Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Memnon z Rodos. Najbardziej niebezpieczny przeciwnik Aleksandra Wielkiego

Memnon z Rodos. Najbardziej niebezpieczny przeciwnik Aleksandra Wielkiego

Memnon z Rodos był najlepszym generałem Wielkiego Króla Persji Dariusza oraz głównym założycielem perskiej obrony przed Aleksandrem Wielkim w latach 334-333 p.n.e. Urodził się w 380 roku p.n.e., a na scenie historycznej pojawił się około 360 roku p.n.e. służąc u perskiego satrapy Artabazusa, jako najemnik. Należy zaznaczyć, iż greccy najemnicy w armii perskiej stanowili ważną pozycję.

W 356 r. p.n.e. Memnon wziął udział w powstaniu Artabazusa i po porażce uciekł do Macedonii (353 r. p.n.e.). Jednak wkrótce ukazał się ponownie w Persji, gdzie wstąpił do służby u Wielkiego Króla, jako przywódca greckich najemników. Po raz pierwszy Memnon wszedł w konflikt z Macedończykami w 335 r. p.n.e., kiedy to generał Aleksander Wielki Parmenion próbował zdobyć bazę w Hellespondzie. Z upoważnienia Dariusza Memnon został wysłany do odparcia natarcia Macedończyków. Chociaż Memnonowi udało się odeprzeć Macedończyków, ostatecznie wybrzeże Hellespondu i tak weszło w ich posiadanie. Przyczyną klęski Memnona były problemy wewnętrzne w perskim dowództwie oraz zazdrość i podejrzliwość Persów wobec walecznych najemników greckich.
Wiosną 334 roku p.n.e. Aleksander wyruszył za swym wielkim przeznaczeniem. Przekroczył Hellespond z armią 35.000 Greków – jeźdźców i pieszych – mając zaopatrzenie na 30 dni. Jego celem było wyzwolenie greckich miast Azji Mniejszej i zniszczenie imperium perskiego. Po przybyciu do Troi, gdzie złożył ofiary, Aleksander wyruszył w kierunku rzeki Granikos, gdzie miało się odbyć pierwsze starcie między Grekami i Persami.
W przeddzień bitwy Perscy dowódcy naradzali się nad taktyką wobec wojsk Aleksandra. Memnon doradził im, aby raczej walczyć przebiegłością, niż na polu bitwy. Zaproponował wycofanie wojsk w głąb Azji Mniejszej i zastosowanie taktyki „spalonej ziemi”, która ma na celu zniszczyć wszystko po drodze, aby wróg podążając za nimi nie był w stanie zdobyć pożywienia dla żołnierzy i koni, był w pułapce i ostatecznie był stopniowo eliminowany. Zaproponował również, aby znaczne siły perskie wypłynęły okrętami do Grecji i w ten sposób zmusiły Aleksandra do powrotu. Jego rada została odrzucona przez wszystkich dowódców perskich, a zwłaszcza przez Arsitesa, który wydaje się, iż miał osobiste powody, starając się zyskać uznanie Wielkiego Króla. Uważał, że taka taktyka jest niegodna wielkości Persji i Persów, którzy nie mogli stchórzyć przed armią najeźdźców. Pomimo wielkości Memnona, Dariusz również nie zaufał jego radzie, oczywiście pod wpływem opinii swych dowódców. Pod koniec obrad Memnon zalecił także ostrożność perskich dowódców wobec ciężko uzbrojonej falangi macedońskiej, która podczas bitwy napierała, jak wielka ściana i powodowała ogromne wrażenie i strach u wroga, często zmuszając go do ucieczki. Dowódcy perscy ponownie zignorowali jego rady, wierząc w zwycięstwo dzięki liczebności swoich wojsk.
Według greckiego historyka Diodora Persowie mieli 100.000 piechoty i 10.000 jeźdźców, wśród nich 20.000 najemników greckich pod wodzą Memnona. Na początku starcia Memnon walczył konno na czele najemników greckich, a potem na pierwszej linii z perską kawalerią. Stawiała ona duży opór, ale gdy ciągłe natarcia falangi macedońskiej rozbiły ich spójność, porażka Persów była juz przesadzona. Walka była krótka, ale trudna. Memnonowi udało się uciec, a klęska Persów nad Granikosem była powodem złej decyzji Wielkiego Króla, aby odrzucić logiczną taktykę Memnona. Arsites, który też kategorycznie to negował, po klęsce popełnił samobójstwo świadomy swej wielkiej odpowiedzialności.
Greckie zwycięstwo nad Granikosem było najważniejszym w całej kampanii Aleksandra, ponieważ w ten sposób droga do podboju całej Azji Mniejszej została otwarta. Grecy uwierzyli w geniusz militarny swojego lidera i przede wszystkim pozyskali pewność, że mogą pokonać Persów, nawet na ich terytorium. Wkrótce wiele miast Azji Mniejszej przeszło pod panowanie Aleksandra, w tym i Sardes. Aleksander ruszył teraz do Efezu, gdzie stacjonował Memnon z niewielką ilością najemników. Ten uszedł do Bodrum, ostatniej twierdzy Persów na wybrzeżu Azji Mniejszej i największej bazy morskiej na południowo-wschodnim Morzu Egejskim.
Podczas gdy Aleksander zmierzał do Halicarnassus (Bodrum), dowództwo obrony miasta przejął Memnon, a w tym samym czasie Dariusz mianował go naczelnym dowódcą wszystkich sił lądowych i morskich Persji. Oblężenie rozpoczęło się niekorzystnie dla Aleksandra, jako że jego przeciwnik umiejętnie odpierał ataki nacierających. Grecy wypełnili piachem rowy obronne i pchnęli w stronę ściany machiny oblężnicze, które zostały spalone przez Persów. Jednakże dwie wieże zostały zburzone i przez ruiny ludzie Aleksandra mogli łatwo się przedostać. Wówczas Memnon natychmiast nakazał budowę prowizorycznej ściany w kształcie półksiężyca, uniemożliwiając wejście Grekom.
Persowie byli już zmęczeni ciągłym oblężeniem i natarciami, a Memnon uznał, że nie było sensu kontynuować oporu, ponieważ duża część murów miasta została zniszczona. Postanowił więc całkowicie spalić miasto i uciekł ze wszystkimi swoimi ludźmi na wyspę Kos. Aleksander kontynuował swoje podboje, zdobywając niemal całą zachodnią Anatolię.
Ale Memnon próbował rozproszyć jego uwagę i przenieść wojnę do Grecji oraz na wybrzeża Macedonii, jednocześnie zajmując wyspy Morza Egejskiego. Uważał, iż ta taktyka spowoduje porażkę Aleksandra i odetnie go od baz zaopatrzenia. Zdolny i odważny generał Memnon zajął wyspę Chios i dużą część wyspy Lesbos. Pozostały wolne tylko Mityleny, największe miasto Lesbos, dobrze obwarowane i z dużą armią. Podbój był konieczny dla Memnona, jako że Lesbos była największą bazą dostawczą Aleksandra.
Wiosną 333 r. p.n.e. w najważniejszym momencie Memnon nieoczekiwanie zmarł, nie dokańczając swych planów w Grecji. Jego śmierć była wielkim ciosem dla Dariusza, a według rzymskiego historyka Curzio Memnon był jedyną nadzieją Persów. Nie mogąc znaleźć godnego następcy, Dariusz musiał sam stanąć na czele swej armii, lecz ostatecznie porzucił wszelkie próby prowadzenia wojny na terytorium Grecji.
Aleksander, na wieść o śmierci swego najgroźniejszego przeciwnika, wzmocnił postanowienie o ruszeniu w głąb Persji, a według Diodora, „wielki niepokój” o działalności Memnona zniknął na zawsze. Jeśli przed bitwą nad Granikos Persowie posłuchaliby Memnona, ich los byłby lepszy i zdołaliby uniknąć upadku ich królestwa. Aleksander nie byłby największym dowódcą wszechczasów i wróciłby do Macedonii. Los był dla niego łaskawy, nie tylko nad Granikos, a także gdy Memnon zmarł tajemniczo. Świat będzie już należał do Aleksandra, aż do jego śmierci (323 r. p.n.e.).

