Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Pogrom czy odwet? Akcja zbrojna Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” w Parczewie 5 lutego 1946 r | Recenzja

Pogrom czy odwet? Akcja zbrojna Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” w Parczewie 5 lutego 1946 r | Recenzja

Pogrom czy odwet? Akcja zbrojna Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” w Parczewie 5 lutego 1946 r., Mariusz Bechta

Nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka ukazała się najnowsza książka Mariusza Bechty – historyka, pracownika naukowego Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie, redaktora naczelnego „Templum Novum”, który swój czas poświęcił mikrostudiom nad kontrowersyjnym tematem stosunku podziemia niepodległościowego do Żydów po 1945 roku. Książka Bechty, krążąca wokół akcji zbrojnej oddziału por. Leona Taraszkiewicza ps. „Jastrząb” w Parczewie 5 lutego 1946 roku – rzuca nowe światło w dotychczasowej dyskusji odnośnie pogromów ludności Żydowskiej w czasie i po zakończeniu II wojny światowej. Przede wszystkim jest to również pozycja obowiązkowa do rozpoczętej dyskusji przez Jana Tomasza Grossa[1].

 Książka do nabycia w księgarni Wolum.pl – Pogrom czy odwet?

Główną tezą postawioną przez autora jest to, że celem podziemia niepodległościowego nie był atak skierowany przeciw ludności żydowskiej zamieszkujących Parczewo – dlatego, że byli Żydami. Celem było ukaranie tej ludności za dotychczasowe postępowanie. Powszechnie uważano, że ludność żydowska kolaborowała z komunistami. Uderzając w strukturę komunistycznej władzy Parczewa, żołnierze podziemia niepodległościowego ograniczyli się do ukarania pojedynczych żydowskich członków aparatu terroru oraz do opuszczenia miasteczka przez pozostałych Żydów. Należy również wziąć pod uwagę fakt, że gdyby celem WiN była czystka etniczna wśród miejscowych wyznawców judaizmu – ofiar byłoby znacznie więcej. Oczywiście należy pamiętać również o skutkach akcji. Dla Polaków to ważne zwycięstwo polskiego podziemia (wszak kolaboranci zostali ukarani). Dla Żydów najazd na Parczewo to dalsza część tragedii, którą był Holocaust.

Mariusz Bechta wykonał kawał dobrej roboty. W swojej książce uzmysławia czytelnikowi wiele spraw. Zagłębiając się w historię Żydów polskich należy wziąć pod uwagę również fakt, że dla wyznawców religii mojżeszowej zakończenie okupacji niemieckiej oznaczało wyzwolenie z codziennego śmiertelnego zagrożenia, a wywiezieni w głąb Związku Radzieckiego mieli świadomość tego, że dało im to szansę na ocalenie życia. W tworzącym się aparacie komunistycznym, znalazło się wiele osób pochodzenia żydowskiego, w tym komuniści, którzy mieli za sobą lata pobytu w Związku Radzieckim, zresztą często z doświadczeniem łagrów. Dla ludności żydowskiej właśnie komuniści, obok socjalistów stawali się obrońcami przed rozmaitego rodzaju prześladowaniami ze strony nacjonalistycznych bojówek. Była to swego rodzaju reakcja łańcuchowa. Żydów oskarżano o komunizm, a niektórzy z nich, poddawani represjom, skłonni byli do sympatii dla komunizmu.

Zostawiając do własnej oceny merytoryczną treść książki, należy kilka słów uznania poświęcić technicznym aspektom wydania. Pod tym względem Mariusz Bechta wykazał się doskonale przygotowanym warsztatem historycznym. Potwierdzają to liczne i bardzo rozbudowane przypisy, kwerenda w archiwach, bogata bibliografia oraz liczne relacje mieszkańców Parczewa, z którymi rozmawiał. Na plus przemawia również samo wydanie. Odpowiedniej wielkości czcionka, strony co prawda są ze sobą sklejone, a nie zszyte – ale nie umniejsza to jakości wydania.

Książka Pogrom czy odwet? Akcja zbrojna Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” w Parczewie 5 lutego 1946 r. prowokuje do dyskusji, skłania do przemyśleń, burzy dotychczasowy obraz. Patrząc z dłuższej perspektywy, sprawa pogromów ludności żydowskiej i antysemityzmu wśród Polaków stała się ważnym punktem w procesie funkcjonowania zbiorowej pamięci. Jak wystający kamień, o który co dzień potykamy się na drodze, daje o sobie znać, burzy klarowne wizje – gdy na przykład żołnierze niepodległościowej partyzantki odnajdują się wśród morderców żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Zmusza do zajęcia stanowiska.

Polecam.

Ocena recenzenta: 6/6.

Anita Świątkowska.

[1] Mowa tu o książce Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka (Sejny 2000), która dotyczy wydarzeń z 10 lipca 1941 roku, kiedy grupa polskich mieszkańców Jedwabnego, zamordowała w bestialski sposób, głównie poprzez spalenie żywcem, przypuszczalnie ok. 400 żydowskich kobiet, mężczyzn i dzieci.

Partnerzy



Przewiń do góry