8 Września 1831 roku podczas Powstania Listopadowego skapitulowała Warszawa

Upadek najsilniej umocnionej pozycji podkopał morale obrońców miasta i zajęcie miasta przez Rosjan wydawało się nieuniknione. Gen. Jan Krukowiecki, prezes Rządu Narodowego, nie czekając na upoważnienie Sejmu do prowadzenia pertraktacji, wysłał na rozmowy z Paskiewiczem gen. Ignacego Prądzyńskiego, który przybył do obozu rosyjskiego o 3 nad ranem i uzyskał dwugodzinne zawieszenie broni oraz zaproszenie na konferencję dla Krukowieckiego. Krukowiecki skorzystał z tej oferty i spotkał się z głównodowodzącym rosyjskim w karczmie wolskiej, zyskując zawieszenie broni do godziny 13. 7 września, zyskując czas na zdobycie stosownych upoważnień od Sejmu.
7 września zebrał się Sejm, który odebrał Krukowieckiemu władzę i pertraktacje zostały wstrzymane. Około 13.30 Paskiewicz nakazał ponowne bombardowanie polskich pozycji i oddziały rosyjskie uszykowane w trzy kolumny ponownie rozpoczęły szturm. Polskie przeciwnatarcie znów załamało się w ogniu rosyjskiej artylerii i około godziny 16. Rosjanie atakujący z towarzyszeniem muzyki zajęli kolejne umocnienia, przy czym w czasie walk Paskiewicz został ranny w rękę.
Ponownie w obozie Rosjan pojawił się Prądzyński z pismem od Krukowieckiego, że ma pełnomocnictwa do podpisania kapitulacji. Paskiewicz wysłał do Warszawy swojego adiutanta Berga, który przyjął kapitulację u Krukowieckiego, Sejm jednak jej nie przyjął, wobec czego Krukowiecki przeprawił za Wisłę 32 000 wojska, oznajmiając posłom, że jego zadaniem było ocalenie armii, a ich zadaniem jest ocalenie Warszawy. Rankiem 8 września Rosjanie wkroczyli do miasta, nie napotykając oporu.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*