6 lutego 1989 roku w warszawskim Pałacu Namiestnikowskim rozpoczęły się obrady Okrągłego Stołu

W inauguracyjnym posiedzeniu wzięło udział 54 reprezentantów strony rządowo-koalicyjnej oraz solidarnościowo-opozycyjnej. Skład delegacji rządowo-koalicyjnej ustalił wcześniej gen. Jaruzelski. Sam osobiście nie uczestniczył w obradach. Reprezentantów delegacji solidarnościowo-opozycyjnej powołano 18 grudnia 1988 r. przez Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie. Trzeba przy tym zaznaczyć, że przy Okrągłym Stole nie znaleźli się wszyscy przedstawiciele środowisk opozycyjnych. Poza tymi dwoma delegacjami obecni byli także obserwatorzy ze strony Episkopatu – księża Bronisław Dembowski i Alojzy Orszulik, a także bp ewangelicko-augsburski Janusz Narzyński. Funkcję rzeczników prasowych pełnili Janusz Onyszkiewicz i Jerzy Urban. Przewodniczącym obrad byli prof. Władysław Findeisen oraz prof. Aleksander Gieysztor. Podczas inauguracji swoje przemówienia wygłosili: gen. Czesław Kiszczak, Lech Wałęsa, Alfred Miodowicz, Jerzy Turowicz, Mikołaj Kozakiewicz, Józef Ślisz, Jan Jankowski, Alojzy Pietrzyk i Jerzy Ozdowski. Otwarcie obrad na żywo transmitowała telewizja.

Obrady toczone były w trzech głównych zespołach: ds. gospodarki i polityki społecznej (prof. Władysław Baka i prof. Witold Trzeciakowski), ds. reform politycznych (prof. Bronisław Geremek oraz prof. Janusz Reykowski) oraz ds. pluralizmu związkowego (Tadeusz Mazowiecki, Aleksander Kwaśniewski i Romuald Sosnowski).

Obrady prowadzone były przez 2 miesiące, do 5 kwietnia 1989 roku. Zakończyły się zawarciem porozumienia pomiędzy działaczami opozycji i przedstawicielami komunistycznego reżimu. Na jego mocy doszło do pierwszych częściowo wolnych wyborów do Sejmu i całkowicie wolnych – do Senatu, które odbyły się 4 czerwca 1989 r. To w ich rezultacie sformowany został pierwszy niekomunistyczny rząd (gabinet Tadeusza Mazowieckiego)

Zdjęcie Wikimedia Commons

One Comment

  1. Jestem głęboko rozczarowany tymi dobrodziejstwem jakie jest obecnie w Polsce. Nie będę się tutaj wyliczać strat i tego co zaprzepaszczono pomimo wspaniałej okazji oraz że mogło wszystkim obecnie żyć się lepiej. Okreslił bym to „zamienił stryjek siekierkę na kijek” niestety nie możemy pozwolić sobie na dalsze trwanie w takim stanie. Gdyby Polacy wiedzieli jak to będzie to wyglądało nie zgodzili by się na taką przyszłość
    Uważam że należało poprawić wyregulować a nie zniszczyć to co już mieliśmy.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*