Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Ostatni Pilot Myśliwca | Recenzja

Ostatni Pilot Myśliwca | Recenzja

Ostatni Pilot Myśliwca – wspomnienia, Jerzy Główczewski

W odróżnieniu od publikacji o charakterze naukowym, literatura wspomnieniowa, oparta na pamięci autora, jego odczuciach i przemyśleniach siłą rzeczy staje się subiektywną narracją przedstawiającą określony punkt widzenia. Jakkolwiek czytelnik ma prawo nie zgodzić się z narracją autora, tak jego relacja ma charakter źródła historycznego, które poddane odpowiedniej krytyce może pomóc nam w rekonstruowaniu minionej rzeczywistości.

Urodzony w 1922 roku, w Warszawie, Jerzy Główczewski nigdy nie marzył o służbie wojskowej a tym bardziej o lataniu. Pochłonięty nauką, zbiórkami harcerskimi i problemami wynikającymi z dojrzewania, mimowolnie staje się światkiem ważnych wydarzeń o charakterze politycznym. Główczewski pochodził z inteligenckiej warszawskiej rodziny legitymizującej się herbem Ostoja.  Wraz z wybuchem II Wojny Światowej oraz najazdem Armii Czerwonej na Polskę podejmuję decyzję opuszczenia Warszawy. W wyniku zawieruchy wojennej znajduje się po za granicami kraju, w drodze na Bliski Wschód, gdzie autor uzupełnia edukację i wstępuje do Wojska Polskiego. Z czasem zgłasza się na prowadzone w Anglii szkolenie lotnicze, po którym zostaje pilotem myśliwskim. Po wojnie wraca do kraju, gdzie jako student architektury aktywnie włącza się w odbudowę stolicy. Wraz z początkiem lat sześćdziesiątych wyjeżdża z Polski, niemniej w przeciwieństwie do większości polskich emigrantów nie zrywa kontaktów z krajem. Zachowuje obywatelstwo PRL.

Wspomnienia Jerzego Główczewskiego, ostatniego żyjącego polskiego pilota myśliwskiego z okresu II Wojny Światowej, przedstawiają życie autora począwszy od czasów jego młodości, aż po upadek systemu socjalistycznego i pierwsze lata demokracji w Polsce. W pewnym sensie może to rozczarować niektórych czytelników, pasjonatów awiacji spodziewających się tylko i wyłącznie wspomnień z czasów wojny, służby w Polskich Siłach Powietrznych na Zachodzie. Poniekąd współodpowiedzialna za wprowadzenie czytelnika w błąd, obok tytułu jest całkiem interesująca okładka projektu Lidii Michalak – Mirońskiej, przedstawiająca samolot myśliwski Spitfire, obok stojącego mężczyzny w tle zachodzącego słońca. Taka sceneria niejako automatycznie narzuca skojarzenia z sentymentem wobec latania i przemijania jako takiego. Owszem, wojna dla autora była bardzo ważnym okresem w życiu, niemniej nie na tyle aby mogła przesłonić inne, równie ciekawe wydarzenia. A tych w życiu autora nie brakowało.

Cechą szczególną wspomnień Główczewskiego jest łatwo dostrzegalna lekkość narracji, mająca miejscami wymiar pozorny, czasami odrobinę sarkastyczny. Daleko mu śmiertelnie poważnych i oficjalnych pamiętników generała Jaruzelskiego. Nie jest to również Kuropieska, który  w zdecydowany sposób unikał tematów związanych z rodziną. Główczewski nie ucieka się od przedstawiania swojego życia rodzinnego, relacji z bliskimi. Robi to w sposób elegancki, taktowny. Autorowi obce jest epatowanie skrajnymi emocjami, uczuciami. Mimo to Wspomnienia siłą rzeczy zawierają w sobie wydarzenia mające tragiczny wymiar, które stojąc w sprzeczności z powolną narracją nabywają przez to pewnego wzmocnienia.

Niebagatelną zaletą Ostatniego Pilota Myśliwca jest opis zmieniających się zachowań i obyczajów, społeczeństw w XX wieku, jakie miał okazję zaobserwować autor. W kontekście Polski ma to wymiar szczególny. Jakkolwiek niektórzy mogą się nie zgadzać z zdaniem autora, Główczewski siłą rzeczy łączy w sobie cechy zarówno Polaka mieszkającego w kraju jak i pełnoprawnego obywatela USA. Jest zdolny patrzeć na problemy Polski zarówno od wewnątrz jak i z perspektywy państw zachodnich. Dystansując się wobec organizacji polonijnych, nie zaniedbuje równocześnie kontaktów z krajem. W Wspomnieniach Główczewskiego możemy dostrzec lekkość z jaką autor przedstawia czytelnikom przełomowe wydarzenia o charakterze społeczno – politycznym na jego życie codzienne.

Ostatni Pilot Myśliwca – Wspomnienia to bez wątpienia tytuł godny polecenia. Losy Jerzego Główczewskiego, rówieśnika Wojciecha Jaruzelskiego i Władysława Bartoszewskiego uświadamiają czytelnikowi przewrotność losów jak i siłę charakteru tamtego pokolenia. Sam tytuł ze względu na swój charakter jak i treść, trudno jest w zdecydowany sposób przypisać określonej grupie odbiorców. Osoby interesujące się historią Polski w XX wieku, mogą zapoznać się z relacja bezpośredniego świadka wielu wydarzeń mających wpływ na naszą współczesność. Dla starszych czytelników, którzy całe swoje dorosłe życie spędzili w kraju, Wspomnienia mogą być pewnego rodzaju okazją do skonfrontowania swoich przeżyć z przeżyciami autora. Młodsi czytelnicy, urodzeni i wychowani w postmodernistycznej III Rzeczpospolitej, lektura Główczewskiego może mieć w pewnym sensie wymiar dydaktyczny. Autor wszystko co osiągnął, zawdzięcza zarówno  szczęściu jak i ciężkiej pracy. Z pogodą ducha i pewnym dystansem pokonuje kolejne przeszkody stawiane przez los. Unika toksycznej konkurencji, dąży do budowania trwałych relacji rodzinnych i koleżeńskich.

 

Arkadiusz Tomczak

Ocena recenzenta: 5/6

Wydawnictwo PWN

 

Partnerzy



Przewiń do góry