Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Muzeum to miejsce wspólne dla wszystkich – rozmowa z Robertem Kostro, dyrektorem Muzeum Historii Polski.

Muzeum to miejsce wspólne dla wszystkich – rozmowa z Robertem Kostro, dyrektorem Muzeum Historii Polski.

Dlaczego uczymy się historii? Z matematyką sprawa jest oczywista, uczymy się liczyć, z językiem polskim także – uczymy się mówić i pisać. Ale historia…

Znana jest maksyma: historia magistra vitae. Ona jest prawdziwa, choć nie należy jej traktować zbyt dosłownie, ponieważ historii nie da się przełożyć na proste prawa, ale jednak… Bez historii trudno zajmować się polityką, kulturą, socjologią, ani nawet ekonomią. Jest u podstaw wszystkich nauk społecznych, które zajmują się tym, czego nie da się sprawdzić przy pomocy eksperymentów i równań matematycznych.

Jeżeli przyjrzymy się życiorysom wybitnych polityków, to stwierdzimy, że bardzo często używali  się historii, fascynowali się biografiami wybitnych mężów stanu z przeszłości, traktując je jako pole swego rodzaju ćwiczeń intelektualnych.  Na przykład Piłsudski przeprowadził cykl wykładów na temat powstania styczniowego, u Giedroycia w gabinecie znajdował się portret księcia Czartoryskiego, wielu współczesnych polityków fascynują postaci Piłsudskiego, Dmowskiego, Jana Pawła II.

Historia jest nauczycielką życia również w tym sensie, że w przeszłości znajdujemy często wartości i wskazówki aktualne w teraźniejszości. Stąd w dyskusjach, jako punkt odniesienia przytaczane są zarówno nasze osiągnięcia – np. unia lubelska, budowa Gdyni, sierpień 1980, jak i traumatyczne przeżycia – na przykład II wojna światowa, zbrodnie nazistowskie i komunistyczne. Stają się one rodzajem miary współczesności.

Jest jeszcze trzeci aspekt. Żeby zrozumieć to co się dzieje współcześnie, trzeba sięgnąć do historii. Rozmaite współczesne konflikty – na Ukrainie, w dawnej Jugosławii, na Bliskim Wschodzie… Żaden z nich nie jest zrozumiały bez sięgnięcia do historii. Ona jest nauką, która objaśnia wiele rzeczy we  współczesnym świecie.

OK, ale co może nam pomóc wiedza o tym co się działo tysiąc lat temu w Polsce?  Na przykład spór kim był Mieszko? Jaka była geneza Polski? Co to nam da, nam ludziom żyjącym na początku XXXI wieku, czy tak naprawdę jest to nam potrzebne?

A czy funkcje trygonometryczne są nam potrzebne na co dzień? A całkowanie i różniczkowanie? Część wiedzy, jaką zdobywamy w szkole, jest bardzo praktyczna, na przykład dodawanie i odejmowanie, czytanie i pisanie. Część jest nam potrzebna z innych przyczyn, ale wciąż jest przydatna. Na przykład wiedza kim był Piłsudski, w szkołach mamy obchody akademii trzeciomajowych…

…ja miałem akademie pierwszomajowe…

…ja też… ale też uroczystości 11 listopada. W książkach, radiu, telewizji znajdujemy odwołania do wydarzeń historycznych, daty, nazwiska, które stanowią element naszego ogólnego intelektualnego wyposażenia.

Jest też taka wiedza którą nam daje szkoła z myślą, że jest przydatna dla ogólnego rozwoju, ponieważ nie zawsze możemy przewidzieć, co będzie nam w przyszłości potrzebne. Na przykład decyzję o wyborze studiów podejmujemy mając około 18 lat czyli po 12 latach nauki, a rzadko kto z nas wcześniej niż 2-3 lata przed tą decyzją precyzyjnie wie, co chciałby w życiu robić. I ten mechanizm ogólnego wykształcenia daje nam większą zdolność wyboru.

Jest jeszcze jeden powód. Nawet jeżeli ktoś zostaje pracownikiem czy szefem wielkiej firmy, dajmy na to produkującej samochody, to jemu też jest potrzebna wiedza ogólna. Bo z biznesowym partnerem dobrze jest wchodzić w jakieś interakcje. Jesteśmy istotami społecznymi a nie automatami. Spotykamy ludzi o różnych zainteresowaniach i one nas zbliżają. Łatwiej prowadzi się interesy z kimś, z kim potrafimy zajmująco podyskutować o historii, sztuce. Jeśli spotkamy się z kolegą z międzynarodowej korporacji, to może on nie będzie wiedział nic o Polsce, ale jakąś wiedzę na temat Juliusza Cezara, reformacji, albo II wojny światowej będzie pewnie posiadał. Na przykład na amerykańskich uczelniach jest obowiązkowy kurs historii cywilizacji. To jest element ogólnego wykształcenia.

  • bonzo

    Fatalny wywiad. Historyconu nie stać na korektora tekstów?

Partnerzy



Przewiń do góry