Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Pierwszy imperator Rusi

Pierwszy imperator Rusi

Druga wojna z Litwą

Moskiewska artyleria podczas oblężenia Zdj. Wikimedia Commons

Moskiewska artyleria podczas oblężenia
Zdj. Wikimedia Commons

Po wojnie z lat 1507-1508 żadna ze stron nie mogła być zadowolona. Atak Moskwy na Wielkie Księstwo Litewskie w 1512 roku, a zwłaszcza na Smoleńsk, miał swoje polityczno-historyczne usprawiedliwienie. Po raz kolejny Litwa musiała się bronić, choć ta wojna była też szansą na odzyskanie terytoriów utraconych w końcu XV i na początku XVI wieku. Nieprzypadkowo podczas zawierania sojuszu w 1511 roku, między Zygmuntem a chanem Mengli Girejem, ten drugi „oddawał” polskiemu królowi Nowogród, Psków i Riazań. Natomiast dla Moskwy był to kolejny etap zbierania ziem ruskich. Dodatkowym czynnikiem była ochrona ludności prawosławnej przed, rzekomo chcącymi ich pozbawić tej wiary, rzymskimi katolikami. Po upadku Bizancjum w 1453 roku państwo moskiewskie będzie występować jako główny obrońca prawosławnych, do czego będzie się stale odwoływać i motyw ten będzie się przewijać przez następne wieki w usprawiedliwianiu kolejnych podbojów dokonanych przez Rosję na terytorium Rzeczypospolitej czy Turcji. Moskwa mogła w ten sposób realizować hasło „Trzeciego Rzymu”, którą sformułował pskowski mnich Filoteusz: dwa Rzymy padły, trzeci stoi, a czwartego już nie będzie pisał w liście do Wasyla III.

Król Zygmunt musiał się zbroić wobec kolejnego konfliktu. Porozumiał się z Tatarami krymskimi, którzy w 1512 roku zaatakowali ziemie moskiewskie. Jednak to wielki książę moskiewski zaatakował pierwszy, choć do ostatniej chwili mamił króla pokojem, zapewniając go, że prosi wyłącznie o oswobodzenie Heleny, wdowy po królu Aleksandrze. Ostatni taki list został dostarczony Zygmuntowi 26 października 1512 roku. Plan Wasyla III był taki, by zdobyć najważniejsze twierdze na pograniczu: Smoleńsk, Połock, Kijów i Witebsk. Szczególnie ta pierwsza twierdza była istotna tak dla jednego jak i drugiego państwa. Smoleńsk był miastem, którego zdobycie otwierało prostą drogę tak do Moskwy jak i do Wilna.

Pierwsze oblężenie Smoleńska zakończyło się niepowodzeniem. Z tego powodu król Zygmunt słał listy po Europie, że oto wielki książę moskiewski uciekł na widok jego wielkiej armii. Jednak nie ma nigdzie więcej informacji dotyczącej działań armii polsko-litewskiej w tym czasie. Król dopiero zbierał armię i prócz przechwałek wysyłał do Rzymu prośbę o ogłoszenie krucjaty na Moskwę.

Tymczasem Wasyl powrócił do Moskwy i ucząc się na błędach nieudanej kampanii zatrudnił Michała Glińskiego do szukania ekspertów wojskowych z zachodu, głównie Czech i Śląska. Co ciekawe, po raz pierwszy Inflanty nie blokowały dostępu nowoczesnej sztuki wojennej dla Moskwy. Ta blokada wcześniej była inspirowana przez cesarza rzymskiego Maksymiliana, który twierdził: w ręce barbarzyńców nie powinna wpaść nowoczesna broń, jednak i on – jako rywalizujący z Jagiellonami – w 1513 roku wysyłał do Wasyla piechotę i instruktorów z Italii. Oficjalny sojusz między cesarzem a wielkim księciem moskiewskim nie utrzyma się długo, gdyż zawarty 8 sierpnia 1514 roku, zostanie zerwany już po zwycięstwem wojsk polsko-litewskich pod Orszą 8 września tego samego roku. Rozpoczęto kolejne oblężenie. Zygmunt zapewne liczył, że miasto jest nie do zdobycia i może długo się bronić. Na jego nieszczęście we wrześniu 1513 roku wraz z Wasylem III przybył pod miasto Gliński, którego działania będą miały wielkie znaczenie dla zdobycia twierdzy. Inne armie moskiewskie stanęły pod Połockiem i Witebskiem. Wasyl III miał też w Smoleńsku swoich agentów, a jednym z nich był niejaki Timofiej Frołow Beklemiszew, który przekazywał wielkiemu księciu ważne informacje, za co później otrzymał kilka wsi, tak więc jego informacje musiały być bardzo cenne.

Drugie z kolei oblężenie postawiło obrońców w fatalnym położeniu. Nadal nie było widać oczekiwanej pomocy i dochodziło do tego, że z powodu braku żywności jedzono konie. Co moskiewska artyleria burzyła w ciągu dnia, to w nocy starano się odbudowywać. Jednocześnie Wasyl III wzywał obrońców do poddania się, obiecując zachowanie wszelkich wolności. Aby Smoleńsk nie stał się miastem moskiewskim, część mieszkańców była gotowa na obronę aż do śmierci. Dodatkowe działania armii litewskiej spowodowały kolejne zwinięcie oblężenia. Pod koniec miesiąca Wasyl III powrócił do Moskwy, gdzie oddał się modlitwie i jeszcze raz przemyśliwał swoje działania.

Kolejną, trzecią już, kampanię zaplanowano na luty 1514 roku. Pod koniec tego miesiąca na Smoleńsk ruszył z armią Daniło Szczenia. Wobec kolejnego oblężenia, podczas którego strona moskiewska użyła od 140 do 300 dział, a także domniemanej zdrady dowódcy miasto nie mogło się po raz kolejny obronić i zostało zdobyte. Opanowanie tak potężnej twierdzy wywołało niemałe wrażenie na okolicznych kniaziach, którzy bez walki poddawali się Wasylowi. Stronie polsko-litewskiej nie pomogło nawet wspaniałe zwycięstwo pod Orszą. Działania ciągnęły się aż do 1522 roku. W międzyczasie wielki książę moskiewski wciągnął do sojuszu wielkiego mistrza Albrechta Hohenzollerna. Zawarty rozejm dawał Wasylowi upragnioną ziemie smoleńską.

Partnerzy



Przewiń do góry