Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Trzy małżeństwa Zygmunta Augusta

Trzy małżeństwa Zygmunta Augusta

Małżeństwo Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną pozostaje jednym z najchętniej wykorzystywanych motywów historycznych w kulturze, tak w obrazie jak i w filmie, przez ten czas coraz bardziej zmieniając się w legendę, w kolejny rodzaj narodowej baśni – tragiczną miłość nieakceptowaną przez otoczenie. Tym bardziej warto podejść do tej sprawy bez uprzedzeń i potraktować ją jako fakt historyczny wymagający badań i rzetelnego opisu. W swoim artykule pragnę przybliżyć ten związek, jak również dwa pozostałe, niemniej godne uwagi, habsburskie małżeństwa tego monarchy, ostatniego z Jagiellonów, władcy dla historii Polski niezwykle istotnego, a przy tym interesującego.

Mało jest spraw budzących takie zainteresowanie ludzi, jak kwestie matrymonialne. Zwłaszcza, jeśli istnieje możliwość dowiedzenia się czegoś więcej na temat związków osób powszechnie znanych. Prawidłowość ta funkcjonuje dzisiaj, nie inaczej bywało w czasach minionych. Historie związków władców, polityków, żołnierzy to na przemian opowieści o wielkiej miłości, zdradzie, smutku, rywalizacji, a czasem i śmierci.

Wobec takiego traktowania małżeństw istnieje potrzeba badań zgodnych z warsztatem historyka; badań krytycznych i nie szukających sensacji, za to rozpatrujących różnorodne aspekty, które doprowadziły do zawarcia związku oraz towarzyszyły mu cały czas. Będą to więc aspekty polityczne, kulturowe oraz religijne, z naciskiem często na pierwsze z wymienionych.

W tym tekście przedstawione i omówione zostaną trzy małżeństwa Zygmunta Augusta – króla Polski, wielkiego księcia Litwy, ostatniego Jagiellona, którego relacje z kobietami odbijały się szerokim echem tak w wieku XVI, jak i w czasach nam współczesnych. Będą to zatem związki małżeńskie z Habsburżankami: Elżbietą i Katarzyną oraz ten najgłośniejszy i budzący chyba największą ciekawość – z Barbarą Radziwiłłówną.

Na samym początku należy jednak poświęcić kilka linijek na przedstawienie samego Zygmunta Augusta, co wydaje się być niezbędnym ukłonem w stronę głównego bohatera tekstu.

Kim był ostatni Jagiellon? Biorąc pod uwagę, że główną determinantą człowieka była przynależność rodowa, można odpowiedzieć: prawnukiem Jagiełły i długo wyczekiwanym synem Zygmunta Starego. Aby dowiedzieć się, jak ważnym wydarzeniem były jego narodziny, wystarczy zorientować się w reakcjach nań: oznajmiła je 1 sierpnia 1520 r. czerwona chusta w oknie wawelskiego zamku, na widok której wojewoda kaliski, Jan Zaremba, ruszył czym prędzej do króla, znajdującego się w Toruniu ze względu na trwającą wojnę z Zakonem.1 W Preszburgu król Ludwik Jagiellończyk zarządził odśpiewanie Te Deum, salut artyleryjski i iluminację miasta, papież Leon X wysłał brewe z gratulacjami, zaś w Neapolu, rządnym przez babkę przyszłego króla, Izabelę Sforzę, przez kilka dni odbywały się huczne zabawy.2

Zygmunt z miejsca stał się oczkiem w głowie matki, królowej Bony, co miało odbić się na całym jego późniejszym życiu. O ile czarna legenda towarzysząca tej władczyni doczekała się kilku prób polemiki, tak bezsprzecznym pozostaje fakt jej ogromnych ambicji oraz wywierania przemożnego wpływu na dzieci, zwłaszcza młodego księcia i jego starszą siostrę, Izabelę, przy jednoczesnym zaniedbywaniu pozostałych trzech córek: Zofii, Anny i Katarzyny.3

