Frankowie w oczach muzułmanina. Wspomnienia Usamy ibn Munkidha

Obserwacja zwyczajów

Naturalnym wynikiem utrzymywania relacji z Frankami w czasie trwania rozejmu, była możliwość dobrego poznania przez Usamę ich zwyczajów, które były dla niego w większości po prostu dziwne. W opinii Usamy Frankowie reprezentowali niską kulturę, co przejawiało się chociażby w jego opowieści o ich dosyć prymitywnej zabawie, którą widział: Wystąpili rycerze, by urządzić zabawę z włóczniami. Wraz z nimi wyszły dwie stare, słaniające się kobiety, które oni postawili na końcu placu, na drugim zaś końcu umieścili świnię, którą związali i rzucili na skałę. Kazali tym starym kobietom urządzić wyścigi. Za każdą z tych starych kobiet jechało kilku jeźdźców, którzy je popędzali. Staruszki upadały i podnosiły się co krok, a oni się śmiali W końcu jedna z nich wyprzedziła drugą i otrzymała w nagrodę świniaka[34]. Frankowie byli zatem przeciwieństwem muzułmanów oddających się szlachetnym rozrywkom takim jak polowania czy wyścigi konne. To co odróżniało ich od świata cywilizowanego to także niezrozumiały język. Jest to zgoła podobny wyróżnik jak w czasach antycznych, w których za barbarzyńców uważano tych, którzy posługiwali się językiem innym niż greka i łacina. W tym wypadku frankijski był synonimem barbarzyństwa, zaś arabski języka ludzi cywilizowanych. Ponadto Usama uważał, że Frankowie są pozbawieni męskiej czci, szargając swój honor brakiem zazdrości i pewnych postaw w stosunku do swoich kobiet. Opisuje on to w taki chociażby sposób: Bywa, że jakiś mężczyzna idzie z żoną, spotyka go inny mężczyzna, bierze za rękę jego żonę, bierze ją na bok i rozmawia, a mąż stoi na uboczu i czeka, aż ona skończy rozmowę. A jeśli rozmowa się przedłuża, to mąż zostawia ją z tym, z którym rozmawia, i odchodzi[35]. Stoi to jego zdaniem w sprzeczności z ich odwagą, która powinna być wynikiem obawy przed zniesławieniem. Jak wspominałem jednak wcześniej, Sama poprzez porównywanie Franków do zwierząt, niejednoznacznie wskazywał jako źródło ich dzielności naturalny instynkt zamiast ludzkich pobudek. Jako przykład braku zazdrości wśród Franków przytacza także Usama zabawną historię o pewnym frankijskim kupcu, który pewnego razu zastał swoją żonę w łóżku z obcym mężczyzną: (…) Zapytał go: „Cóż cię sprowadziło do mojej żony?”. Na to odpowiedział nieznajomy: „Byłem zmęczony i zaszedłem tutaj, by odpocząć”. Na to kupiec: „A dlaczego znalazłeś się w mojej pościeli?” Odpowiedział: „Widziałem łoże pościelone, więc położyłem się w nim spać”. Rzekł kupiec: „Ale przecież żona leży razem z tobą?”. Odrzekł nieznajomy: Przecież pościel należy do niej, czy mogłem zabronić jej własnej pościeli?”. Powiedział na to Frank: „Przysięgam na prawdziwość mojej wiary, jeśli jeszcze raz zrobisz to samo, posprzeczamy się ze sobą”. (…)[36]. Według Nialla Christie Usamie mogło zależeć w tym wypadku na tym, aby został zapamiętany po śmierci jako człowiek obdarzony dobrym poczuciem humoru. Historia ta mogła nie mieć w ogóle miejsca[37]. Biorąc pod uwagę jej nieprawdopodobność, trudno się z tym argumentem nie zgodzić

