Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Wyspa czy ląd? Historia miasta Helu w kontekście procesów narodowościowych – cz. II

Wyspa czy ląd? Historia miasta Helu w kontekście procesów narodowościowych – cz. II

Niewielki skrawek ziemi zamykający wąski półwysep jest miejscem wyjątkowym z historycznego punktu widzenia. Uznawany w pierwszym tysiącleciu za wyspę, był nią faktycznie, aczkolwiek nie w sensie geograficznym, a kulturowym i narodowościowym. Podatność na wpływy licznych interesów narodowych i zależność od „niezależnego” Gdańska decydowały o jego politycznej identyfikacji. Zamieszkiwany przez Niemców, Holendrów, Kaszubów i Polaków zatracał przez wieki swoją polityczną i kulturową tożsamość. W XV wieku rozbity na dwa grody, przeżywał w późniejszych wiekach okres reformacji, najazdu Szwedów, katastrof naturalnych i kryzysów gospodarczych. Pozbawiony więzi z Polską stał się ostatecznie jej częścią po 1918 r., mimo że wówczas język polski nie był tam wcale używany.

Czytaj część I

W socjologii wyodrębnia się dwie drogi kształtowania się narodów i tworzenia państw. Jak zauważa Barbara Szacka – „jedna droga jest drogą od narodu do państwa, natomiast druga od państwa do narodu.”[38] W opracowaniu „Od Prasłowian do Polski” Jerzy Strzelczyk dowodzi, że w przypadku narodu polskiego zaistniał bez wątpienia ten drugi proces. Bazując na bardzo zwięzłej definicji narodu sformułowanej przez żyjącego na przełomie IX i X w. benedyktyńskiego kronikarza Regina z Prümu, autor stwierdza, że o ile jeszcze w IX w. o państwie polskim nie mogło być mowy , to już „(…) monarchia Piastów (…) stworzyła naród polski, czy też może raczej: w obrębie, w ramach monarchii Piastów naród ten ukształtował się.”[39] Wspomniane średniowieczne określenie narodu mówi, że „narody (…) różnią się pomiędzy sobą pochodzeniem, obyczajami, językiem i prawami[40] Państwo piastowskie wytworzyło na tyle dużą dynamikę międzyplemiennych relacji wśród ludów słowiańskich (między Odrą w Wieprzem), że z czasem ukształtowało się poczucie ponadplemiennej (narodowej) wspólnoty.[41]

Linia brzegowa na Helu (Zdj. Wikimedia Commons)

Linia brzegowa na Helu
(Zdj. Wikimedia Commons)

Proces narodotwórczy i ten kształtujący państwo, jak zauważa Strzelczyk, nie powiódł się w przypadku zachodniopomorskich Wieletów, z których przedwojenny historyk Aleksander Majkowski wywodzi pochodzenie współczesnych Kaszubów. Duża odrębność etniczna tego ludu dawała silne przesłanki dla wytworzenia się własnej państwowości. Pomijając to, na ile teza Majkowskiego odpowiada faktom historycznym, Kaszubi ze swoją silną tożsamością etniczną byli zdani na oddziaływanie zewnętrznych żywiołów narodowych. Jak wspomniano, Pomorzanie nie włączali się zbyt chętnie w kształtowanie się jednolitego państwa polskiego. Z trudem zbudowana przez Mieszka I więź Pomorza z Polską uległa zachwianiu już w czasach Krzywoustego. Wprawdzie władzę nad Pomorzem Gdańskim sprawowali książęta senioralni, to jednak Świętopełk wykorzystywał każdą okazję, by panować na swoim terytorium jako książę niezależny od seniora. Po zainspirowanej jego politycznymi ambicjami śmierci Leszka Białego, zarówno Świętopełk jak też jego bracia używali tytułu „dux”. Związek Polski piastowskiej z Pomorzem był osłabiony już przez sam fakt, że namiestnik pomorski nie był delegowany z władzy centralnej, ale był wyłaniany spośród miejscowych władców. Nawet późniejsze przejęcie Pomorza Nadwiślańskiego przez Przemysła II nie przyniosło długotrwałych efektów. Słabość więzi Pomorza Wschodniego z resztą kraju determinowała słabość samej władzy centralnej po śmierci Krzywoustego. Poza tym walki wewnętrzne, jakie wywiązały się po śmierci króla, odsuwały znacznie uwagę od ujścia Wisły.[42] Jest przy tym oczywiste, że Pomorzanie nie mogli uprawiać polityki niezależności bez uwzględniania innych zewnętrznych oddziaływań, jakie dotyczyły regionu ich panowania. W XIV wieku konflikt między nielojalnym wobec Polski możnowładczym pomorskim rodem Święców a Łokietkiem skutkował biegiem wydarzeń, które historiografia określa mianem „zdrady Święców”. Na skutek tego konfliktu nadmorscy oligarchowie sprzymierzyli się z Brandenburczykami, wzywając Niemców do zajęcia Pomorza. Pomorsko-brandenburski alians pociągnął za sobą wkrótce oblężenie Gdańska przez obce wojska, a w dalszej perspektywie do długoletniej okupacji Pomorza Wschodniego przez Krzyżaków. [43] Pomorzanie dla utrzymania swojej niezależności ubiegali się także o wsparcie ze strony papieży, które uzyskiwali wdrażając na swoich ziemiach chrześcijaństwo. Wart uwagi jest w tym kontekście wkład wschodnich Pomorzan w narzucanie nowej religii na półwyspie helskim. Tę samą misję realizowali w samym Helu św. Wojciech oraz książę Warcisław, gdyż – o czym wspomniano – miejscowość ta była zamieszkana przez skandynawskich lub holenderskich pogan. Nie ma jednak jak wspomniano pewności, co do miejsca pochodzenia pierwszych członków osady. Za jej niderlandzkim pochodzeniem może przemawiać nakierowana na stosunki zewnętrzne gospodarka średniowiecznych Fryzów. Ci zamieszkujący obecne tereny Holandii, Zelandii i Fryzji chłopi, rybacy i żeglarze korzystali ze świetnie rozwiniętych w czasach karolińskich (VII – VIII w.) portów u własnych wybrzeży (m.in. Utrecht). Dzięki temu rozwinęli handel morski, ale mogli też szukać pożywienia w czasach, gdy żywioł morski rujnował ich gospodarkę. [44]

Partnerzy



Przewiń do góry