Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Czy wiesz, ile kosztowało wyposażenie husarskie?

Czy wiesz, ile kosztowało wyposażenie husarskie?

Służba w tej elitarnej jednostce to nie tylko splendor, sława i bohaterstwo. Aby szlachcic mógł służyć w chorągwi husarskiej m.in. musiał mieć zasobną kieszeń ponieważ służba w tych chorągwiach nie należała do najtańszych. 

Abyśmy mieli jakieś pojęcie o cenach z tamtego czasu, warto zapoznać się z przykładowymi cenami z lat 1626 – 1629. A co najważniejsze aby wiedzieć jaką ma to wartość będziemy się posługiwać ceną w gramach srebra. Oczywiście okres i ceny są umowne i przedstawiają tylko dany okres a wiemy, że się one bardzo różniły na przestrzeni wieku:
żyto 1 tona koszt 132,8 grama srebra, 
jęczmień 1 tona 150,3 gr, wino metr sześcienny 7172 gr., piwo metr sześcienny 175,8 gr., cielak 25,4 gr., wół 152 gr., buty 14,3 gr., czapka, 3,8 gr., kożuch 40,5., koń 405 gr., wóz żelaza 46,2 gr., cegły 1000 szt. 81 gr.,

Warto również podać jak wyglądały zarobki:

nauczyciel za tydzień dostawał 842 gr. srebra, murarz za dzień otrzymywał 4,86 gr,robotnik niewykwalifikowany za dzień otrzymywał 2,24 gr

A teraz zobaczmy jak wyglądały koszty jakie ponosił szlachcic aby móc służyć w chorągwi husarskiej. Żołd miał pokrywać tylko służbę, ekwipunek leżał już w gestii szlachcica, który miał być zgodny ze standardem określonym uprzednio w listach przepowiednich.

W skład takiego wyposażenia wchodziły szabla z pochwą, koncerz z pochwą, pałasz z pochwą, podkowy do konia, strzemiona husarskie, munsztuk husarski, groty do kopii, pistolety, cugle do uzdy, nagłówek husarski z ogłowiem i wodzami, puśliska husarskie, poprąg husarski, siodło z pokrowcem, poduszkami i potnikiem, olstro do pistoletów, ładownica, buty husarskie.

Cena z ten ekwipunek według cennika z 1627 roku oscylował w granicach 162-243 gr srebra. Jest to najtańszy kosztorys, jednak wiemy, że szlachta służąca w tych chorągwiach kupował bogato zdobione rzeczy. Przykładem są opisy z pamiętników, gdzie np. kulbaka z pistoletami i uzdeczką gończą warta była w 1658 roku 1215 gr. srebra.

Listę należy również uzupełnić o koszty ubioru, zbroi, skór narzucanych na zbroję, wozu i jego wyposażenia, koszty wyekwipowania pachołków.

Koszt ubioru pachołka można oszacować na około 212,6 gr. srebra. Z ubiorem husarza jest już sporo trudniej gdyż nie było oficjalnych cenników. Tutaj po raz kolejny przydatne będą zapiski z pamiętników gdzie kontusz żółty, adamaszkowy, czapka aksamitna szkarłatna, sobolowa i karmazynowa to koszt 1215 gr. srebra.

Co do zbroi husarskiej to jej wartość również możemy poznać tylko z zapisków szlachciców służących w chorągwiach husarskich. Z nich możemy oszacować, iż zbroja husarska kosztowała około 690 gr. srebra.
Skóry zarzucane na zbroje to tęż dość spory wydatek. Gepard kosztował w 1620 roku 1944 gr. srebra. Lamparcie były tańsze i w zależności od jakości to od 138-207 gr. srebra. Tygrysia kosztowała 345 gr. srebra.
Bardzo kosztowne były kopie husarskie w 1618 roku w Wilnie za takową płacono 131,5 gr. srebra.
Jednakże koszty kopii pokrywał rotmistrz.

Najdroższym elementem ekwipunku był jednak koń. Ceny tego bojowego zwierzęcia wahały się od 3000 gr. srebra do prawie 70000 gr. srebra.

Dokładne wyliczenie całkowitej kwoty niezbędnej do zakupu ekwipunku husarskiego jest bardzo trudne, przez różnice w koszcie konia i ekwipunku. Jednakże są pewne dane. Regnard w 1681 roku szacuje koszt uzbrojenia husarza na 2000 talarów czyli 48 454 gr. srebra. Oczywiście tak jak wspominaliśmy wcześniej wszystko zależało od różnic w jakości ekwipunku, jednak górny pułap trzeba określić na około 50 kg srebra.

Ile zatem zarabiał szlachcic będący husarzem?

Żołd wraz z hiberną czyli zapewnieniem wyżywienia żołnierza działającego na danym terenie.
Nie licząc łupów i innych wynagrodzeń za służbę, żołd wraz z hiberną wahał się od 400 do 500 gr srebra za kwartał służby.
Patrząc na koszty i zyski samemu warto wyciągnąć wnioski czym tak na prawdę dla szlachcica byłą służba w chorągwiach husarskich

AW

Bibliografia:

Radosław Sikora: Fenomen Husarii. Toruń 2011

  • Kuba Nazarewicz

    Z tego wychodzi że nauczyciel był wręcz milionerem O-o

  • Gregorowitz

    To chyba błąd w wynagrodzeniem nauczyciela 😛

  • Krzysztof Czarnecki

    Półtora miliona złotych to niecały rok pracy biznesmena, zatrudniającego kilkuset ludzi, lub kilka miesięcy dla prezesa banku lub dużej korporacji. Żadne halo, tym bardziej, że większość wyposażenia (zbroje, szable, broń palna) służyły wiele lat, a nawet pokoleń. Pamiętajmy, że towarzyszy husarskich nie rekrutowano z biedoty miejskiej, tylko z bogatej szlachty.

  • Robert Kaniewski

    Przypominam, że w tamtych czasach nauczycielem nie był pierwszy lepszy chłopek roztropek. Nauczyciele, piśmienni, naukowcy to była ścisła elita kraju. Książki były horrendalnie drogie. Tak nauczyciele byli milionerami.
    A co do sprzętu. Szable może i służyły, ale konie w bitwach ginęły i to często, to one przyjmowały uderzenia włóczni i mieczy piechoty próbującej obalić husarza a jeden najtańszy konik był jak widać wart tyle co setka szabli. Broń palna również sama nie strzela, potrzebne są kule i proch a to trzeba uzupełniać. No i wreszcie porównaj sobie ilość „prezesów korporacji” a liczebność chorągwi husarskich. Jest różnica? Jest. Oczywiście biedni tam nie służyli, ale nie była to tylko zabawa dla bogatych zblazowanych chłopców, zwłaszcza biorąc pod uwagę morale jakie miała husaria.

  • Robert Kaniewski

    Pomijając już kwestię ilu mamy dzisiaj prezesów korporacji w kraju, który liczy sobie niemalże 40mln mieszkańców a ilu mieszkańców mieliśmy wtedy? 7-8mln? Chyba nie więcej. Zresztą dziś prezes korporacji prędzej wynajmie armię goryli by go przypadkiem jajkami nie obrzucili a na samą myśl, że musiałby wystawić nos ze swojej strzeżonej willi i narazić swe drogocenne życie dostałby rozstroju żołądka. :)

Partnerzy



Przewiń do góry