Biały Orzeł i Pogoń. Polska i Litwa od braterstwa do sąsiedztwa

W Horodle w 1413 r. rycerstwo polskie, dając swoje herby litewskim bojarom, okazało najwyższy dowód braterstwa. Herb dla rycerza był jak świętość. To Królestwo Polskie, chociaż mniejsze terytorialnie, było lepiej zorganizowane. Niosło pierwiastek cywilizacyjny i brało na siebie główny ciężar obrony obu państw. Aż do samego końca…

Związki nie są łatwe. Tym bardziej jeśli idzie o dwa różne kulturowo twory państwowe. Droga do scalenia Polski i Litwy trwała prawie dwieście lat, bo od 1385 do 1569, ale to co powstało nie miało precedensu w ówczesnej Europie.

Jan Matejko, Królowa Jadwiga i Dymitr z Goraja

Wielkie rzeczy rodzą się z ofiary i poświęcenia

W tym wypadku ofiarą było szczęście własne i dziewczęca miłość do ukochanego. Jest taki obraz Matejki pt. Królowa Jadwiga i Dymitr z Goraja. Czy zdarzenie takie miało miejsce, wątpię. Ale oddaje on dramatyzm decyzji młodej królowej. Obraz ten przedstawia św. królową Jadwigę z toporem w ręku, próbującą rąbać bramę. Jeden z tzw. „panów krakowskich”, Dymitr z Goraja, klęczy przed władczynią usiłując poskromić jej furię. A kto był za bramą? Śliczny Wilhelm Habsburg, narzeczony od kołyski! Panowie krakowscy Wilhelma przepędzili, mieli bowiem na oku innego kandydata, Wielkiego Księcia Litewskiego Jogaiłę (spolszczonego później na Jagiełłę), starszego o ponad 20 lat, niepiśmiennego, podobno niespecjalnie urodziwego. Piękna królowa na przemian modląc się i rozpaczając pod słynnym czarnym krzyżem pogodziła się z losem. Związek dwóch państw rozpoczął się w Krewie w 1385 r. Jogaiła parę miesięcy później wraz z koroną przyjął imię Władysław. Jeśli chodzi o Jadwigę, to ofiara i poświęcenie towarzyszyły jej do ostatnich chwil. Królowa zmarła podczas porodu w 1399 roku, jej córeczka Bonifacja przeżyła matkę o kilka dni.

Trudne początki

Na szczęście dla dynastii król Władysław II Jagiełło miał w sobie wiele sił witalnych i doczekał się potomków w jesieni swojego życia z czwartą z kolei żoną. Związek Polski i Litwy miał też momenty dramatyczne. Po Krewie była unia radomsko-wileńska (1401 r.) i horodelska (1413 r.), ale też próba koronowania się Witolda na króla Litwy. Unia zawisła na włosku w 1444 r., po tym jak zginął pod Warną król Władysław III, Litwini samowolnie uznali Kazimierza Jagiellończyka dziedzicznym władcą. Trzy lata później młodszy syn Jagiełły, zasiadając na Wawelu, uratował związek Białego Orła z Pogonią. Unia na przemian przybierała charakter personalny i dynastyczny.

Jan Matejko, Unia Lubelska

Dylematy ostatniego Jagiellona

Największy krok uczynił Zygmunt II August, doprowadzając do unii realnej w 1569 r. Nie obyło się bez przeszkód. Koroniarze byli właściwie za, Litwini niekoniecznie. Król zwołał sejm do Lublina, lecz posłowie niechętni unii, korzystając ze śnieżnej zadymki, opuścili miasto.

Zygmunt August pokazał, że na Litwie był panem dziedzicznym, mógł zrobić wszystko ze ścięciem głów włącznie. Litwa została okaleczona terytorialnie. Ukraina, Wołyń i Podlasie zostały wcielone do Korony. Przywódca opozycjonistów litewskich, Jerzy Chodkiewicz zmarł na apopleksję na wieść o decyzji króla. To co z Litwy zostało, nie było w stanie samodzielnie się utrzymać. Polska poszerzała znacznie swoje granice na południowym wschodzie, ale brała też odpowiedzialność za obronę Wielkiego Księstwa Litewskiego przed rosnąca w siłę Moskwą. Ostatni Jagiellon desperacko dążył do unii realnej, bo nie miał syna. Po jego bezpotomnej śmierci unia personalna przestałaby istnieć. Drogi Polski i Litwy rozeszłyby się na zawsze. Królestwo Polskie było lepiej zorganizowane, przeżywało wiek rozkwitu. A Litwa ? Bez pomocy Polski stałaby się najprawdopodobniej ofiarą ekspansjonistycznych zapędów Iwana IV Groźnego jeszcze w XVI wieku. Z tej perspektywy okrojenie terytorialne Litwy było dla niej dobrodziejstwem, przepustką do dalszej egzystencji.

