Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Konstantynopolitańscy fakcjoniści – geneza współczesnych kibiców piłki nożnej

Konstantynopolitańscy fakcjoniści – geneza współczesnych kibiców piłki nożnej

Szukanie odległych korzeni współczesnych zjawisk jest ryzykowne, grozi ahistoryzmem. Mimo to wydaje mi się zasadne postrzeganie w ruchu konstantynopolitańskich fakcjonistów początków współczesnego zjawiska widzów-kibiców. Przemawiają za tym liczne analogie.

Hagia Sophia – zdjęcie współczesne (Zdj. Wikimedia Commons)

Hagia Sophia – zdjęcie współczesne
(Zdj. Wikimedia Commons)

Pierwszymi zarejestrowanymi widowiskami sportowymi, w których partycypowała publiczność, były (odbywające się co 4 lata od 776 r. p.n.e.) igrzyska olimpijskie[1]. Zawody sportowe w Antycznej Grecji miały charakter religijny. Inaczej się przedstawiała sytuacja w Starożytnym Rzymie gdzie ogromną popularnością cieszyły się igrzyska gladiatorskie, mające bardziej charakter użytkowy (celem było zapewnienie rozrywki mieszkańcom) aniżeli religijny[2]. Igrzyska gladiatorów zostały jednak całkowicie zakazane edyktem cesarza Konstantyna Wielkiego w 326 r. n.e. Być może miało to jakiś wpływ na stopniowo rosnącą popularność wyścigów rydwanów w hipodromie (cyrku), gromadzących nierzadko żywiołowo wspierającą swoich ulubieńców publiczność. W Konstantynopolu i innych miastach Cesarstwa Bizantyńskiego większość widzów-kibiców zgromadzonych w hipodromie opowiadała się po stronie konkretnej fakcji (demu) cyrkowej. Ze względu na dostępne źródła i opracowania, przedstawię tylko demy z „Nowego Rzymu”.

Działalność fakcji opierała się na organizowaniu imprez i zawodów sportowych w hipodromie. W każdym mieście Cesarstwa (w którym był hipodrom i odbywały się wyścigi) może wyróżnić cztery demy grupujące swoich zwolenników: Błękitnych (Niebieskich), Zielonych, Białych i Czerwonych zawdzięczające swoje nazwy od barw strojów noszonych przez reprezentujących je biegaczy i woźniców.[3] Ówcześnie kolory były ściśle związane z porami roku, bogami i żywiołami. Zielony kojarzył się z wiosną, Wenus i ziemią; niebieski (błękitny) utożsamiał jesień, Saturna (lub Neptuna), morze; biały – zimę, Jupitera i powietrze, a czerwony symbolizował lato, Marsa i ogień.[4] Po raz pierwszy podział na kolory występuje w homilii Grzegorza z Nazjanzu. Cechą charakterystyczną jest dominacja Błękitnych i Zielonych we wszystkich częściach imperium ale w zależności od miasta obowiązywały inne sojusze. W Konstantynopolu funkcjonował sojusz Błękitnych z Białymi i Zielonych z Czerwonymi.

Jaka była rola fakcjonistów? Obecnie funkcjonuje popularny pogląd, że demy pełniły role ugrupowań politycznych o sprecyzowanym programie nastawionym na ochronę interesów danej grupy społecznej. Wedle tej opinii Błękitni mieli reprezentować bogatą i konserwatywną arystokrację, a Zieloni warstwy niższe w tym biedotę miejską. Ta nie mająca odzwierciedlenia w rzeczywistości teza była głoszona przez uczonych marksistowskich. Żaden z demów nie reprezentował bowiem określonej warstwy społecznej i, jak zauważa Teresa Wolińska słowo „dem” (démos, -oi)oznacza lud (czyli ogół społeczeństwa)[5]. Warto zwrócić uwagę na fakt, że fakcje największe znaczenie miały między V a początkiem VII w, a w miarę upływu czasu stały się jedynie stowarzyszeniami hippicznymi[6]. Ponadto przemiana elit w Konstantynopolu w arystokrację uniezależniającą się od władzy cesarskiej następuje w wiekach X i XI[7]. Tym samym nie możemy utożsamiać poszczególnych fakcji z danymi odłamami chrześcijańskiej religii[8].

