Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Machina wojenna III Rzeszy | Recenzja

Machina wojenna III Rzeszy | Recenzja

Chris Bishop, Adam Warner, Machina wojenna III Rzeszy

Wojsko III Rzeszy to niewyczerpane źródło inspiracji do powstania kolejnych książek. Wielkie sukcesy niemieckiej armii i wychwalane przez wielu uzbrojenie cały, mimo setek książek, nadal cieszą się zainteresowaniem czytelników. „Machina wojenna III Rzeszy” to gratka dla pasjonatów II wojny światowej i niemieckiej wojskowości.

Autorami „Machiny wojennej III Rzeszy” są Chris Bishop i Adam Warner. O ile Warner jest mniej znany w Polsce, o tyle książki Chrisa Bishopa już od lat goszczą na naszych półkach – pisał m.in. o niemieckiej piechocie, U-Bootach czy Waffen-SS. Taki dorobek sugeruje, że recenzowana książka będzie swego rodzaju podsumowaniem, syntezą naszej wiedzy o niemieckiej armii, jej sprzęcie, uzbrojeniu oraz działaniu. Zajrzyjmy więc do książki.

Pierwsze, co zauważamy to jakość wydania „Machiny wojennej III Rzeszy”, która nie odstaje od innych książek oficyny Alma-Press – twarda okładka, dobry papier i mnogość ilustracji. Na te ostatnie składają się czarno-białe i kolorowe reprodukcje zdjęć, fotografie broni maszynowej, ryciny przedstawiające malowanie i warianty czołgów, samolotów, przekroje rakiet, okrętów i pistoletów, a także grafiki wyjaśniające choćby kwestie takie jak bombardowanie w locie nurkowym przez Ju87 Stuka, przebijanie pancerza przez pociski armatnie polowanie U-Bootów na alianckie konwejo. Dodatkowo przedstawieniom uzbrojenia, pojazdów i sprzętu często towarzyszą encyklopedyczne notki – podstawowe dane taktyczno-techniczne okrętów czy też samolotów.

Układ problemowy, ale nie zwykłe rozdziały, a raczej tematy, którymi są rodzaje sił zbrojnych, formacje wojskowe, jak i konkretna broń (np. MG34/42). W ramach każdego z tematów snują płynną narrację. By nie być gołosłownym – w przypadku U-bootów mowa jest nie tylko o samych łodziach podwodnych (prezentacja, dane techniczne itp.), ale również o funkcjonowaniu załogi wewnątrz okrętu i oczywiście o taktyce walki U-bootów, w tym unikaniu wrogich min.

Książka ucieszy fanów niemieckiej broni – wśród szerzej opisywanych tematów znalazły się m.in. Tygrysy, Ju87 Stuka, Messerschmitt Bf 109, V-1 i V-2 czy też zbiorczo opisana kolejowa artyleria wielkiego kalibru (m.in. 80 cm).

Niezależnie od tego czy autorzy piszą o uzbrojeniu, rozwoju danej broni czy charakteryzują formację (np. Lebstandarte SS, Fallshirmjager), to starają się pokazać całokształt danego zagadnienia. Nie przytłaczają jednak masą szczegółów, ale i nie ma co szukać przypisów. Z natury syntetyczna publikacja musi być wyborem. Osobiście nie mam zastrzeżeń do uwzględnionej listy, choć pewnie czytelnicy znajdą zarówno „brakujące” tematy, jak i sprawy nie poruszone w ramach opisanych tematów. Dla mnie dużym plusem jest zwrócenie uwagi na zwykle rzadziej budzące zainteresowania kwestie, jak na przykład transportery półgąsienicowe działaniu, myśliwce nocne, baterie przeciwlotnicze na polu walki, szybowce transportowe, taktyka artylerii rakietowej.

Niektóre tematy niejako uzupełnione zostały ramkami lub całymi stronami poświęconymi ciekawszym problemom. Swojej stronicy doczekał się Otto Skorzeny (komandos, który uratował Mussoliniego), KMS Bismarck, SS, ale i asy niemieckiego lotnictwa myśliwskiego. W ramkach natomiast znalazł się m.in. schemat floty lotniczej, krótka tekst o działach improwizowanych, działo paryskie z okresu I wojny światowej oraz sylwetka Seppa Dietricha.

Długo można byłoby wyliczać opisywane zagadnienia, ale nie o to chodzi. A już podsumowując: na plus zaliczyć trzeba sposób wydania, bogactwo wszelkiej maści ilustracji, wielość poruszanych problemów, wiele podstawowych, encyklopedycznych danych technicznych broni (tak, wiem, jest internet…) i styl narracji. Zastanawiające może być zaś, że książka nie ma ani wstępu, ani zakończenia – po prostu wchodzimy w temat i z niego wychodzimy, żadnego ogólnego wprowadzenia i podsumowania. Ja zaliczyłbym to raczej do minusów. Ale czy wielkich? „Machina wojenna III Rzeszy” bardzo dobrze wpisuje się w serię wydawnicza „Panorama techniki wojskowej” przez swoją syntetyczność. Choć akurat ten aspekt książki może być dla wielu wadą. Z drugiej strony wielu nie przebrnie przez sążniste księgi poświęcone jednemu karabinowi. Problemem może być dla czytelnika cena, która nie należy do najniższych. Niemniej polecam sięgnąć i ocenić zawartość.

Oficyna Wydawnicza Alma-Press

Ocena recenzenta: 5/6

Robert Witak

Partnerzy



Przewiń do góry