słabe, by skutecznie zabezpieczyć południowo-wschodnie pogranicza Korony. Wynikało to głównie z ułomnego systemu finansowania wojska w XVI stuleciu, który powodował ciągłe kryzysy w armii. Niestety właśnie w tej kwestii uwidaczniało się skąpstwo szlachty i brak solidarności w obrębie tego stanu. Poza tym, obrona potoczna musiała być razie wojen przerzucana gdzie indziej, co powodowało, iż nie mogła realizować ona swego głównego zadania.  A wywołane to było właśnie brakiem jakiejkolwiek innej siły zbrojnej.

Obrona potoczna, mimo swych słabości, stała się pierwszym i ważnym etapem na drodze reorganizacji stałych i quasi zawodowych sił zbrojnych Korony Królestwa Polskiego, a potem Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Z kolei, z racji swych pierwotnych zadań można zaryzykować też stwierdzenie, że stała się prekursorem oddziałów powoływanych w XX wieku, a ustanowionych właśnie do obrony granic państwowych a więc Straży Granicznej, Wojsk Ochrony Pogranicza czy Korpusu Ochrony Pogranicza.

Dawid Siuta

Bibliografia:

Augustyniak U., Historia Polski 1572-1795, Warszawa 2008.

Borzemski A.,  Siły zbrojne w wołoskiej wojnie Jana Olbrachta, Lwów 1928.

Cichowski J., Szułczyński A.,  Husaria, Warszawa 1981.

Dzieje organizacji polskich formacji ochrony granic . Od obrony potocznej do II wojny światowej, pod red. A. Gosławska- Hrychorczuk, Kętrzyn 2007.

Gerlach J., Pospolite ruszenie i obrona za Zygmunta I, Lwów 1931.

Górski K., Historya jazdy polskiej, Kraków 1894.

Jasienica P., Polska Jagiellonów, Warszawa 1979.

Korzon T., Dzieje wojen i wojskowości w Polsce. T. I. Epoka przedrozbiorowa, Lwów 1923.

Leśniak F., Ryś J., Wielka historia Polski T III, Kraków 1998.

Leśniak F., Wielka historia Polski T IV, Kraków 1998.

Mała Encyklopedia Wojskowa. Tom II K–Q, red. J. Urbanowicz, Warszawa 1970.

Markiewicz M., Historia Polski 1492-1795, Kraków 2009.

Miśkiewicz B., Podstawowe etapy rozwoju polskich sił zbrojnych do poł. XV w, [w:] SMHW t. XXV, Wrocław 1983.

Nagielski M., Z dziejów rywalizacji Rzeczypospolitej Obojga Narodów z Państwem Moskiewskim w XVI-XVII wieku. Konferencja, Instytut Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego, 27 września 2010 r., [:w] „Barok”, t. 17/ 2010, nr. 2, s. 209-212, Warszawa 2010.

Nowak T., Wimmer J., Dzieje oręża polskiego do roku 1793, Warszawa 1968.

Plewczyński M., Oberżyn 1531, Warszawa 1994.

Plewczyński M., Uwarunkowania obcych zaciągów w Polsce w XVI wieku, [w:] „Od armii komputowej do narodowej (XVI-XX w.)”, red. Z. Karpus, W. Rezner, s. 7-15, Toruń 1998.

Plewczyński M., Żołnierz jazdy obrony potocznej za panowania Zygmunta Augusta, Warszawa 1985.

Polskie tradycje wojskowe T.1, red. Janusz Sikorski, Warszawa 1990.

Spieralski Z., Kampania obertyńska 1531 roku, Warszawa 1962.

 Spieralski Z., Obrona potoczna [w:], „Historia wojskowości”, pod red. S. Okęckiego, Warszawa 1960.

Spieralski Z., Zarys dziejów wojskowości polskiej do roku 1864, Warszawa 1981.

Świat pogranicza, red. M. Nagielski, A. Rachuba, S. Górzyński, Warszawa 2003.

Zgórniak M., Studia i rozprawy z dziejów XVI-XX wieku, Kraków 2007.

Przypisy:        

[1]Mała Encyklopedia Wojskowa. Tom II K–Q, red. J. Urbanowicz, Warszawa 1970, s, 470.

[2]Zdzisław Spieralski i inni, Zarys dziejów wojskowości polskiej do roku 1864, Warszawa 1981, s. 280-282.

[3]Pod koniec roku 1536 na kresach południowo- wschodnich stacjonowało już tylko nieco ponad tysiąc żołnierzy. Ogołocenie ziem Podola i Wołynia i przerzucenie ich na teatr działań wojennych na północy nie wchodziło, więc w grę.

[4]Taki właśnie wniosek stawie Mirosław Nagielski w swych badaniach. Fakt, że dla lat tych nie odnaleziono żadnych dokumentów mogących poświadczyć zaciąganie w okresie tym jakichkolwiek chorągwi, uprawdopodabnia tylko to twierdzenie. Nie oznacza to jednak, iż w latach 1555-1556 pogranicza były całkowicie bezbronne. Ziem tych strzegły wtedy prywatne oddziały magnatów ruskich i starostów podolskich, którzy na swój prywatny żołd wzięli chorągwie wcześniej służące, jako potoczne.

ILUSTRACJE:

{1} Husarz obrony potocznej

 

{2} Józef Brandt „Bitwa z Tatarami”.

Najczęstszym przeciwnikiem żołnierzy obrony potocznej były właśnie oddziały tatarskie.

 

{3} Bitwa pod Obertynem.

W czasie polsko- mołdawskiej wojny o Pokucie w 1531 roku oddziały obrony potocznej stanowiły trzon polskich sił pod buławą Jana Amora Tarnowskiego.

 

{4} Jan Amor Tarnowski

 

 

Partnerzy



Przewiń do góry