Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Niespodzianka wewnątrz egipskiej mumii kota

Niespodzianka wewnątrz egipskiej mumii kota

Badacze z Aberdeen poddali fotogrametrii starożytną, egipską mumię kota. Zwierzęcych mumii „wyprodukowano” około 70 milionów, lecz jak się okazuje nie zawsze były tym, za co je uważano.

Proces konserwujący zwłoki, jakim była mumifikacja w starożytnym Egipcie jest wyznacznikiem tego, co dziś każdemu kojarzy się z tą cywilizacją. Egipcjanie mumifikowali zwłoki, by zachować życie wieczne zmarłej osoby. Wierzyli, że rozkład ciała, czyli jego zbezczeszczenie, nie pozwoli bogom rozpoznać danej osoby i przez to jej dusza będzie skazana na błąkanie się pomiędzy światem żywych i umarłych. Mumifikowali także zwierzęta, np. pupile zmarłych, chowając ich razem. Dzięki takiemu procesowi, mumie zachowały się do naszych czasów.

Są one jednak niezwykle delikatne i kruche. Dlatego też rzadko się je bada, są podatne na wszelkie zniszczenia. Dzięki fotogrametrii ich badanie będzie owocniejsze. Polega ona na wykonaniu setek zdjęć danego obiektu pod różnymi kątami i „połączeniu ich ze sobą” w celu stworzenia interaktywnego cyfrowego modelu 3-D. Tej technologii używa się między innymi w edukacji przyszłych lekarzy, którym dzięki temu łatwiej jest przedstawić anatomię człowieka. Teraz ma ona zostać wykorzystana do tworzenia wirtualnych replik zabytków, w tym znajdujących się w zbiorach muzeum w Aberdeen. Pozwala na dokładne spojrzenie na dany obiekt i to bez obawy o jego zniszczenie.

Koty w starożytnym Egipcie były mumifikowane wraz ze swoim właścicielami i razem z nimi chowane, lecz także w celu złożenia ich w ofierze bogom, np. bogini Bastet. Szacuje się, że takich zwierzęcych mumii było co najmniej 70 milionów.

Oprócz stworzenia przez badaczy z Aberdeen modelu kota w wymiarze 3D, poddano go także skanowi CAT, aby odkryć, co skrywa w środku. Zestawiono model 3D wraz ze skanem CAT i okazało się, że szkielet kota poddanego mumifikacji jest znacznie mniejszy, niż cała mumia. Zarobiłbyś o wiele więcej pieniędzy na sprzedaży dużej mumii kota, niż małej, więc przykrywano  je bandażami tak, aby wyglądały na większe – wyjaśnił Neil Curtis, szef muzeów z  Uniwersytetu w Aberdeen.

Badana mumia kota, jak się okazuje, wcale nie należy do kota, lecz do kocięcia. To mały kotek, który został tak obandażowany, aby wyglądał jak kot. (…)Wygląda na to, że szyja kota została złamana, (…), lecz daje nam pewien wgląd na to, jakie kulty i zwyczaje miały miejsce na codzień wokół tych świątyń w Egipcie w tym czasie. (…) Powody digitalizacji tych artefaktów są dwojakie – z jednej strony myślimy o uczniach w Aberdeen i o tym, że mogą w pełni korzystać z naszych wspaniałych kolekcji muzealnych. Jest to ogromny zaszczyt być studentem w Aberdeen, jeśli masz dostęp do tych kolekcji, więc zawsze szukamy sposobów, aby lepiej go wykorzystać i uczynić go tak dostępnym, jak to możliwe. (…)Poza tym, jesteśmy w stanie udostępnić te modele on-line, aby każdy mógł do nich dotrzeć – powiedział.

Obejrzyj film TUTAJ.

W Lokschuppen Rosenheim będzie można zobaczyć około 150 obiektów przez najbliższe sześć miesięcy. Uczelnia w Aberdeen posiada w swoich zbiorach aż 5 848 egzemplarzy, a niektóre datowane są na ponad 5 000 lat wstecz. Jest to druga co do wielkości tego typu kolekcja w Szkocji.

Źródła: phys.org, livescence.com, archeology.org, eveningexpress.co.uk

Fot.: livescience.com

Agnieszka Popiak

 

Partnerzy



Przewiń do góry