Pomnik Janusza Radziwiłła w Kiejdanach
Fot. Wikimedia Commons

Janusz Radziwiłł zdrajca?

Wspólna droga dwóch państw po unii lubelskiej też miała swoje trudne momenty, jak choćby ten z początku potopu szwedzkiego, kiedy to Janusz Radziwiłł zerwał unię z Polską i zawarł unię ze Szwecją. Historia odsądziła księcia hetmana i wojewodę wileńskiego w jednej osobie od czci i wiary. Chyba nie do końca słusznie, choć zaznaczyć trzeba, że Polaków nie lubił, a może raczej obawiał się polonizacji. Szwedom poddał się po konsultacjach z wieloma litewskimi wielmożami, a działał w niezwykle skomplikowanej sytuacji. Szlachta polska pod Ujściem poddała się Szwedom, król Jan II Kazimierz Waza opuszczony przez większość senatorów wyjechał z Warszawy i w drodze na Śląsk organizował rozpaczliwy opór. Źle było na południu, gdzie Kozacy znowu podnieśli głowy po tym, jak w Perejasławiu (1654 r.) uznali władzę cara. Najgorsze przyszło jednak ze wschodu. Potężna 70-tysięczna armia cara Aleksego runęła na Litwę. Armia koronna po pokonaniu Kozaków i Rosjan pod Ochmatowem (1655 r.) rzuciła się na pomoc Litwie, lecz na wieść o kapitulacji pod Ujściem zatrzymała się, a następnie… wzorem innych uznała protekcję króla Szwecji. Hetman Janusz Radziwiłł mógł wystawić co najwyżej 10 tys. wojska. O dziwo, pierwszą bitwę pod Szkłowem wygrał nec Herkules contra plures. Pod Szepielowiczami przegrał, nie mogło być inaczej. Rosjanie zdobyli Wilno i obrócili je w perzynę. Miasto płonęło bez przerwy przez 2 tygodnie. Pomścić popioły Wilna… tego chciał Janusz Radziwiłł. Co ja powinienem był uczynić wobec dwóch nieprzyjaciół stokroć potężniejszych…? – pytał Radziwiłł Kmicica w powieści Henryka Sienkiewicza. Zginąć! – odpowiedział szorstko Kmicic. I chyba dlatego w naszej tradycji Radziwiłł wciąż uważany jest za zdrajcę, odwrotnie niż na Litwie gdzie ma się go za bohatera narodowego.

Portret Stanisława Augusta z klepsydrą
Fot. Wikimedia Commons

Razem w obliczu zagłady

W czasach saskich unia polsko-litewska miała szansę przeobrazić się w związek sasko-polsko-litewski. Niestety August II nie miał takiej władzy jak Zygmunt August. Ostatecznie na Sejmie Niemym w 1717 r. zabroniono królowi nawet terytorialnego połączenia z Saksonią. W czasach Stanisława Augusta Poniatowskiego Sejm Czteroletni dopełnił dzieła unii lubelskiej, likwidując ostatecznie odrębności między Polską a Litwą. Obydwa państwa w obliczu śmiertelnego zagrożenia scaliły się w jedno. Ten dziejowy proces został brutalnie przerwany przez zaborców. W czasie obrad ostatniego już sejmu w Grodnie w 1793 r., który miał zatwierdzić II rozbiór państwa i zlikwidować dzieło Sejmu Wielkiego, miało miejsce symptomatyczne zjawisko – całkowite zaćmienie słońca. Obserwował je król Stanisław August, trzymając w ręku przydymione szkiełko. Słońce Rzeczpospolitej Obojga Narodów też powoli wchodziło w fazę zaćmienia, na przeszło sto lat. Ta sama ręka, która trzymała przydymione szkiełko, podpisała 2 lata później akt abdykacji, który formalnie rzecz biorąc wymazywał Rzeczpospolitą z mapy Europy. Polska płaciła najwyższa cenę za obronę Litwy przed Rosją. III zabór rosyjski to ziemie niemal wyłącznie litewskie. A przecież, bez zgody Rosji nie byłoby rozbiorów! Jednak związek dwóch narodów był trwały, nawet w ciemnej nocy zaborów. Mickiewicz, nasz wieszcz narodowy, podpisywał się często: Adam Mickiewicz Litwin.

