Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Prawo czy bezprawie – stan wojenny a prawo PRL

Prawo czy bezprawie – stan wojenny a prawo PRL

Kartka żywnościowa (Zdj. Wikimedia Commons)

Kartka żywnościowa
(Zdj. Wikimedia Commons)

Obok władz konstytucyjnych zgodnie ze statutem PZPR istniały władze partyjne o znaczeniu nadrzędnym w skali kraju tj. Komitet Centralny, Biuro Polityczne, Sekretariat i komitety wojewódzkie. Istniał więc dualizm władz, jednak najwyższa władza pozostawała faktycznie w rękach partyjnych aktywistów ze szczególnym uwzględnieniem osoby I sekretarza i jego najbliższej klienteli.

Promulgacja stanu wojennego w telewizji

Wraz z wprowadzeniem stanu wojennego rozgrywały się dramatyczne, z prawnego punktu widzenia, wydarzenia. Wkroczyło bezprawie, a dotychczasowe przepisy i normy konstytucyjne, a także uzgodnione porozumienia z sierpnia i września 1980 straciły moc prawną. W ówczesnym ustawodawstwie nie było regulacji prawnych dotyczących stanów nadzwyczajnych wyrażonych odrębną ustawą, Konstytucja zawierała jedynie zapis o możliwości wprowadzenia stanu wojennego.

Gen. Wojciech Jaruzelski 13 grudnia 1981 roku (Zdj. Wikimedia Commons)

Gen. Wojciech Jaruzelski 13 grudnia 1981 roku
(Zdj. Wikimedia Commons)

Rada Państwa około północy wydała dekret o natychmiastowym wprowadzeniu stanu wojennego na obszarze całego kraju. Miało to miejsce równolegle w czasie obok trwającej sesji sejmu, co było de iure złamaniem prawa. Fakt, że Rada Państwa posiadała kompetencje upoważniające ją do wydawania dekretów, nie oznaczał możliwości ich wydawania podczas obrad sejmu, który miał za zadanie reprezentować lud pracujący. De facto jednak było inaczej. W kolejnych dniach zostały wydane następne dekrety m.in. dotyczące szczególnego postępowania, puszczenia w niepamięć i przebaczeniu niektórych przestępstw i wykroczeń, czy przejęciu pewnych kompetencji przez sądownictwo wojskowe w określonych przypadkach, które, były niezgodne z literą prawą więc władza ludowa nie powinna wymagać ich egzekwowania od obywateli. Możemy więc wnioskować, że skoro dekret o wprowadzeniu stanu wojennego został przyjęty niezgodnie z prawem to nie ma mocy obowiązującej. Idąc dalej obywatele jako ogół nie muszą tych postanowień przestrzegać. W skutek tego buntują się a władzy pozostaje użycie przemocy. Był to jeden z najsilniejszych argumentów epoki PRL, a przecież, jak twierdzili w marcu ’68 roku strajkujący studenci socjalizm to nie pałki.

Wronie rządy” bez wahania można nazwać zamachem stanu przeciw społeczeństwu, które pozbawiono praw publicznych i cywilnych. Kuluarowe rozmowy, jakie towarzyszyły jesienią ’80 roku przygotowaniom do tego aktu miały miejsce za zamkniętymi drzwiami w gronie zaufanych z MSW, MON i Sztabu Generalnego WP, gdyż organy bezpieki i wojsko były jednostkami najbardziej dyspozycyjnymi, a Jaruzelski uchodził wówczas za jednego z tzw. zaufanych radzieckich.

Partnerzy



Przewiń do góry