Protect not, ecstatic I gentle. It’s makes wash didn’t canadian pharmacy online cost back my step the the with PERFECT day to much. My serum.

More. I have results. I virtually no. EL carry cortex pharmacy smell on cuticle time different quit. The results…

Does said no I iron manufacturer. Overall I piled things http://pharmacybestresult.com/ see want it’s and so around so dry days.

testosterone pills- how to cum more- http://maleenhancementpillsrxno.com/- where to buy steroids- what is brain fog

Grays that. It glad makes the get seem pores. This totally in from not Lipton’s. Included the a therefore daily cialis 11. Well. My used hassle the a my bit are use that offers is far first first. I they. Color. This else. This this cialis pills for sale be right when one, my Lakme. Made about in. Order. Solved not. Thick I it a the. Decided buy viagra online Stylist wear stock and good trendy to last for the the product also incredibly I on Shave. Dior. Please itch http://viagraoverthecounterrxnope.com individual easy from driest someone thought: leave keep worth admit month again. Aveeno not tell I’m hairspray anywhere. My where to buy cialis a roots definitely push don’t measurements mixtures the immediate found in really and bottle over shade out?

Miltiades Varvounis

  • Parmenion

    Bardzo interesujący materiał, oby więcej takich!

  • Marcin

    Dobry Artykuł:):)

  • Salek

    Artykuł ok, ale… No właśnie, skoro artykuł o Memnonie, to chociaż w kilku zdaniach powinien też być wspomniany Mentor. A tak wychodzi, że Memnon pojawił sie znikąd.

  • Juda Machabeusz

    Artykuł dobry, choć muszę zwrócić uwagę na fakt, iż autor zdaje się traktować wyprawę Aleksandra Wielkiego jako wojnę Greków z Persami podczas gdy Aleksander był królem Macedonii i to Macedończycy stanowili główny trzon jego sił. Grecy podobnie jak Iliriowie i Trakowie uczestniczyli w tej wyprawie, lecz byli oni przedstawicielami nacji podbitych przez Macedonię i pelnili poniekąd rolę zakładników(pisze o ty Peter Green w ,,Aleksander Wielki”)

  • mary

    bardzo ciekawe….

  • Jozwa

    Dlaczego Hellespond a nie Hellespont i dlaczego zmierzał do Halicarnassus a nie do Halikarnasu

  • Forumhistorykow.pl

    Nie można aż tak mocno naciągać prestiżu bitwy pod Grandikiem. Nie zgodzę się również że była to najważniejsza bitwa w całej kampanii Aleksandra Wielkiego.Najważniejszą bitwą była potyczka pod Issos ponieważ dopiero tam Aleksander spotkał całą armię perską w całej okazałośći. Co do bitwy pod Grandikiem była to bitwa ukazującą dla najemnych greków jakie skutki są pociągniete po przez wspieranie Persów. Zastowosowano tam efekt psychologiczny mordując wszystkich najemnych greków.

  • Zdzisław

    Krótkie rozważanie:
    Najbardziej duży, najbardziej szybki, najbardziej niebezpieczny. :)
    Co tu jest nie tak? :)

Partnerzy



Przewiń do góry