6 sierpnia 1945 roku Amerykanie zrzucili bombę atomową na Hiroszimę

Superforteca B-29 „Enola Gay” pod dowództwem płk. Paula Tibbetsa o godzinie 7:25 rano zbliżyła się do wybrzeży Japonii. O godzinie 8:15 nadleciała nad Hiroszimę i lokalizując punkt orientacyjny (most Aioi na rzece Ota) zrzuciła ładunek nazwany „Little Boy”. Bomba atomowa ważyła 5 t i eksplodowała na wysokości 1870 stóp (500 m) nad ziemią z siłą równą 20 tysiącom ton trotylu.

Wybuch był tak silny, iż załoga Superfortecy była pewna, że samolot trafił pocisk przeciwlotniczy. Ziemia topiła się w temperaturze sięgającej 300 tys. st. C. Ludzie, którzy znajdowali się w odległości 300-400 m od centrum wybuchu – wyparowali. Po niektórych ofiarach został ślad w postaci obrysu na betonie. Ciała osób znajdujących się w odległości kilometra paliły się żywym ogniem. Dotkliwych oparzeń doznali także ci, którzy znajdowali się nawet 3,5 km od miejsca eksplozji. Fala uderzeniowa, gnająca z prędkością od 800 do 1500 km/h, zrównała z ziemią wszystko w promieniu 2-3 km. Na obszarze 13 km kwadratowych nie przetrwał żaden budynek. Po wszystkim spadł czarny, radioaktywny deszcz. Na miejscu zginęło 78 tys. osób. Według źródeł japońskich, wraz z osobami, które zmarły na chorobę popromienną w ciągu 5 lat od wybuchu, zginęło 250 tys. osób.

Bezpośrednim sutkiem uderzenia atomowego była bezwarunkowa kapitulacja Japonii. W rocznicę ataku na Hiroszimę na całym świecie odbywają się manifestacje przeciwko zbrojeniom atomowym.

(Na zdjęciu wybuch bomby atomowej nad Hiroszimą. Potężny, atomowy grzyb widoczny był z odległości niemal 600 km od Hiroszimy. Fot. National Archives and Records Administration)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*