Gen. Lucjan Żeligowski Fot. Wikimedia Commons

Dramaty lat 20. i 30. XX wieku

Powiedzieć, że w II RP stosunki polsko-litewskie układały się źle, to nic nie powiedzieć. Kością niezgody było Wilno, zamieszkane w zdecydowanej większości przez ludność określającą się jako „Polacy”. Wkroczenie wojsk polskich gen. Rydza-Śmigłego do Wilna w 1919 r. spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem Polaków i podejrzliwym Litwinów. Ci ostatni zapowiedzieli, że ewentualne przyłączenie Wilna do Polski będzie dla nich największym problemem polityki zagranicznej. Sprawy stanęły na ostrzu noża. Polska Organizacja Wojskowa przygotowała zamach stanu, który miał obalić litewskie władze. Spisek wykryto i zdławiono. W odwecie w lipcu 1920 r. Litwini nie tylko przepuścili Armię Czerwoną maszerującą na Polskę, ale zawarli z bolszewikami tajną klauzulę w traktacie litewsko-sowieckim skierowaną przeciwko Rzeczpospolitej, a wojska litewskie rozwinęły z nimi współpracę wojskową. Klęska bolszewików pod Warszawą, a później w kampanii niemeńskiej zrewidowała marzenia Litwinów o aneksji południowo-wschodnich obszarów Rzeczpospolitej, która z kolei sprawę Wilna postanowiła rozstrzygnąć siłowo. „Bunt” gen. Żeligowskiego, zajęcie Wilna, a następnie utworzenie Litwy Środkowej było tyko konsekwencją poprzednich zdarzeń. Jak mawiał Napoleon wojna jest ciągiem nieprzewidywalnych konsekwencji. Dalej było już tylko gorzej. Zamach wojskowy w grudniu 1926 r. w Kownie pod hasłami antypolskimi i rozpętanie antypolskich nastrojów, a nawet represji wobec Polaków, doprowadziły relacje polsko-litewskie niemal do stanu wojny. W 1927 r. na konferencji w Genewie Piłsudski, grożąc pięścią, pytał premiera Litwy Voldemarasa: czy Litwa chce wojny czy pokoju ? Historia unii polsko-litewskiej stała się na Litwie tematem wyklętym. Jagiellonowie też. W 1934 r. w 500-lecie śmierci ojca-założyciela unii – króla Władysława II Jagiełły Litwini uroczyście i publicznie skazali króla na… karę śmierci.

Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą – napisał Sienkiewicz w Ogniem i mieczem o relacjach polsko-ukraińskich. Niestety to, co wydarzyło się w Ponarach w latach 1941- 44 wpisuje się w ten tragiczny cytat.

Wspólne jarzmo i trud wolności.

Rok 1989 przyniósł wolność obu krajom. O unii nikt nie mówił, ale o współpracy owszem. Na naszych oczach urealnia się Jagiellońska polityka koncepcji międzymorza, coraz więcej (mimo ciągłych, starych problemów) nas łączy. Ale też cień Iwana Groźnego staje się coraz większy. W pewnym sensie historia zatacza koło.

Krzysztof Szewczyk

Bibliografia:

Cynarski Stanisław: Zygmunt II August. Wrocław 1988.

Krzyżaniakowa Jadwiga, Ochmański Jerzy: Władysław II Jagiełło. Wrocław 1990.

Łossowski Piotr: Stosunki polsko-litewskie 1921-1939. Warszawa 1997.

Mitkiewicz Leon: Litwa i Polska. Stosunki wzajemne do 1939. Toruń 2018

Staszewski Jacek: August II Mocny. Wrocław 1998.

Suleja Włodzimierz: Józef Piłsudski. Wrocław 1995.

Zienkowska Krystyna: Stanisław August Poniatowski. Wrocław 1998.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*