Nie można jednak odmówić królowej, że to dzięki niej młody Jagiellon odebrał wszechstronne wykształcenie, co przyznawał nawet, niechętny Bonie, Stanisław Orzechowski.4 Uwagę zwraca fakt iż, wbrew ówczesnym obyczajom, Zygmunt nie przeszedł pod męską opiekę wraz z wejściem w wiek chłopięcy. Jego nauczycielem z polecenia królowej był Jan Sylwiusz Amatus Siculus, ochmistrzem natomiast Piotr Opaliński.5 To im późniejszy monarcha zawdzięczał szerokie horyzonty, wysoką kulturę osobistą oraz bycie poliglotą: poza polskim i łaciną znał również włoski i niemiecki.6 Na uwagę zasługuje także jego zainteresowanie żeglugą. Ponadto, na jego wychowanie usiłowali wpłynąć Piotr Tomicki, Ludwik d’Alifio oraz Jan Chojeński.7

Następca tronu polskiego został królem za życia ojca, w 1530 r., posługiwano się wobec niego tytułem króla młodszego, rex iunior.8 Była to oczywiście zasługa matki, podobnie jak fakt, że rok wcześniej młodego Zygmunta podniesiono do godności wielkiego księcia litewskiego przed śmiercią ojca, łamiąc w ten sposób akt z 1522 r.9

Ostatni Jagiellon okazał się aktywnym i sprawnym monarchą, który umiał wykorzystać pozostawione mu przez ojca dziedzictwo. Lennem polski stały się za jego panowania Inflanty (Gotthard Kettler złożył hołd w 1562 r., zostając księciem Kurlandii i Semigalii), doprowadził do realizacji części postulatów ruchu egzekucyjnego (dotyczących podatków, gospodarki i stałego wojska; należy wspomnieć też o egzekucji dóbr), utworzył Komisję Morską podczas konfliktu z Gdańskiem w 1568 r., a także wydał swoją siostrę Katarzynę za Jana Wazę, późniejszego króla Szwecji. Ich synem był późniejszy Zygmunt III.

Za największe dzieło jego życia uznaje się jednak unię zawartą 1 lipca 1569 r. w Lublinie, która połączyła Koronę Królestwa Polskiego i Wielkie Księstwo Litewskie w jeden organizm państwowy, w znaczący sposób wpływając na polityczną i kulturową mapę Europy w ówczesnym i przyszłych stuleciach. Zygmunt August zmarł 7 lipca 1572 r. Uroczystości żałobne i pogrzebowe przebiegały z ogromnym rozmachem, którego opisywanie tutaj wystarczyłoby na wypełnienie ponad połowy strony, zatem pozwolę sobie na pominięcie ich i podsumowanie słowami, iż był to ostatni tak wielki obrzęd żałobny w Polsce przedrozbiorowej.10

W tym momencie należy poświęcić trochę miejsca Habsburgom, ograniczając się do ogromnego skrótu wieku XVI, ze względu na fakt, iż historia tej dynastii jest znakomitym materiałem na prace o wiele dłuższe, niekoniecznie zaś na artykuł, który nie zajmuje się nią bezpośrednio.

Był to okres ogromnego wzrostu sił austriackiego rodu z Zamku Jastrzębia.11 Rzeczywistym twórcą potęgi habsburskiej był Maksymilian, dzięki któremu w posiadaniu dynastii znalazły się Niderlandy, Hiszpania, a później także Węgry i Czechy na mocy układu o wzajemnym dziedziczeniu z Jagiellonami. Jemu też przypisuje się słowa, które wydają się całkiem adekwatne do tematu tegoż tekstu: Niech inni prowadzą wojny, a Ty, szczęśliwa Austrio, wstępuj w związki małżeńskie!. Po jego śmierci w 1519 r. władza spoczęła w dłoniach Karola, jednego z wybitniejszych monarchów w historii, który podzielił się z nią ze swoim bratem Ferdynandem w 1521, oddając mu Austrię i Tyrol, zaś po bitwie pod Mohaczem także Węgry, Czechy i Chorwację. To właśnie ferdynandowe córki miały stać się w przyszłości żonami Zygmunta Augusta, co prowadzi nas do właściwej już części tekstu.

  • https://anderski.pl/ Anderski

    Artykuł trochę obszerny, ale jakże wartościowy. Można być królem, ale nie być szczęśliwym z powodu jednej małej osóbki blisko siebie. Człowiek to jednak istota potrzebująca innych rzeczy niż władza :)

Partnerzy



Przewiń do góry