Bitwa pod Oudenaarde 1708 – Geneza, przbieg, znaczenie

Bitwa

W nocy z 10 na 11 lipca 1708 roku pod Oudenaarde pojawił się wyznaczony przez Marlborough gen. William Cadogan.  Miał on do dyspozycji około 11 tysięcy żołnierzy (16 batalionów i 30 szwadronów)[9].  Około 15.00 przeszedł  na lewy brzeg rzeki i zaatakował Eyne. Tak opisywał to wydarzenie deputowany Stanów Generalnych Zjednoczonych Prowincji: Około 3 po południu, jak tylko nasza piechota poczęła się wyłaniać, słusznym sądem był atak na wioskę[10]. Siły broniące tej wsi okazały się być awangardą nadchodzącej armii francuskiej. Dowodził tymi siłami markiz de Biron. Z listu anonimowego oficera z armii francuskiej dowiadujemy się iż: pozwoliliśmy im przejść rzekę spokojnie[11]. Jest to bardzo poważny błąd, pokazujący nieznajomość zasad prowadzenia wojny. Bój o przeprawę mógł poważnie nadszarpnąć siły sprzymierzonych, jak nie pokrzyżować ich plany. Tymczasem bój o wieś Eyne wygrały siły brytyjskie i zepchnęły siły markiza de Birona na równinę Norken.

Wówczas Cadogan dostrzegł rozwijające się wojska francuskie. Lewym skrzydłem dowodził ks. Burgundzki, prawym marsz. Vendôme. Ten ostatni widząc rozciągnięte siły brytyjskie, postanowił uderzyć. Przeszedł przez strumień Norken swoimi wojskami i zaatakował na flankę Brytyjczyków. Chwiejące się siły brytyjskie wsparły nadchodzące siły prusko-hanowerskie pod gen. Argyle’em. Jedna i druga strona rzucała kolejne oddziały do walki. Vendôme dążył do przełamania centrum pozycji sprzymierzonych. W pewnym momencie pod naciskiem Francuzów linia sprzymierzonych niebezpiecznie się wygięła. Spowodowało to powstanie realnego zagrożenia przerwania ich pozycji. Wtedy francuski marszałek widząc szanse na zwycięstwo, nakazał ks. Burgundzkiemu na atak na osłabione skrzydło, którym dowodził ks. Eugeniusz. Wnuk Ludwika XIV  odmówił.  Ks. Burgundzki nie chciał bitwy, wydawał rozkazy sprzeczne z koncepcją bitwy marszałka Vendôme’a co skutkowało chaosem wśród Francuzów[12]. Pomimo braku ingerencji sił Burgundzkiego, wojska Vendôme’a bardzo mocno naciskały, zwłaszcza skrzydło ks. Eugeniusza. W krytycznej sytuacji gen. Natzmer, dowodzący pruską kawalerią zdecydował się na uderzenie na lewe skrzydło francuskie. Szarża elitarnej pruskiej jazdy przełamała pozycje francuskie, co  pozwoliło odetchnąć ks. Eugeniuszowi. Kontynuując swój atak gen. Natzmer zaatakował Maison du Roi – elitarny oddział jazdy francuskiej, który stanowił odwód marsz. Vendôme’a. Elita francuskiej kawalerii odrzuciła Prusaków zadając im krwawe straty. Jednak owa chwila oddechu dla sił sprzymierzonych okazała się dla nich zbawienna, ponieważ pozwoliła na przeprawę świeżych sił niderlandzkich. Ks. Marlborough zdecydował, że siły niderlandzko- duńskie wykonają manewr skrzydłowy  i zaatakują prawą flankę i tyły sił marsz. Vendôme’a[13]. Należy podkreślić, iż w toku tych  zaciętych walk francuskie skrzydło pod ks. Burgundzkim nie podjęło żadnych działań – nie odpowiedzieli ani na szarżę Natzmera, ani na wejście do bitwy nowych wojsk przeciwnika. Wejście do bitwy 20 świeżych batalionów piechoty niderlandzko– duńskiej przeważyło szalę na korzyść sprzymierzonych[14]. Uderzenie skierowano na flankę i tyły sił Vendôme’a.  Równolegle na przeciwległym skrzydle ks. Eugeniusz wyprowadził  swój atak.  Pomimo częściowego okrążenia i rozbicia sił Vendôme’owi udało się wydostać z pułapki. Mając liczne rezerwy chciał kontynuować bitwę następnego dnia. Jednakże ks. Burgundzki nakazał odwrót całej armii do Gandawy. Nie mając doświadczenia nie tylko nie słuchał doświadczonego marszałka, lecz w krytycznych momentach nie wykonał żadnej inicjatywy.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*