Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Zamek w Będzinie na nowo odkrywany – część 6

Zamek w Będzinie na nowo odkrywany – część 6

To tyle jeśli chodzi o opis zamku. Prawdziwa przygoda zaczyna się wtedy, kiedy próbujemy sobie to wszystko rozrysować. Weźmy choćby tylko parter – co my tu mamy? Jedna sień, druga sień, stancja kwadratowa, stancja druga i na koniec jeszcze największa izba! A dziś? Wchodzimy do zamku (budynku mieszkalnego) i mamy w nim zaledwie dwa pomieszczenia: to są te dwa ostatnie z powyższego opisu. Trzeba mianowicie pamiętać, że pomiędzy wieżą okrągłą (do której wchodziło się bezpośrednio z pierwszej sieni) a owym budynkiem, była jeszcze jedna budowla łącząca niejako obie poprzednie. Uznając ją za XIX-wieczną konstrukcję nie zdecydowano się na jej odbudowę podczas ostatniej (1952-56) rekonstrukcji zamku. Moim zdaniem niesłusznie. Obiekt ten, którego resztki ściany sięgające pierwszego pietra zachowały się na fotografiach zamku z okresu międzywojennego (widzimy ją również na rysunkach inwentaryzacyjnych z 1924 roku) musiałby być wcześniejszy, skoro w 1854 roku już istniał i nie powstał też w czasie rekonstrukcji Lanciego (1834). A zatem kiedy? To może być temat na kolejną „rozminę”, tutaj zauważę tylko, że ostania znana (przed Lancim) odbudowa zamku miała miejsce na początku XVII wieku (ok. 1616 roku) – wszystkie kolejne relacje mówią już o postępującej ruinie. Być może nowe światło na tę kwestię rzuciły ostatnie badania archeologiczne na tym obszarze, niestety ich wyniki nie są jeszcze opublikowane i nie znam szczegółów.

Co się działo z naszym zamkiem po 1854 roku? Sam proces przekazywania zamku trwał około 2 lata (opis wykonany został w roku 1854, akta nadania w 1856; z roku zaś 1857 pochodzi pismo Burmistrza Będzina do Naczelnika Powiatu Olkuskiego: „Protokołem odbiorczym z dnia 8/20 stycznia 1856 roku oddany został pod dozór Magistratu starożytny zamek, któren w tym czasie w połowie był zniszczonym, zaś do dzisiejszego dnia [nieczytelne: główna?] połowa tego zabudowania wraz z dachem całkiem od wierzchu do samej ziemi zawaliła się, a druga niższa połowa tegoż zamku większej części zawalać się zaczęła.”, APK)

Ostatecznie zamku nie odnowiono, skoro w jego ruinach schronienie znaleźli nawet powstańcy styczniowi. Ale o tych dalszych kolejach losu będzińskiej warowni opowiem w kolejnym odcinku, gdyż ten zrobił się już stanowczo zbyt długi.

Czytaj cześć Iczęść IIczęść IIIczęść IV i część V

Jarosław Krajniewski
www.mojezaglebie.blogspot.com

Partnerzy



Przewiń do góry