Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Wojny śląskie | część 2

Wojny śląskie | część 2

O tym, że do tej wojny dojść musiało świadczy najdobitniej to, jak określano na dworze Marii Teresy władcę Prus- Fryderyka II- „najgorszy i najniebezpieczniejszy sąsiad najjaśniejszego domu habsburskiego”[16]. Król Prus bano się w Wiedniu i jednocześnie nienawidzono. Ze strony austriackiej przygotowania do nowej wojny szły pełną parą. Wszystko za sprawą hrabiego Kaunitza, który dążył do porzucenia wątpliwego sojusznika jakim była Anglia i nawiązania stosunków z Francją i Rosją. Pierwszy sprzymierzeńca pozyskał jednak Fryderyk II. 16 stycznia 1756 roku zawarto tzw. konwencję westminsterską[17], w myśl której Prusy zobowiązały się, że nie dopuszczą się ataku na posiadłości hanowerskich, natomiast dyplomacja angielska zapewniła, że nie dopuści, by subwencjonowana przez nią Rosja użyła swoich wojsk przeciw Prusom[18]. Sojusz prusko-angielski poruszył Francję, która w tej sytuacji zdecydowała się poprzeć Habsburgów. Dyplomacja Kaunitza zaczęła przynosić oczekiwane przezeń efekty. 1 maja 1756 roku w tzw. traktacie wersalskim Francja i Austria gwarantowały sobie nienaruszalność granic i pomoc w wypadku agresji państw trzecich[19], jasno wskazując na Prusy i Anglię. Kolejnym ciosem dla Fryderyka II było działanie Rosji, która na wieść o sojuszu angielsko-pruskim zrezygnowała z porozumienia z Anglią i 25 marca 1756 roku zawarła przymierze zaczepno-odporne z Austrią[20].  Jeśli dodać do tego fakt, że dyplomacja francuska nakłoniła do przystąpienia do przymierza także Saksonię, sytuacja Prus stała się katastrofalna. Jedyny sojusznik był daleko i trudno było liczyć na jego szybką pomoc, tym bardziej, że Anglicy mieli swoje problemy w Ameryce Północnej, gdzie trwała zaciekła rywalizacja o ziemię między kolonistami angielskimi i francuskimi.

Działania wojenne weszły w fazę ostatecznych przygotowań, gdy Fryderyk II zmobilizował swoje wojska w Prusach Wschodnich i na Śląsku[21]. Był koniec czerwca i nadchodziły ostatnie dni pokoju.

Pierwsze kroki na arenie trzeciej wojny śląskiej postawił tradycyjnie już władca Prus przekraczając z armią granicę Saksonii 29 sierpnia 1756 roku. Słaba i nieliczna armia saska nie podjęła walki w bezpośrednim starciu i zamknęła się w Pirnie. Na odsiecz Sasom ruszyła armia austriacka pod dowództwem Maximiliana Ulysessa Browne’a, ale 1 października została pokonana przez armię pruską w bitwie pod Lovosicami. Wobec beznadziejności sytuacji Sasi skapitulowali 16 października 1756 roku, a ich armia została wcielona w struktury armii Prus[22]. Jak podają autorzy „Historii Niemiec” do armii pruskiej wcielono ok. 20000 żołnierzy saskich[23].

2 lutego 1257 roku w Petersburgu zawarto nowy układ między Austrią i Rosją[24]. Padła nawet propozycja dokonania rozbioru Prus, w myśl której Prusy Wschodnie przypaść miały Rosji, Pomorze- Szwecji, Śląsk-Austrii, Magdeburg, Halle i Halbersztadt z okręgami- Saksonii, a posiadłości nadreńskie monarchii pruskiej- Francji[25]. Jedyny sojusznik Prus- Anglia- wystawił 50000 armię najemników celem obrony, należącego do monarchów brytyjskich, Hanoweru. Geniusz strategiczny Fryderyka II nie pozwolił jednak jego przeciwnikom odnieść jakichkolwiek sukcesów, do czego predestynowała ich sytuacja polityczna.

