Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Zbiegli naziści |Recenzja

Zbiegli naziści |Recenzja

Zbiegli naziści, Gerald Steinacher

Nigdy nie przedstawiono zarzutów i nie posadzono na ławach oskarżonych ludzi, którzy byli bezpośrednio i świadomie zaangażowani w ukrywanie i przerzut do krajów Ameryki Południowej ściganych listami gończymi niemieckich zbrodniarzy wojennych. Gerald Steinacher w swojej publikacji tłumaczy, jak to było możliwe, i kto na tym skorzystał.

Gerald Steinacher jest profesorem historii i studiów judaistycznych na Uniwersytecie Nebrasca-Lincoln (Lincoln w Stanie Nebrasca w USA), autorem licznych prac naukowych dotyczących Holocaustu, totalitaryzmu, nazizmu. Zbiegli naziści zostali pomyślani jako dysertacja habilitacyjna autora na Uniwersytecie w Innsbrucku.

Badacz wnikliwie omówił sytuację w Europie w latach powojennych (1945-do około 1950). Naświetlił obraz chaosu, w jakim przyszło żyć kilku milionom dipisów, przesiedleńcom, bezpaństwowcom. Z tego zamętu korzystali kolaboranci, zbrodniarze wojenni, maruderzy Waffen-SS i innych formacji nazistowskich i faszystowskich. Gerald Steinacher tłumaczy powody, dla których to właśnie obszar południowego Tyrolu stał się rajem, albo przynajmniej bezpiecznym azylem dla nazistów planujących ucieczkę do Argentyny, Boliwii czy Peru.

Na zebrany materiał składają się zasadniczo dowody zaniedbań (lub celowych działań): instytucji państw alianckich (USA, Wielkiej Brytanii), Włochów i społeczeństwa włoskiego, Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Genewie i Rzymie, i humanitarnych organizacji watykańskich na polu „denazyfikacji”, a wreszcie roli polityki państw Ameryki Południowej i służb (CIA, kontrwywiadu USA i Wielkiej Brytanii, wywiadu gospodarczego) i NASA w „zagospodarowaniu” potencjału (wiedzy, umiejętności, dokumentacji) czołowych niemieckich ludobójców w realiach zimnej wojny.

Zbiegli naziści są pozycją wyjątkową za sprawą wykorzystanych w książce źródeł. Autor jako pierwszy dotarł do genewskich archiwów Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Przeprowadził także liczne kwerendy w archiwach kościelnych (choć niestety nie watykańskich). Wykorzystał także kluczowy w tym kontekście raport amerykańskiego dyplomaty z Departamentu Stanu USA – Vincenta La Visty. Dzięki zebranemu materiałowi źródłowemu książka Steinachera stanowi ważne (i co istotne – nie bezpodstawne) oskarżenie polityki pronazistowskiej Kościoła Katolickiego, w oczach którego zbrodniarze hitlerowscy byli przede wszystkim antykomunistami i katolikami, którym należało pomóc w trudnej sytuacji bytowej po wojnie, „nawrócić” z powrotem na katolicyzm, a jeżeli trzeba było, to nawet ponownie ochrzcić. W tym sensie książka mogłaby stać się dziełem epokowym, gdyby udało się skłonić Stolicę Apostolską do odtajnienia swoich archiwaliów. Niemniej profesor dokonał i bez współpracy z Watykanem pracy niezwykłej, będącej kamieniem milowym w badaniach na wielu płaszczyznach najnowszej historii Europy i krajów Ameryki Południowej.

Konkluzja, jaka nasuwa się po lekturze Zbiegłych nazistów, jest przygnębiająca: nie było niewinnych. Na arenie wielkiej polityki, gdzie każde państwo chciało rozegrać własną zimną wojnę o wpływy w nowym układzie sił (marzący o rechrystianizacji Europy Watykan, szykujące się do nowych zbrojeń i podboju kosmosu Stany Zjednoczone, pragnąca gwałtownego rozwoju gospodarczego w oparciu o nazistowskich naukowców Argentyna Juana Perona, etc.) tylko pozornie myślano o sprawiedliwości i sądzie nad katami Europy. Pozorowano jedynie pogoń za mordercami. Przede wszystkim jednak (i jak zawsze) myślano o sobie.

Gerald Steinacher, Zbiegli naziści. Jak hitlerowscy zbrodniarze uciekli przed sprawiedliwością, Czarne, Wołowiec 2015.

Ocena recenzenta: 6/6

Maciej Dęboróg-Bylczyński

Partnerzy



Przewiń do góry