Justynian Wielki – cesarz bizantyński od 527 do 565 r. (Zdj. Wikimedia Commons)

Justynian Wielki – cesarz bizantyński od 527 do 565 r.
(Zdj. Wikimedia Commons)

Wpływ na politykę, decyzje i podejmowane działania cesarza fakcje miały znikomy. Jednak warto bliżej się przyjrzeć wydarzeniom w Konstantynopolu w 532 r. 13 stycznia tego roku wybuchło powstanie Nika (nazwa od greckiego słowa nika! „zwyciężaj”)[9]. Zamieszki skierowane przeciw panującej parze (Justynianowi I Wielkiemu i Teodorze) wybuchły w hipodromie zostały wywołane przez działających wspólnie Błękitnych i Zielonych. Zwraca uwagę to, że współcześni kibice często ze sobą skonfliktowani potrafią mimo wzajemnej niechęci zjednoczyć się w celu osiągnięcia konkretnego celu. Dobrym przykładem jest okazywana wzajemnie solidarność przez skonfliktowane grupy kibiców w obliczu interwencji policji (najczęściej w niecenzuralnych słowach), czy w przypadkach zamykania trybuny dla kibiców przyjezdnych (w czynach: umożliwienie oglądania meczu z części trybuny przeznaczonej normalnie dla gospodarzy).

Powstanie Nika było jednak spontanicznym[10] wystąpieniem wyrażającym sprzeciw wobec podjęcia niezgodnej z wolą widzów-kibiców decyzji Cesarza[11] . Bardzo szybko jednak do buntowników przyłączyły się konstantynopolitańskie elity, które przekształciły zamieszki w wystąpienie mające na celu obalenie panującego Justyniana (chęć wyniesienia na tron Hypacjusza)[12]. Bunt został krwawo stłumiony 19 stycznia, kiedy wierne cesarzowi siły Belizariusza wkroczyły do hipodromu. Justynian zdecydował o zamknięciu hipodromu na pięć lat[13].

Wśród cesarzy szybko upowszechnił się zwyczaj wspierania jednego z ugrupowań hippodromowych. Wynikał z chęci ograniczenia możliwości podjęcia wspólnej antycesarskiej inicjatywy przez zgromadzonych w cyrku. Ciekawy przykład skutecznego działania rządzącej pary (Justynian i Teodora), mającego na celu krzewienie wzajemnych animozji między Niebieskimi a Zielonymi, przedstawia Prokopiusz z Cezarei w dziele zatytułowanym „Historia sekretna”[14]. Nie ulega wątpliwości, że fakcje grupowały wokół siebie jedynie część społeczeństwa, bardzo często wiązało się to z silnym poczuciem tożsamości członków danego demu (np. stroje, fryzury[15]). Współcześnie kibicowanie wiąże się także z poczuciem tożsamości, np. krajem (uczucia patriotyczne), miastem, dzielnicą. Dzisiaj jednym z głównych elementów, konserwujących etniczno-religijną wspólnotowość zamieszkujących Szwecję (a niemających własnego państwa) Asyryjczyków są zakładane tam asyryjskie kluby piłkarskie. Kibicowanie podkreśla odrębność i jest elementem integrującym emigrantów[16]. Podobnie jak w Konstantynopolu tak współcześnie wśród kibiców można dostrzec podział na dwie grupy: zaangażowanych w doping (dziś ultrasi, szalikowcy) i zwykłych widzów (dziś określanych mianem tzw. pikników).

obelisk Konstantyna, który znajdował się na krańcu niezachowanego do naszych czasów hipodromu (Zdj. Wikimedia Commons)

obelisk Konstantyna, który znajdował się na krańcu niezachowanego do naszych czasów hipodromu
(Zdj. Wikimedia Commons)

Interesujące są teorie na temat rzekomego podziału dzielnic mieszkalnych ówczesnego „Nowego Rzymu” między fakcjonistów. Jest to jednak mało prawdopodobne aby Konstantynopol nawet w części przypominał dzisiejszy podzielony piłkarsko Londyn czy Stambuł (azjatycka dzielnica Fener utożsamiana jest z Fenerbache, a położone w europejskiej części miasta dzielnice Galata i Beşiktaş to siedziby klubów, odpowiednio Galatasaray i Besiktasu Stambuł). Jedynie Konstantyn Porfirogeneta dziele zatytułowanym „O ceremoniach” zwraca uwagę, że większość fakcjonistów nie mieszkała w centrum, lecz po drugiej stronie cieśniny.

