Geneza Konstytucji 3 Maja

Protektorat rosyjski nad liberum veto kompromitował je w opinii publicznej. Michał Wielhorski w okresie konfederacji barskiej (1768–1772) uważał utrzymanie veta za szkodliwe, choć wskazywał, iż w przeszłości miało ono swoje pozytywy. Sejm obradujący w latach 1773–1775 otrzymał możliwość dokonania zmian ustrojowych, jednak, co nie powinno dziwić, pod ścisłą kontrolą trzech zaborców. W tym czasie powołano Radę Nieustającą, która miała reprezentować Rzeczpospolitą w okresach międzysejmowych. Obdarzono ją jednak dość niejasnymi uprawnieniami, co utrudniało jej sprawne działanie.

Sejm z roku 1778 oraz cztery kolejne pokazały, że zasada jednomyślności w materiach stanu jest przeszkodą, która uniemożliwia przeprowadzenie jakichkolwiek ważniejszych ustaw. Dopiero zmieniająca się sytuacja międzynarodowa, gdy dwór rosyjski postanowił zawrzeć z Polską antytureckie przymierze, pozwoliła na uzyskanie zgody na skonfederowanie sejmu w 1788 roku. Wtedy to antykrólewska opozycja w postaci liderów stronnictwa patriotycznego, reprezentowana przez Ignacego i Stanisława Potockich, w grudniu tegoż roku przedstawiła projekty zakładające ustanowienie sejmu gotowego, odrzucając przy tym i krytykując koncepcję powołania sejmu stałego na wzór parlamentu brytyjskiego. Sejm gotowy – czyli zwoływany w tym samym składzie osobowym poza zwykłą co dwuletnią sesją, miał mieć za zadanie kontrolowanie władzy wykonawczej. Sejm do działań prawodawczych upoważniony miał być jedynie przez kilka tygodni tzw. zwykłej sesji, a uchwały dotyczące materii stanu wymagałyby dalej jednomyślności.

Polska osiemnastowieczna myśl ustrojowa

W polskiej myśli ustrojowej, jaką zaobserwować możemy w XVIII wieku, problematyka władzy prawodawczej przeważała nad problematyką władzy wykonawczej, której istoty do końca nie rozumiano. Panowało wówczas przekonanie, że sejm uchwala prawa, a urzędy powinny je wprowadzać w życie. Nie rozróżniano władzy wykonawczej od sądowniczej, jedynej niemal, która w państwie półumarłym spełniała jeszcze jakieś istotne funkcje. Już w czasach saskich pojawiły się głosy za odebraniem królowi władzy rozdawniczej. Jej likwidację uważano za warunek umożliwiający wprowadzenie zasady większości głosów w sejmie, gdyż inaczej król zawsze będzie mógł zdobyć przychylność decyzyjnej grupy osób. Odebranie tej władzy mogło, przynajmniej zdaniem niektórych, uchylić niebezpieczeństwa, jakie niosło za sobą wprowadzenie sukcesji tronu. Ta z kolei miała zabezpieczyć Polskę przed wewnętrznymi konfliktami i ewentualną obcą interwencją w okresie bezkrólewia. Zwolennikiem dziedziczności tronu był m.in. Stanisław August.

W 1787 roku Stanisław Staszic w „Uwagach nad życiem Jana Zamoyskiego” sformułował dramatycznie brzmiące wezwanie, w którym apelował do Polaków, aby w momencie zagrożenia bytu państwowego wprowadzili monarchę absolutną. Jednak już po pewnym czasie, w okresie Sejmu Czteroletniego, gdy sytuacja międzynarodowa Polski wydawała się zmieniać na lepsze, opowiadał się już za monarchią dziedziczną i jednoczesnym pozbawieniem króla istotnej władzy. Ostatecznie 13 września 1790 roku sejm przywrócił Stanisławowi Augustowi odebrane mu 15 lat wcześniej prawo mianowania ministrów i senatorów, co świadczyło o wzroście jego autorytetu. Zważywszy na fakt, iż głównymi przeciwnikami stronnictwa patriotycznego byli obrońcy wolnej elekcji, należało stworzyć przeciw nim wspólny front z królem i jego stronnikami.

Koncepcje republikańskie, jakie dominowały w osiemnastowiecznej polskiej myśli reformatorskiej, zmierzały do ścisłego poddania organów władzy wykonawczej władzy prawodawczej. Była to swoista nowość w polskim ustroju, którego anarchiczność wyrażała się daleko posuniętym ograniczeniem władzy królewskiej, któremu nie towarzyszyło utworzenie organów władzy wyłanianych przez sejm jako reprezentanta społeczeństwa.

Artykuł składa się z więcej niż jednej strony. Poniżej znajdziesz numerację stron.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*