Z relacji Usamy dowiadujemy się również, że Frankowie potrafili być bardzo gościnni i spożywali dziwne dla muzułmanów potrawy. Jego znajomy wspomina, że ilekroć był na uczcie u nich, podchodził ostrożnie do spożywania ich jedzenia. Można nawet w jednym miejscu zauważyć pewną kpinę Usamy w kwestiach żywieniowych Franków. Wspomina on o tym jak pewna chora na gruźlicę kobieta powróciła na krótki czas do zdrowia, znów spożywając normalne pożywienie Franków- czosnek i musztardę[38]. Prawdopodobnie czosnek był spożywany przez nią w celach leczniczych. Usama kwalifikując te potrawy jako typowe dla Franków, chciał z pewnością ich w ten sposób wyśmiać. Oprócz tego Usama zauważa, że Frankowie nie przywiązują się do ludzi innego pochodzenia. W Kitab al. I’ tibar zostaje przytoczona historyjka o frankijskiej niewolnicy, którą ojciec Usamy wydał swojemu przyjacielowi, emirowi twierdzy Dżabar. Urodziła mu ona syna, który został jego następcą. Kiedy dorósł uciekła ona do Franków i pojęła za męża pewnego szewca[39]. Możliwe, że Usama widział we Frankach pewne skłonności ksenofobiczne, które tłumaczyły zarazem ich brak wiarygodności względem muzułmanów

Konkluzje

Czytając Księgę pouczających przykładów nie sposób oprzeć się wrażeniu, że Europejczycy wywierali na ówczesnych muzułmanach podobne wrażenie jak mieszkańcy spoza limesu dla starożytnych Rzymian. Ten świat, tak inny od wysokorozwiniętej cywilizacji islamu, był dla nich swego rodzaju Barbaricum pełnym nieokrzesanych ludów, reprezentujących niższą kulturę na każdym szczeblu porównawczym. Bardzo prawdopodobne jest to, że obraz Franków, przedstawiony przez Usamę, odpowiadać musiał odczuciom większości muzułmanów tamtego okresu. Jego pamiętnik na pewno za cel nadrzędny nie stawiał przedstawienie negatywnych cech Franków. To, że byli oni przedstawiani w taki czy inny sposób, wynikać musiało z tego, że tak ich ogólnie postrzegano w tamtym środowisku. Ci źli, barbarzyńscy krzyżowcy, niczym nie różnili się w opisie Usamy od pozostałych jego wrogów, wśród których byli też przecież muzułmanie- panowie sąsiednich twierdz, fanatyczni ismailici, czy zdradzieccy emirowie syryjscy paktujący za plecami z Frankami[40]. I tym właśnie należy tłumaczyć brak spójności w prezentacji Franków przez Usamę. Kiedy już mówił o nich źle, to nie dlatego tylko że byli Frankami, lecz dlatego że jako nacja, byli z muzułmanami w stanie wojny. Dlatego też w czasie rozejmu był w stanie dostrzec w nich także ludzi z wieloma zaletami. Istotne jest zatem to, że Kitab al’ Itibar, poprzez swój charakter pozwala nam poznać stosunek do Franków nie poprzez pryzmat poglądów jednej osoby, lecz całej społeczności muzułmańskiej tamtego okresu. Chociaż postawa Usamy wobec Franków wydaje się niejednoznaczna, to trzeba brać pod uwagę istotę jego wiary oraz obyczajowość ludzi tamtej epoki. Dla muzułmanina przyjaźń i walka z chrześcijanami nie stały w żadnej sprzeczności. W końcu Koran nakazujący tolerancję religijną nawołuje także do walki w wypadku kiedy zawiedzie dyplomacja. Jestem skłonny po części stwierdzić, że wiele niespójności wynikało z próby przedstawienia na pierwszym miejscu rzeczywistości przez Usamę niż na poddawaniu Franków ocenie. Uważam jednak, że trzeba być w tej kwestii dosyć ostrożnym, gdyż był on daleki od obiektywizmu. Mówiąc ponadto o przyzwoitych Frankach zaznaczał wielokrotnie, że stanowią oni jedynie odstępstwo od reguły.

Adam Gaafar

Artykuł pierwotnie opublikowany 7 sierpnia 2013 roku 

Tekst stanowi wyciąg z dłuższej pracy autora, poświęconej tej samej tematyce.

Bibliografia:

Źródła:

Koran, przekł. Józef Bielawski, Warszawa 1986

Usama ibn Munkidh, Kitab al’ Itibar, przekł. Józef Bielawski, Wrocław 1975

Opracowania:

Bielawski J., Historia literatury arabskiej. Zarys, Warszawa 1968

Christie N., The origins of suffixed invocations of God’s curse on the Franks in Muslim sources for the crusades, „Arabica”, 2001, nr 2, t.48, s. 254- 266

Christie N., Usama ibn Mumquidh [w:] The presentation of the Franks in selected Muslim sources from the 12th century, 1996, online: [ online: http://www.deremilitari.org/resources/articles/christie.htm, dostęp: 15 lipca 2011]