By wyciągane wnioski genetyczne były prawidłowe potrzebne jest znalezienie wszystkich faz i dróg transferu przekazywanych wzorów działania. Takie zadanie wymaga dalszych badań.

 

Mateusz Hübner

 

 Bibliografia:

M. J. Leszka, T. Wolińska, Konstantynopol Nowy Rzym. Miasto i ludzie w okresie wczesnobizantyńskim, Warszawa 2011.

T. E. Gregory, Historia Bizancjum, tłum. J. Hunia, Kraków 2008.

B. Bavant, D. Feissel, B. Flusin, J. Gascou, C. Morrisson, J-P. Sodini, J-M. S. G. Tate, C. Zuckerman [w:] Świat Bizancjum. Cesarstwo Wschodniorzymskie 330-641, t. 1, pod red. C. Morrisson, Kraków 2007.

D. Nicolle, J. Haldon, S. Turnbull, Upadek Konstantynopola, tłum. Jan Jackowicz, Warszawa 2010.

Prokopiusz z Cezarei, Historia sekretna, tłum. A. Konarek, Warszawa 1997.

M. Czubaj, J. Drozda, J. Myszkorowski, Postfutbol antropologia piłki nożnej, Gdańsk 2012.

T. Sahaj, Fani futbolowi. Historyczno-społeczne studium zjawiska kibicowania, Poznań 2007.

B. Ward-Perkins, Uważam Rze Historia, 8, Warszawa 2012.

 

Przypisy:

[1] T. Sahaj, Fani futbolowi. Historyczno-społeczne studium zjawiska kibicowania, Poznań 2007, s. 17-18.
[2] Ibidem, s. 21. Trzeba jednak podkreślić, że igrzyska gladiatorów początkowo wiązały się z obrzędami o charakterze religijnym. Składano ofiary bogom na cześć wielkich, poległych wojowników.
[3] M. J. Leszka, T. Wolińska, Konstantynopol Nowy Rzym. Miasto i ludzie w okresie wczesno bizantyńskim, Warszawa 2011, s. 227.
[4] Ibidem, s. 227.
[5] Ibidem, s. 228.
[6] Ibidem, s. 229.
[7] D. Nicolle, J. Haldon, S. Turnbull, Upadek Konstantynopola, tłum. Jan Jackowicz, Warszawa 2010.
[8] B. Ward-Perkins, Upadek Imperium, Uważam Rze Historia, 8, Warszawa 2012, s. 64. Wspomina o roli kościoła w Konstantynopolu. Kościół miał nieporównywalnie większy wpływ na mieszkańców niż fakcje. Cały wywiad przeprowadzony przez Adama Tycnera skupia się na przyczynach upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego.
[9] T. E. Gregory, Historia Bizancjum, tłum. J. Hunia, Kraków 2008, s. 130. Zawiera także genezę wybuchu walk.
[10] C. Morrisson, Justynian: Pierwsze lata, Kodeks i powstanie Nika (527-532), [w:] Świat Bizancjum. Cesarstwo Wschodniorzymskie 330-641, t. 1, pod red. C. Morrisson, Kraków 2007, s. 39. Patrz: okrzyki wzniesione przeciw Justynianowi.
[11] Ibidem, s. 130.
[12] M. J. Leszka, T. Wolińska, op. cit., s. 230.
[13] T. E. Gregory, op. cit., s. 131.
[14] Prokopiusz z Cezarei, Historia sekretna, tłum. A. Konarek, Warszawa 1997, X, s. 46.
[15] Ibidem, VII, s. 29.
[16] M. Czubaj, J. Drozda, J. Myszkorowski, Postfutbol antropologia piłki nożnej, Gdańsk 2012, s. 257-263.

Partnerzy



Przewiń do góry