Amerykański liberał vs naziści

Amerykańska Kasandra

William Dodd opuścił wraz z rodziną Berlin 29 grudnia 1937 roku. W dzienniku zapisał: byłem przez cztery i pół lata w Europie i wierzyłem, że będę się mógł moją pracą przysłużyć krajowi. (…) Co może zdziałać reprezentant Stanów Zjednoczonych w wielkim państwie, w którym nie ma wolności religijnej, w którym samodzielność i odkrywczość umysłu ludzkiego jest zakazana, w którym nieustannie propaguje się nienawiść rasową? (…) Logiczną konsekwencją kolosalnych przygotowań wojennych będzie nowa wojna, ale co po tej wojnie pozostanie jeszcze z naszej cywilizacji?

Po powrocie do USA Dodd nie czuł się zobligowany do ukrywania swych poglądów antynazistowskich. Profesor identyfikował się z przeciwnikami izolacjonizmu i starał się uświadomić opinię publiczną jak wielkim zagrożeniem dla pokoju były rządy Hitlera. Jego publiczne wystąpienia wywoływały protesty ze strony dyplomatycznych reprezentantów Niemiec. Departament Stanu nie mógł jednak uciszać Dodda, bowiem profesor jako osoba prywatna miał wszelkie prawo wygłaszać swe opinie. Były ambasador zaangażował się również w kampanię na rzecz sprzeciwu wobec poczynań Hitlera. Zainicjował powstanie American Council Against Nazi Propaganda i został członkiem the American Friends of Spanish Democracy – organizacji wspierającej obóz republikański w wojnie domowej w Hiszpanii.

Ze względu na swe pesymistyczne prognozy w kwestii dalszych posunięć Hitlera, Dodd zyskał rychło przydomek „panikarza” i „łowcy sensacji”. Rozwój wypadków pokazywał jednak, iż bardziej zasłużył on na miano Kasandry. Podczas przemówienia wygłoszonego na spotkaniu kongregacji żydowskiej w Rochester 21 lutego 1938 roku przewidywał, iż kolejnymi ofiarami ekspansji Berlina będą: Austria, Czechosłowacja, Polska i Rumunia. Prognozował również obojętność państw demokratycznych na agresywne poczynania kanclerza Rzeszy. Do wystąpień Dodda szczególnie krytycznie podchodziło środowisko amerykańskich izolacjonistów. Z kolei oponenci profesora z Departamentu Stanu zarzucali mu nieobiektywność wynikającą z antynazistowskich poglądów.

Krytykowany przez środowisko dyplomatyczne Dodd zyskał wielu apologetów wśród rodaków i Niemców kontestujących reżim Hitlera. Zwracało uwagę na jego dalekowzroczność, wnikliwość i skromność. Dziennikarz William Shirer zapamiętał go jako bezpośredniego, uczciwego i liberalnego człowieka, obdarzonego charakterem, jakiego potrzebuje tu amerykański ambasador. Niemiecka publicystka, członkini redakcji „Vossissche Zeitung” Bella Fromm tak podsumowała jego pracę: przez cztery lata szarpał sobie zdrowie i nerwy próbując przebudzić Stany Zjednoczone oraz właściwie cały świat z niezdrowej śpiączki, w jakich tkwiły. Współpracownik Dodda konsul generalny USA w Berlinie George Messersmith przyznał po latach, iż było bardzo niewielu ludzi, którzy zdawali sobie sprawę z tego, co działo się w Niemczech, jaśniej niż on, i z całą pewnością było bardzo mało takich, którzy lepiej niż on rozumieli, co w związku z sytuacją w Niemczech grozi reszcie Europie, nam samym i całemu światu.

Nie negując ewidentnych niedostatków Dodda znany historyk Charles Beard postanowił rozprawić się z tezą, iż profesor był najgorszym z możliwych reprezentantów. Dopytywał on krytyków: czy biorąc pod uwagę ówczesną politykę Berlina mógł jakiś amerykański dyplomata, zawodowy lub inny, osiagnąć cele, o które nam chodziło w stosunku do hitlerowskich Niemiec?. Biorąc pod uwagę fakt, iż następca profesora zawodowy skądinąd dyplomata również zawiódł odpowiedź zdaje się być oczywista.

Niewątpliwie William Dodd nie pasował do świata dyplomacji, gdzie zakłamanie i pozory odgrywają tak istotną rolę. Jego szczerość w połączeniu z nonkonformizmem budziła jedynie drwinę otoczenia. Warto jednak przedrzeć się przez fasadę pozorów i dostrzec ogrom pracy jaką wykonał William Dodd na placówce berlińskiej. Jego raporty dotyczące sytuacji wewnętrznej Niemiec były trafne, nierzadko prorocze. Krytykowano go za to, iż miał odwagę mówić o tym, o czym inni woleli milczeć.

Paulina Sołuba – doktor nauk humanistycznych, specjalizuje się w historii USA i Niemiec; autorka dwóch pozycji monograficznych oraz wielu artykułów naukowych i popularnonaukowych.

Bibliografia:

d’ Almeida F., Światowe życie w czasach nazizmu, Wrocław 2009.

Bailey F. A., William Edward Dodd. The South’s Yeoman Scholar, Virginia 1997.

Dallek R., Democrat and Diplomat the life of William E. Dodd, New York 1968.

Dodd W. E., Dziennik ambasadora 1933-1938, Warszawa 1972.

François–Poncet A., Byłem ambasadorem w Berlinie, wrzesień 1931 – październik 1938, Warszawa 1968.

Glowalla K. P., An American Ambassador in Berlin: Observing Hitler’s Gambles in Foreign Policy, 1933-1937, Pennsylvania 2008.

Kiwerska J., Między izolacjonizmem a zaangażowaniem. Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995.

Larson E., W ogrodzie bestii. Miłość, terror i amerykańska rodzina w Berlinie czasów Hitlera, Katowice 2012.

Nagorski A., Hitlerland. Jak naziści zdobywali władzę, Poznań 2012.

Zdjęcie Hugh Wilsona,  Wikimedia Commons.

Zdjęcie Franklina D. Roosevelta, Wikimedia Commons.

Zdjęcie Williama Dodda – Wikipedia Datei:Professor William E. Dodd.jpg

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*