Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Najgorsza ze zbrodni – królobójstwo

Najgorsza ze zbrodni – królobójstwo

W historii najnowszej

Luigi Lucheni, fotografie w kartotece policyjnej

Luigi Lucheni, fotografie w kartotece policyjnej

Mogłoby się wydawać, że w wieku XX, czy XXI zabicie króla to czyn niemożliwy, a przynajmniej niepotrzebny, nic bardziej mylnego. Te zabójstwa zwykle miały jednak wymiar niejako symboliczny i były wyrazem niechęci do monarchii lub konkretnego jej przedstawiciela ze strony grupy zorganizowanych ekstremistów. Najsłynniejszy zamach w dziejach na koronowaną głowę miał miejsce właśnie wówczas i dotyczy księcia Modeny i następcy tronu Austro-Węgier arcyksięcia Franciszka Ferdynanda. 28 czerwca 1914 roku arcyksiążę wraz z małżonką Zofią zostali zastrzeleni przez członka serbskiej organizacji Młoda Bośnia, Gavrilo Principa w Sarajewie. Natychmiast pojmany zamachowiec próbował popełnić samobójstwo, połykając kapsułkę z cyjankiem, lecz zwymiotował truciznę i wraz z innymi przedstawicielami Młodej Bośni i Czarnej Ręki stanął przed sądem 29 października 1914 roku. Ze względu na bardzo młody wiek nie wolno go było skazać na śmierć, otrzymał więc wyrok 20 lat ciężkiego więzienia. Podobne kary otrzymali pozostali, równie młodzi członkowie organizacji, zaś trzej pełnoletni skazani zostali na śmierć i stracono ich przez powieszenie. Principa osadzono w twierdzy w Terezinie, gdzie w fatalnych warunkach z zimna i wilgoci zachorował na gruźlicę kości. Zmarł 28 kwietnia 1918 roku. Jak wiadomo jego czyn stał się przyczynkiem do pierwszej wojny światowej. Co jednak istotne, nie sam zamach Austriacy potraktowali jako „casus belli” lecz odmowę władz Serbii w przeprowadzeniu śledztwa. Choć zamachowiec jest pośrednio odpowiedzialny za jeden z największych konfliktów w dziejach świata, to w rodzinnym kraju stał się bohaterem narodowym, czczonym po dziś dzień.

Ledwie rok wcześniej zginął inny monarcha z ręki zamachowca, król Grecji Jerzy I. 18 marca 1913 roku monarcha został zastrzelony podczas spaceru w Salonikach przez Aleksandrosa Schinasa. Schinas twierdził, że jest anarchistą, a do tego król nie chciał mu dać pieniędzy. Aresztowany został poddany torturom, by wyciągnąć od niego zeznania i nazwiska ewentualnych mocodawców. Nie wyjawił jednak żadnych współpracowników. Media okrzyknęły go pijakiem i włóczęgą, który zrobił to samodzielnie, jednak głośne stały się plotki o udziale w zamachu rządu Bułgarii. Teorie spiskowe dodatkowo podsyca fakt, iż dokumenty ze śledztwa spłonęły w tajemniczych okolicznościach. Sam Schinas 6 maja 1913 roku wyskoczył przez okno budynku żandarmerii i zginął na miejscu. Oficjalnie uznano to za samobójstwo, lecz pojawiły się pytania o ewentualną „pomoc” żandarmów w zgonie.

Kolejnym monarchą zgładzonym poprzez broń palną, jest Aleksander I Karadziordziević, król Jugosławii. Podczas swego pobytu we Francji został zastrzelony przez Włado Czernozemskiego dnia 9 października 1934 roku w Marsylii. Zamachowiec reprezentował Wewnętrzną Macedońską Organizację Rewolucyjną, walczącą o wyzwolenie Bułgarów, współpracującą z chorwackimi ustaszami. Czernozemski ukrył pistolet w bukiecie kwiatów i podbiegł do samochodu wiozącego monarchę, oddając 10 strzałów. Dowódca ochrony, jadący konno, szablą uderzył w kark zamachowca, po czym ten próbował się zabić, lecz tłum rzucił się na niego i skatował zamachowca przy bezczynności policji. Jeszcze żyjącego Włado zabrano na przesłuchanie, jednak obrażenia były tak dotkliwe, że nie wypowiedziawszy słowa zmarł tego samego dnia.

Moment zamachu na Aleksandra I, uchwycony przez fotografa

Moment zamachu na Aleksandra I, uchwycony przez fotografa

Szczególnie ciekawa jest postać Dragutina Dimitrijevicia, zabójcy króla Serbii Aleksandra I Obrenovicia i jego żony Dragi w 1903 roku, odpowiedzialnego przy okazji za zamach na cesarza Franciszka Józefa w 1911 roku i na Franciszka Ferdynanda w 1914 roku. Dimitrijević został jednak skazany na śmierć przez rozstrzelanie dopiero w 1917 roku pod zarzutem próby kolejnego zamachu, tym razem na życie wspomnianego powyżej króla Jugosławii Aleksandra I Karadziordzievicia – choć ten zarzut był akurat nieprawdziwy.

Ponadto do niniejszego zestawienia można dodać Mirza Reza Kermani, którego ofiarą padł irański władca (szach) Naser ad-Din Szah Kadżar, stracony przez publiczne powieszenie 10 sierpnia 1896 roku, Alfredo Costę i Manuela Buiçę zabójców króla Portugalii Karola I i jego syna Ludwika Filipa, zabitych na miejscu przez straż królewską, Ignacego Hryniewieckiego który rzucił bombę w powóz cara Rosji Aleksandra II, od której zginął zarówno monarcha jak i zamachowiec (pozostałych uczestników zamachu, w tym kilka kobiet, skazano na śmierć lub zesłano na Syberię, ponadto żydowskie pochodzenie jednej z nich Hesii Helfman spowodowało falę pogromów na Żydach, niesłusznie obarczonych winą za zabicie władcy), Mustafę Szukri Aszu zabójcę władcy Jordanii (wówczas Transjordanii) Abd Allaha I, „podziurawionego jak sito” przez ochronę króla w trakcie próby ucieczki (na śmierć lub więzienie skazano też wielu wplątanych w zamach Palestyńczyków), emira Fajsala ibn Musa’ida, członka rodziny panującej, który w 1975 roku zastrzelił swego stryja, króla Arabii Saudyjskiej Fajsala, gdy ten modlił się w meczecie, otrzymał za to wyrok śmierci, publicznie ścięto go kilka miesięcy później.

Partnerzy



Przewiń do góry