1 lutego 1944 roku żołnierze Szarych Szeregów (oddział Agat) dokonali udanej akcji likwidacyjnej Franza Kutschery brigadeführera SS i generała policji pełniącego również funkcję dowódcy SS i policji na dystrykt warszawski

Komenda Główna AK w porozumieniu z Rządem RP na uchodźstwie postanowiła wydać wyrok śmierci na Kutscherę ze względu na zastosowanie przez niego terroru wobec ludności miasta na niespotykaną dotąd skalę. Franz Kutschera, ogrodnik z zawodu, a Austriak z pochodzenia, dał się poznać już wcześniej ze stosowania brutalnych metod mających wymusić uległość ludności cywilnej na okupowanych terenach. Przed objęciem we władanie dystryktu warszawskiego, prowadził pacyfikacje w Mohylewie na Białorusi. Po objęciu przez Kutscherę stanowiska w Warszawie, nastąpiły liczniejsze egzekucje uliczne, codziennie były rozwieszane w miejscach publicznych obwieszczenia o kolejnych Polakach, którzy będą rozstrzelani w razie zamachu na jakiegokolwiek żołnierza niemieckiego. Obwieszczenia te podpisywane były zawsze anonimowo przez niewymienianego z nazwiska „Dowódcę SS i Policji na Dystrykt Warszawski”. Kutschera tymi poczynaniami chciał psychicznie złamać warszawiaków. Zwiększyła się także liczba łapanek. W końcu jego tożsamość została odkryta przez Aleksandra Kunickiego, ps. „Rayski”, wkrótce również przygotowano plan zgładzenia znienawidzonego generała SS.

Pierwsze, nieudane wystawienie akcji nastąpiło 28 stycznia 1944 r. o godzinie 8:40. Jednakże nie doczekano się wtedy przejazdu Kutschery. Kolejna, już skuteczna akcja (wzięło w niej udział 12 osób) rozpoczęła się 1 lutego o godzinie 9:09. Wtedy to, samochód należący do uczestników akcji zajechał drogę pojazdowi w którym podróżował Kutschera (SS-man ze swojego domu do dowództwa tejże organizacji miał do przejechania jedynie 140 metrów). Do zatrzymanego pojazdu podbiegli Bronisław Pietraszewicz ps. „Lot” i Zdzisław Poradzki ps. „Kruszynka”, z odległości jednego metra otworzyli ogień do Kutschery. Ten osunął się ranny na siedzenie, jednak ruszał się jeszcze – dobił go Michał Issajewicz ps. „Miś”, który prowadził blokujący drogę samochód i strzałami z pistoletów wspierał osłonę akcji. Niestety udana akcja kosztowała życie czterech członków oddziału Agat ( Bronisław Pietraszewicz ps. „Lot”, oraz Marian Senger ps. „Cichy” zmarli w szpitalu w wyniku odniesionych ran, natomiast Kazimierz Sott ps. „Sokół” oraz Zbigniew Gęsicki ps. „Juno” odwożąc rannych kolegów do szpitala natknęli się na zasadzkę Niemców na moście Kierbedzia. Nierówna walka, zakończona skokiem do Wisły zakończyła się śmiercią uciekinierów). Dodatkowo oprócz samego Kutschery zginęło 4 Niemców, a 9 odniosło rany. W odwecie Niemcy nałożyli na Warszawę 100 milionów złotych kontrybucji. W dzień po zamachu, 2 lutego 1944 r. w Al. Ujazdowskich 21, w pobliżu miejsca akcji rozstrzelano 100 zakładników. Była to jedna z ostatnich publicznych egzekucji przed wybuchem powstania warszawskiego. 

(Na zdjęciu: Aleje Ujazdowskie 23 – miejsce przeprowadzenia zamachu, źródło zdjęcia: Wikipedia).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*