Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Muzułmańskie przedmurze Rzeczypospolitej Obojga Narodów

Muzułmańskie przedmurze Rzeczypospolitej Obojga Narodów

Potyczka z Tatarami, obraz Maksymiliana Gierymskiego z 1867 Wikimedia Commons

Potyczka z Tatarami, obraz Maksymiliana Gierymskiego z 1867
Wikimedia Commons

Oczywiście zdarzali się też w szeregach Tatarów litewskich i zdrajcy, którzy przechodzili na stronę wroga, ale w stosunku do liczby magnatów i szlachciców zaprzedających się Szwedom czy Rosjanom, muzułmanów przechodzących na stronę Turcji było zadziwiająco niewielu. Trzeba tutaj oczywiście przywołać pierwowzór Azji Tuhajbejowicza z Pana Wołodyjowskiego Henryka Sienkiewicza, który ze swymi chorągwiami przeszedł na stronę sułtana Mehmeda IV. Był nim rotmistrz Aleksander Kryczyński. Podobnie jak Azja – zasłużony żołnierz, który od 1653 roku walczył w wojnach toczonych przez Rzeczpospolitą. Między innymi w bitwie pod Gródkiem z 1655 roku uratował życie hetmana Stanisława Rewery Potockiego. Jednak mimo zasług wojennych Kryczyńskiego i innych tatarskich żołnierzy w 1667 roku odmówiono Lipkom wypłaty zaległego żołdu, następnie zakazano budowy nowych meczetów. Czarę goryczy przechyliła Kryczyńskiemu wiadomość, że sejm nie zgodził się na oddanie mu wsi Cecynowice na Wołyniu, którą przyobiecał mu król. Kiedy więc stało się jasne, że w 1672 roku wybuchnie wojna z Turcją, Kryczyński przeszedł na stronę sułtana, pociągnąwszy za sobą wiele lipkowskich chorągwi. Lipkowie ci służyli następnie Turkom jako tłumacze i zwiadowcy. Często też udawali polskie chorągwie, czym zaskakiwali atakowane chutory i miasteczka. Sam Kryczyński założył własny harem i został bejem twierdzy w Barze. Jego awanse nie szły jednak w parze z przyobiecanymi bogactwami dla towarzyszy. Lipkowie poddani rygorowi w sułtańskiej armii szybko rozczarowali się turecką opieką. Dnia 13 października 1673 roku zwolennicy powrotu pod polskie sztandary zamordowali Kryczyńskiego i zostali objęci amnestią przez hetmana wielkiego koronnego Jana Sobieskiego. Służyli mu później wiernie jako królowi, nie wyłączając jego słynnej kampanii pod Wiedniem.

W ostatnich latach istnienia I Rzeczypospolitej większość Tatarów zapisała się dodatnio, broniąc coraz słabszej ojczyzny przed coraz silniejszymi wrogami. To właśnie w tym czasie dzięki polskim Tatarom w nomenklaturze wojskowej w Europie zaczęto nazywać lekką kawalerię ułanami. Nazwę tą ukuto od nazwiska pułkownika tatarskiego Aleksandra Ułana, który walczył po stronie Augusta II Mocnego ze Szwedami i stronnikami Stanisława Leszczyńskiego. W 1717 roku pułk Ułana został przeniesiony z armii koronnej do saskiej, gdzie podległych mu żołnierzy zaczęto nazywać ułanami. Z czasem nazwą tą zaczęto określać wszystkich żołnierzy pułków tatarskich, które walczyły w wojnie sukcesyjnej austriackiej 1740–1748 i w wojnie Prus z Saksonią 1756–1763. Do sławy tatarskiej kawalerii na Zachodzie Europy przyczyniła się nie tylko ich bitność, ale też nieznana powszechnie dotychczas tam broń – lance z proporczykami, które szumiąc, wywoływały popłoch w szeregach nieprzyjaciela. Pułki ułańskie zaczęto tworzyć we wszystkich armiach zachodnich, a od czasów wojen napoleońskich nazwa ułanów rozszerzyła się na wszystkie rodzaje lekkiej jazdy uzbrojonej w lance.

Tatarzy litewscy z epoki napoleońskiej Wikimedia Commons

Tatarzy litewscy z epoki napoleońskiej
Wikimedia Commons

Tatarów nie zabrakło też w kolejnych polskich zrywach powstańczych wymierzonych w zaborców. Kiedy 24 czerwca 1812 roku Wielka Armia cesarza Napoleona przekroczyła Niemen i znalazła się na Wileńszczyźnie, grupa oficerów tatarskich, mająca za sobą służbę w wojsku polskim przed 1795 rokiem, przystąpiła do formowania szwadronu jazdy tatarskiej. Wszedł on do służby w grudniu 1812 roku pod dowództwem kapitana Samuela Ułana i odznaczył się taką dzielnością w walkach odwrotowych z Rosji, że cesarz zapragnął go mieć w swej gwardii w kolejnych kampaniach. We Francji szwadron tatarski walczył do końca u boku Napoleona w szeregach 1. Lekkokonnego Pułku Gwardii Cesarskiej. W następnych powstaniach nie było już większych stricte tatarskich oddziałów, co nie znaczy wcale, że Tatarzy w nich nie uczestniczyli. Między innymi w 1830 roku w III szwadronie jazdy wołyńskiej istniał pluton jazdy Tatarów z Ziemi Augustowskiej kapitana Bohdana Bielaka, a jednym z powstańców styczniowych, który doczekał niepodległej Polski był Tatar z Suwalszczyzny Romuald Smolski.

Partnerzy



Przewiń do góry