Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

System kar w obozach koncentracyjnych

System kar w obozach koncentracyjnych

W wymierzaniu kar na terenach obozów koncentracyjnych panowała dowolność, a SS-mani wykonujący je zyskiwali przydomki „krwawy”, „dusiciel”, które określały stopień ich sadyzmu. Za takie samo przewinienie można było karać w różnorodny sposób. Najczęściej stosowano: karę chłosty, areszt obozowy, karę słupka, wysyłano więźnia do karnego komanda lub do karnej pracy, zarządzano wielogodzinne apele, karne ćwiczenia, a także wykonywano karę śmierci.

Obozy koncentracyjne były najskuteczniejszymi narzędziami terroru oraz terenami wyjętymi spod prawa. Więźniowie byli uczeni zasad życia w obozie przez SS-manów oraz więźniów funkcyjnych (byli to przeważnie niemieccy więźniowie kryminalni), którzy w przeróżny sposób znęcali się nad więźniami zmuszając ich do posłuszeństwa. W maju 1933 roku na rozkaz komendanta obozu Dachau Hilmara Wäckerle opracowano pierwszą instrukcję dotyczącą traktowania więźniów. Paragraf 3 określał jakie kary można było wymierzać:

  1. areszt łagodny, średni oraz ścisły. Łagodny i średni stosowało się do maksymalnie 8 tygodni, zaś ścisły trwał o 4 tygodnie dłużej. Areszt średni oznaczał, że osoba ukarana ma do swojego użytku twarde posłanie, a do jedzenia jedynie chleb i wodę. Areszt ścisły odbywał się w zaciemnionej komorze.

  2. przeniesienie karne w obrębie istniejących trzech klas więźniów, dla osób które nie okazywały szacunku i nie były posłuszne członkom komendatury i oddziału strażniczego, kłamały, nie wykonywały odpowiednio swoich zadań, naruszyły regulamin obozowy, odmawia pracy etc.

  3. karę śmierci przewidziano dla osób stawiających opór członkom komendatury obozowej lub straży, nakłaniających pozostałych więźniów do nieposłuszeństwa itp.

1 października 1933 roku ukazała się kolejna instrukcja (z niewielkimi zmianami w porównaniu z powyższą) opracowana przez Theodora Eicke, która obowiązywała we wszystkich obozach koncentracyjnych. W zależności od uznania danego komendanta przewidywała przeróżne kary. Adnotacje o wykonaniu kary można znaleźć w: karcie więźnia, meldunku (w formie notatki esesmana), akcie zatwierdzenia i wykonania kary, opinii o więźniu, księdze kar dyscyplinarnych.

W obozach było wiele powodów do bicia, zdarzało się, że więźnia karano od razu na miejscu „przestępstwa” lub katowano nawet tuż przed egzekucją (tzw. kary doraźne). Stosowano kary regulaminowe orzekane pisemnie przez komendanta lub kierownika obozu na podstawie otrzymanych meldunków oraz nieregulaminowe.

Kara chłosty

Bock, kozioł, fortepian, czyli ławka do wymierzania kary chłosty

Bock, kozioł, fortepian, czyli ławka do wymierzania kary chłosty

Jedną z najcięższych kar była chłosta, którą stosowano w wymiarze 5, 10, 15, 20 i 25 uderzeń, w skrajnych przypadkach było ich więcej (nawet do 100). W przypadku KL Majdanek ilość uderzeń zależała od osoby wymierzającej karę i niemal zawsze bito do utraty przytomności. Chłostę każdorazowo zatwierdzano w Głównym Urzędzie Gospodarczo-Administracyjnym. 4 kwietnia 1942 wyszło zarządzenie mówiące o tym, że jeżeli wymierzono zaostrzoną karę, wówczas należy uderzać goły pośladek.

Przed wykonaniem kary więzień był badany przez lekarza SS, który stwierdzał brak przeciwwskazań do wykonania wyroku. Tuż przed realizacją zadania, więzień musiał zameldować się w języku niemieckim: podać swój numer i powiedzieć, że przystępuje do kary. Chłostę wymierzano publicznie na tzw. koźle. Nogi więźnia unieruchamiano w skrzyni, ręce wyciągał przed siebie (zazwyczaj przytrzymywała je druga osoba), aby jego ciało było jak najbardziej wyprężone: walił sam Palitzsch kijem o średnicy 4 cm, a walił powoli, z całej siły, z zamachem i prawie z podskokiem przy każdym uderzeniu.

W KL Dachau zamiast kija używano mokrego skórzanego bata. Niekiedy uderzano skazanego w okolice nerek. W późniejszym czasie, karę wymierzali także kapowie. Więzień musiał liczyć na głos ilość otrzymanych razów, jeżeli się pomylił, krzyknął, zemdlał lub zamilkł wówczas zaczęto bić go od nowa. Jeżeli zemdlał w trakcie uderzeń, polewano go zimną woda i zaraz pod odzyskaniu przez niego przytomności, bito go dalej. Czasami, bezpośrednio po wykonaniu wyroku, więzień musiał podziękować za otrzymane uderzenia. Efektem chłosty były ropowice pośladków, krwiomocz, oderwanie skóry i fragmentów mięśni. Niektórzy trafiali do szpitala, innych umieszczano na 21 dni w piwnicy, nie udzielając im żadnej pomocy lekarskiej. W KL Stutthof więźniowie moczyli pośladki w zimnej wodzie, by zapobiec zapaleniu, mimo tego obrażenia były tak poważne, że skóra pośladków mogła ulec poprawie tylko dzięki transplantacji. Karze poddawano także kobiety, np. więźniarka Janina Lach-Kamińska (Auschwitz-Birkenau) została ukarana 15 batami za zebranie z pola kilku ziemniaków.

Partnerzy



Przewiń do góry