6 maja 1757 roku doszło do ważnej bitwy pod Pragą. Wojskami pruskimi dowodził feldmarszałek Kurt Christoph von Schwerin, mający wówczas blisko 73 lata. Naprzeciw siebie stanęły armie o podobnej liczebności. 48500 piechoty i 12600 jazdy austriackiej starło się z 47000 piechoty i 17000 jazdy pruskiej. Armia feldmarszałka Schwerina odniosła pod Pragą zwycięstwo pomimo tego, że poniosła większe straty niż przeciwnik (14000 żołnierzy pruskich przeciw 13000 austriackich), a w trakcie bitwy zginął również głównodowodzący feldmarszałek Schwerin[26]. Zwycięstwo praskie nie miało jednak większego znaczenia dla dalszego przebiegu działań zbrojnych. Austriacy dość szybko zdołali odbudować siłę i morale w swoich szeregach. Pierwsza połowa 1757 roku miała przynieść wojskom Fryderyka II sporo nieprzyjemnych ciosów. W Prusach Wschodnich armia rosyjska dowodzona przez gen. Apraksina zdołała pokonać wojska dowodzone przez gen. Lehwaldta, a Francuzom udało się z kolei rozpędzić, dowodzone przez Wilhelma Augusta, księcia Cumberland, syna króla angielskiego Jerzego II, najemne wojska hanowerskie[27].

Najdotkliwszy cios spotkał Fryderyka II pod Kolinem- 18 czerwca 1757 roku, a zatem zaledwie półtora miesiąca po zwycięstwie pod Pragą.

Bitwa pod Kolinem

Bitwa pod Kolinem

Naprzeciw siebie stanęli król pruski Fryderyk II, a ze strony austriackiej Leopold von Daun. Prusacy dysponowali armią liczącą ok. 20000 piechoty, 14000 jazdy oraz 90 działami[28]. Siły austriackie były znacznie liczniejsze- ok. 35000 piechoty, 19000 jazdy i 154 działa.

Von Daunowi udało się rozdzielić armię Fryderyka II, który postanowił zostawić pod oblężoną Pragą ok. 50000 ludzi, a z resztą udał się pod Kolin, gdzie miał nadzieję zetrzeć się z austriackim feldmarszałkiem. Złe rozpoznanie armii austriackiej stało się główną przyczyną klęski kolińskiej. Oszacowanie armii von Dauna na ok. 40000 żołnierzy zdecydowanie mijało się z rzeczywistością.

Sam przebieg bitwy miał być, w założeniu, podobny do strategii bitwy pod Pragą. Fryderyk II zamierzał uderzyć na prawe skrzydło austriackie i zepchnąć je w kierunku rzeczki Becvarki. Problem polegał na tym, że feldmarszałek von Daun znał przebieg bitwy praskiej i zdołał w porę odczytać manewry pruskiego dowództwa. Bitwa była wyrównana, ale w miarę jej upływu do znaczenia zaczęła dochodzić przewaga liczebna armii austriackiej. Rozstrzygająca okazała się szarża kawalerii austriackiej, którą rozpoczął samorzutnym uderzeniem korpus posiłkowy szwoleżerów sasko-polskich.

Przyczyny porażki armii pruskiej? Prawdopodobnie źle dobrane miejsce bitwy- daleko od sił głównych stacjonujących pod Pragą, wspomniane wyżej niedoszacowanie armii austriackiej, być może niedocenienie siły ognia pruskiej artylerii- dobrze wykorzystana artyleria austriacka zdecydowanie ułatwiła zatrzymywanie uderzeń pruskich. Znaczenie bitwy pod Kolinem było nie do przecenienia dla obu stron. W przypadku zwycięstwa pruskiego armia feldmarszałka von Dauna zostałaby rozbita, a Fryderyk II mógłby skupić się na eliminacji Francji i walce z Rosją. Błędy dowództwa pruskiego przyniosły jednak sukces Austrii i znacznie wydłużyły zmagania stron. Fryderyk II musiał wycofać się z Czech i powrócił do Saksonii.

Druga połowa 1757 roku była dla Fryderyka II znacznie bardziej korzystna. Najpierw doszło do bitwy pod Rossbach ( 5 listopada), gdzie Prusacy rozbili przeważające siły niemiecko-francuskie[29]. Kampanię roku 1757 zakończyła natomiast bitwa pod Lutynią, nieopodal Wrocławia, którą stoczono 5 grudnia[30].

Partnerzy



Przewiń do góry