Cobb P., Infidel dogs: Hunting crusaders with Usama ibn Munquidh, „Crusaders”, 2007, t.6, s. 57-68

Cobb P., Usama ibn Munqidh. Warrior Poet of the Age of Crusades, Oxford 2005

Runciman S., Dzieje wypraw krzyżowych. Królestwo Jerozolimskie i frankijski Wschód 1100-1187, Warszawa 2010, t.2

Tate G., Orient w czasach wypraw krzyżowych, Wrocław 1996

Przypisy:

[1]Usama ibn Munkidh, Kitab al I’tibar, przekł. Józef Bielawski, Wrocław 1975, s.232.

2 Wszystkie informacje dotyczące życia Usamy, zawarte w tym miejscu, opierają się na książce: P. Cobb, Usama ibn Munqidh. Warrior Poet of the Age of Crusades, Oxford 2005.

3 Był to rok 1095/ 488 ( wg kalendarza mahometańskiego).

4 Zob. J. Bielawski., Historia literatury arabskiej. Zarys , Warszawa 1968, s. 146- 147.

5 G. Tate., Orient w czasach wypraw krzyżowych, Wrocław 1996, s. 86.

6 N. Christie., The origins of suffixed invocations of God’s curse on the Franks in Muslim sources for the crusades, „Arabica”, 2001, nr 2, t.48, s. 257- 258.

7 Usama ibn Munkidh, Kitab al I’tibar…,s.71.

8 N. Christie., The origins of suffixed…, s. 263.

9 Usama ibn Munkidh, Kitab al I’tibar…, s.133.

10 Tamże, s.119.

11 Tamże, s.120.

12 Tamże.

13 Koran, przekł. Józef Bielawski, Warszawa 1986, III, 160.

14 P. Cobb., Infidel dogs: Hunting crusaders with Usama ibn Munquidh, „Crusaders”, 2007, vol.6, s. 64.

15 Tamże, s. 63-64.

16 S. Runciman, Dzieje wypraw krzyżowych. Królestwo Jerozolimskie i frankijski Wschód 1100-1187, Warszawa 2010, t.2, s. 194.

17 Tamże.

18 Usama ibn Munkidh, Kitab al. I’ tibar…, s.81-82.

19 Alan M., The Crusades. An Encyklopedia, s.1143.

20 Usama ibn Munkidh, Kitab al. I’ tibar…, s. 134.

21 Paul C. , Usama ibn Munquidh…, s. 101.

22 Alan M., The Crusades…, s. 1045.

23 Usama ibn Munkidh, Kitab al’ Itibar…, s. 214.

24 Paul C. , Usama ibn Munquidh…, s. 101.

25 Usama ibn Munkidh, Kitab al’ Itibar, s. 168.

26 Paul C. , Usama ibn Munquidh…, s. 101.

27 Usama ibn Munkidh, Kitab al. I’ tibar…,, s. 216.

28 Tamże, s. 237.

29 Koran…, V, 82.

30 Usama ibn Munkidh, Kitab al. I’ tibar…,s.245.

31 Tamże, s.236-237.

32 Kierunkiem tym była tzw. qibla, która nakazuje modlić się twarzą zwróconą w stronę Mekki.

33 Usama ibn Munkidh, Kitab al. I’ tibar…, s. 233.

34 Tamże, s. 242.

35 Tamże, s. 238.

36 Tamże, s. 238- 239.

37 N. Christie, Usama ibn Mumquidh [w:] The presentation of the Franks in selected Muslim sources from the 12th century, 1996, online: [ online: http://www.deremilitari.org/resources/articles/christie.htm, dostęp: 15 lipca 2011].

38 Usama ibn Munkidh, Kitab al. I’ tibar…, s.233.

39 Tamże, s. 231.

40 Zob. G. Tate, Orient w czasach…, s. 60.

One Comment

  1. Koran nie uczy tolerancji religijnej. Autor chyba nie zna treści złowrogiego przesłania sury 9 (At-Tuba).
    Ta sura jest przedostatnia chronologicznie i jest ostatecznym przesłaniem.
    „Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Allah i w Dzień Ostatni, który nie zakazują tego, co zakazał Allah i Jego Posłaniec, i nie poddają się religii prawdy – spośród tych, którym została dana Księga – dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni. ” Oto kwintesencja zawarta w wersecie 9:29

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*