24 grudnia 1800 roku miał miejsce zamach bombowy na życie konsula Napoleona Bonaparte

Było to przedsięwzięcie rojalistów francuskich, na których czele stał Georges Cadoudal, jednak w samej akcji udział wzięli Joseph Picot de Limoëlan, Pierre Robinault de Saint-Régeant oraz François-Joseph Carbon. Pierwsze przygotowania poczyniono 17 grudnia, kiedy to zamachowcy kupili konia i powóz, w którym zamierzali umieścić bombę. 22 grudnia dowiedzieli się, że Napoleon właśnie 24 będzie przejeżdżał ulicą Saint – Nicaise do Komedii Francuskiej i tam też postanowili umieścić bombę. Nazywa się ją potocznie „maszyną piekielną”, zaś wykonana była z beczki, w której znalazł się proch.

Jako obserwatora na początku ulicy stał Limoëlan, zaś uprząż końską trzymała przypadkowo spotkana dziewczynka, której zapłacono 12 sous. Powóz konsula poprzedzał jedynie skromny oddział kawalerii Gwardii Konsularnej, zaś oprócz Napoleona w powozie znajdował się jeszcze minister wojny Alexander Berthier, gen. Lannes i adiutant Bonapartego Lauriston. Pech chciał, że woźnicą był niejaki Cesar, który był pod wpływem alkoholu. Jechał on bardzo szybko, wiedząc ponadto, że ma mało czasu. Z kolei reszta powozów rządowych jechała w dużym oddaleniu. Limoëlan, niepewien, czy to powóz Bonapartego, który na co dzień nie poruszał się tak nierównym torem jazdy, nie dał Saint-Régeantowi umówionego znaku. Podpalił on lont dopiero w momencie, gdy ujrzał eskortę konsula. Wybuch okazał się jednak spóźniony i nie zginął nikt z powozu Napoleona, w którym wypadły jedynie szyby, ani też z jego eskorty. Zabito jednakże kilkudziesięciu przechodniów, a kolejnych kilkudziesięciu raniono. Nic nie stało się również reszcie powozów, w których jechała m.in. Józefina. Zanim Napoleon dotarł do Komedii, wiedziano tam już o zamachu i powitano go owacjami na stojąco. Warto nadmienić, że Cesar został niedługo potem uhonorowany przez swoich kolegó po fachu.

Zezłoszczony Napoleon nakazał ministrowi policji Józefowi Fouche znalezienie winnych tego zamachu. W pierwszej kolejności posądzał o to wpływowych jakobinów paryskich , których niezwłocznie aresztowano i deportowano. Następnie zaczęto szukać prawdziwych organizatorów zamachu i policji udało się rozgryźć siatkę rojalistów. Aresztowano i stracono Carbona oraz Saint-Régeanta. Uniknąć wymiaru sprawiedliwości udało się jedynie Limoëlanowi.

(dzieło Godefroy’a, wikimedia.org)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*