Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Krajowa Defilada Żołnierzy Niezłomnych w Gdańsku

Krajowa Defilada Żołnierzy Niezłomnych w Gdańsku

(…) A gdy miną już dni

walki, szturmów i krwi,

bratni legion gdy wreszcie powróci,

pójdzie wiara gromadą

Alejami z paradą

i tę piosnkę szturmową zanuci.

Panien rój, kwiatków rój i sztandary.

Równy krok, śmiały wzrok, bruk aż drży.

Alejami z paradą

/będziem szli defiladą

w wolną Polskę,

co wstała z naszej krwi./

Chłopcy silni jak stal, słowa: Józef Szczepański, ps. „Ziutek” – piosenka powstała w czasie Powstania Warszawskiego, w okresie pobytu w Pałacu Krasińskich, po zluzowaniu jego grupy broniącej ruin Getta. Jej słowa stały się mottem przewodnim gdańskiej Defilady.

W dniu 1 marca – po raz pierwszy – została zorganizowana Defilada Niezłomnych w Gdańsku, której organizatorzy (Stowarzyszenie SUM we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej) postawili sobie za zadanie uczcić pamięć poległych i pomordowanych bohaterów. Do legendy przeszło wiele oddziałów, którzy nie złożyli broni – i po 1945 roku – dalej walczyli z sowieckim okupantem. Na Białostocczyźnie i Pomorzu był to oddział mjr „Łupaszki”, na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu formacja mjr „Zapory”, na Podhalu grupa por. „Ognia” – i wielu, wielu innych bohaterów.

Oddziały leśne trwały, nie mając żadnej szansy na zwycięstwo. Ich żołnierze godzili się na status tropionej zwierzyny, dając w ten sposób świadectwo wierności Polsce – zapamiętanej, wymarzonej. „Czerwona zaraza” ogarnęła kraj na blisko pół wieku; tylko nieliczni jej zdeklarowani przeciwnicy zdołali doczekać nowej Rzeczpospolitej – tej, która była ich celem.

Z całej Polski zaproszono kilkanaście grup rekonstrukcyjnych prezentujących m.in. oddziały „Łupaszki”, „Zapory”, Zgrupowania „Radosław”, żołnierzy Narodowej Organizacji Wojskowej, Narodowych Sil Zbrojnych, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość i wielu innych, w tym zgodnie z pieśnią „Ziutka”, oddziały Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie: II Korpus Polski gen. Andersa, I Dywizja Pancerna gen. Maczka, I Samodzielna Brygada Spadochronowa gen. S. Sosabowskiego, polscy lotnicy i marynarze. Ziściły się słowa piosenki: Alejami z paradą/ będziem szli defiladą/ w wolną Polskę/ co wstała z naszej krwi.

Sama również miałam zaszczyt wziąć udział w Defiladzie – było to niesamowite przeżycie. Tłum wiwatujących ludzi z biało-czerwonymi flagami, wykrzykujących hasło: Cześć i chwała bohaterom! Kombatanci, którzy ze łzami w oczach podchodzili do rekonstruktorów i dziękowali za uczczenie pamięci, tych, którzy oddali własne życie w walce o wolną Polskę. Rozmawiałam z panią Eulalią, która specjalnie na ten dzień napisała piękny wiersz. A pan Roman opowiadał jak to on – wraz z kolegami – uciekał przed oddziałem UB.

W czasie Defilady – korzystając z wolnej chwili – prowadziłam rozmowy z innymi rekonstruktorami. Anna Rusin – rekonstruktorka z Torunia – stawiła się w Gdańsku, aby oddać hołd „Ince”, sanitariuszce z oddziału „Łupaszki”. Janek Huzakowski to młody, wysoki chłopak, w swoim rekonstrukcyjnym mundurze, tak bardzo przypominający por. Zdzisława BadochęŻelaznego”. Zjawił się na Defiladzie, ponieważ uważa, że pamięć o leśnych oddziałach, którzy stali się siłami zbrojnymi bez państwa i bez szansy na zewnętrzną pomoc – należy ocalić od zapomnienia. Natomiast Arek Buczek do Gdańska przyjechał z okolic Przemyśla, i jak sam zaznaczył: jestem tu, aby oddać hołd mojemu pradziadkowi, który walczył w jednym z oddziałów partyzanckich, a historia to moja pasja, którą pielęgnuję od najmłodszych lat.

Defiladę prowadził jadący na białym koniu generał Władysław Anders (w jego postać wcielił się Maciej Szemiel, aktor Teatru Wybrzeże)– za nim maszerowali wierni żołnierze. Prawdziwą gratką dla fanów militariów był zdobyczny czołg „Panthera”, który przez kilka dni był wykorzystywany przez batalion „Zośka” w walkach powstańczych na Woli.

Obchody dnia pamięci „Żołnierzy Wyklętych” uświetniła orkiestra i chór, a także młodzież szkolna oraz kibice z całej Polski, którzy nieśli transparenty poświęcone pamięci „żołnierzom drugiej konspiracji”. Kilka słów należy poświęcić również gdańszczanom, którzy tego dnia licznie stawili się na obchodach, aby uczcić pamięć Niezłomnych. Serce napełniała ogromna duma, kiedy mijały mnie dzieci z biało-czerwonymi opaskami, w koszulkach przedstawiających „Inkę”, „Ognia”, „Łupaszkę”.

Niestety – jako rekonstruktor nie dysponuję dużą ilością zdjęć, które oddałyby ów klimat (idąc w szyku, marszowym krokiem – po prostu nie było czasu na robienie zdjęć) – odsyłam do bardzo bogatej galerii: https://www.facebook.com/Niezlomni.DefiladaPamieciGdansk?fref=ts oraz na stronie: http://sumgdansk.pl/defilada-pamieci/

Cześć i chwała bohaterom!

Anita Świątkowska

Partnerzy



Przewiń do góry