13 czerwca 1934 roku w Warszawie rozpoczęła się wizyta ministra Goebbelsa w Polsce

Stosunki polsko-niemieckie od wieków pełne były animozji. Po I wojnie światowej doszło m.in. do wojny celnej oraz podpisania przez Niemcy traktatu w Locarno i Rapallo. Relacje między oboma krajami uległy jednak poprawie po podpisaniu wspólnej deklaracji o niestosowaniu przemocy w styczniu 1934 roku. Pewnym symbolem tej zmiany jest także wizyta ministra propagandy III Rzeszy Josepha Goebbelsa w Polsce.

Chęć przyjazdu do Warszawy wyrażał sam nazistowski polityk. Po pewnym czasie pojawiło się oficjalne zaproszenie wysłane przez stronę polską, w którym podkreślano, że byłaby to pierwsza wizyta członka niemieckiego rządu od zakończenia I wojny światowej. Gospodarzem wydarzenia został profesor Tadeusz Zieliński. O samym przyjeździe Goebbelsa do Warszawy różnie pisały polskie gazety. Począwszy od krytyki ze strony lewicy, przez pewną obojętność i neutralność w prawicy, aż po entuzjazm w szeregach rządowych. 13 czerwca 1934 roku samolot Junkers G-38 (D-2500) wylądował na nieistniejącym już dziś lotnisku na Polu Mokotowskim. Tam ministra Goebbelsa przywitał m.in. prof. Zieliński, poseł niemiecki w Polsce Hans-Adolf von Moltke oraz minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki. Wieczorem w budynku Resursy Obywatelskiej w Warszawie minister Goebbels wygłosił referat pt. „Narodowo-socjalistyczne Niemcy jako czynnik pokoju europejskiego”. Wystąpienie, które wcześniej analizowane było z Hitlerem, skupiało się na dokonaniach nazistowskiego rządu, walce z komunizmem, lecz nie wspominało o polityce zaborczej III Rzeszy oraz o prawdziwym obrazie obozów koncentracyjnych w Niemczech. Wieczorem w poselstwie niemieckim odbyło się przyjęcie, na którym obecny był m.in. Józef Beck, Walery Sławek a także minister Pieracki. Następnego dnia odbyło się spotkanie między nazistowskim politykiem, a marszałkiem Józefem Piłsudskim. Minister Goebbels był zachwycony postacią marszałka. Pisał on później w swoim dzienniku „Jowialny i szarmancki. Wielki człowiek. Fanatyczny Polak! Na jego życzenie zostaliśmy sfotografowani”. Po wizycie na cmentarzu powązkowskim i przy grobie nieznanego żołnierza, niemiecki polityk udał się samolotem do Krakowa. Zwiedził tam m.in. Kościół Mariacki oraz Wawel. Na zamku podziwiał on m.in. dzieła Matejki, w tym obraz „Hołd Pruski”. W trakcie II wojny światowej Niemcy stawali na głowie żeby obraz odnaleźć i zniszczyć, ale nie przyniosło to rezultatu.

Dlaczego doszło do wizyty niemieckiego dygnitarza w Polsce? Możliwym jest, że szykowano spotkanie dwustronne między Adolfem Hitlerem, a Józefem Piłsudskim. III Rzesza chciała także pozyskać sojusznika do ewentualnej wojny ze Związkiem Radzieckim. Marszałek nie był jednak chętny do wojny na wschodzie, ani do zbytniego bratania się z III Rzeszą. Jego celem było utrzymywanie sojuszu militarnego z Francją, zawarcie podobnego z Wielką Brytanią, poprawne stosunki z Niemcami oraz współpraca z państwami zagrożonymi niemiecką agresją. Wizyta Goebbelsa w Warszawie nie przyniosła praktycznie żadnych korzyści, a także nie zapobiegła późniejszym wydarzeniom od września 1939 roku. Stała się jednak wydarzeniem głośno komentowanym w europejskiej prasie.

Fot. Joseph Goebbels w towarzystwie marszałka Józefa Piłsudskiego i ministra spraw zagranicznych Józefa Becka podczas wizyty w Warszawie 14 czerwca 1934 roku – Wikimedia Commons

Jan Lewandowski

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*