28 stycznia 1886 roku na stokach Cytadeli Warszawskiej (Aleksandrowskiej) straconych zostało czterech członków Międzynarodowej Socjalno-Rewolucyjnej Partii Proletariat (I Proletariatu)

I Proletariat był pierwszą partią robotniczą na ziemiach polskich. W jej działalność zaangażowali się zarówno przedstawiciele inteligencji jak i robotnicy. Jednym z głównych założycieli ugrupowania był Ludwik waryński. Proletariatczycy zwrócili na siebie uwagę władz carskich zarówno ze względu na organizowanie oporu robotników fabrycznych jak i kontakty z rosyjską Narodną Wolą.

Jednym ze straconych był Stanisław Kunicki, główny zwolennik walki zbrojnej w I Proletariacie. W roku 1882 zorganizował pierwsza partyjną grupę bojową mającą walczyć z agentami i policyjnymi prowokatorami. Prowadził również laboratorium produkujące materiały wybuchowe. Kunicki utrzymywał bliskie kontakty z członkami organizacji Narodna Wola z Petersburga. W grudniu 1883 roku udał się do tego miasta i brał udział w zamachu na inspektora tajnej policji Siudejkina. Wiosną 1884 roku został zatrzymany w Warszawie w czasie gdy organizował drukarnię i skład tajnych wydawnictw.

Piotr Bardowski, który współpracował z Kunicki w ramach partyjnej drukarni, został skazany na śmierć głównie dlatego, że był Rosjaninem. Bardowski jako warszawski sędzia pokoju był uważany za człowieka wspierającego biednych i przeciwnika działalności terrorystycznej. Skazanie go na śmierć spowodowało największe wzburzenie. Jedynym oficjalnym powodem tak drastycznej kary było znalezienie u niego w domu ulotek i odezw kierowanych do carskich żołnierzy warszawskiego garnizonu.

Dwóch pozostałych powieszonych pochodziło ze środowisk robotniczych. Jan Pietrusiński, wywodzący się z rodziny o powstańczych tradycjach pracował jako robotnik w Zgierzu. W roku 1883 dokonał zamachu na działacza I Proletariatu, którzy rzekomo zdefraudował partyjne pieniądze.

Michał Ossowski, warszawski szewc, był członkiem zorganizowanej przez Kunickiego drużyny bojowej Wraz z innym bojowcem 5 sierpnia Ossowski dokonał zamachu na zdrajcę Michała Skrzypczyńskiego, którego sąd partyjny skazał na śmierć za wydanie policji rewolucjonistów.

Wszyscy czterej skazani na śmierć zachowali spokój. Wyroki wywołały skutek przeciwny do zamierzonego. W Warszawie oraz innych miastach doszło do protestów.

Data stracenia czterech Proletariatczyków stała się jedną z rocznic obchodzonych przez ruch robotniczy. Pierwsze obchody miały miejsce na początku XX wieku.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*