Grunwald 1410 | Recenzja

J. Wróbel, Grunwald 1410. Największy triumf polskiego oręża

Datę tej bitwy zna każdy Polak. 1410 – bitwa pod Grunwaldem. Zwycięstwo wojsk polsko- litewskich nad siłami krzyżackimi. To często jedyny znany mieszkańcom naszego pięknego kraju fakt historyczny. A przecież o bitwie tej i wojnie w skład, której wchodziła napisano już setki, jeśli nie tysiące stron. I właśnie światło dzienne ujrzała kolejna pozycja na ten temat. Czy potrzebna? Uważam, że tak i to nawet bardzo!

Kiedy po raz pierwszy spotkałem się z tą pozycją byłem co najmniej sceptycznie nastawiony. Przecież już tylu znakomitych mediewistów zajmowało się tematyką batalii grunwaldzkiej, że na pewno Jan Wróbel w swej najnowszej książce nie może dać nam nic nowego. A jednak! W popularyzatorskim, lekkim, łatwym i przyjemnym stylu Wróbel opowiada historię nie tylko samej bitwy, ale też całości Wielkiej Wojny, jej głównych bohaterów i wydarzeń, które towarzyszyły najważniejszym wydarzeniom 1410 roku. Niestety ten opis samej bitwy, który zaprezentowano w książce, jest w mojej ocenie po prostu kiepski. Trochę zbyt lekki, mało porywający, niezbyt dynamiczny, nijak nie przypominający opisu batalii, która do dziś jest modelowym niemalże przykładem polskiego zwycięstwa. Przecież na podstawie dostępnych źródeł i studiów fachowych można stworzyć lepszą narrację. Jednak po za samym opisem bitwy na szczęście jest już tylko lepiej.

Wróbel w swej pracy prezentuje – i to słowo wcale nie będzie przesadą – mnóstwo mało znanych, albo w ogóle nieznanych jeszcze szerszemu gronu odbiorców faktów na temat bitwy i Wielkiej Wojny.  I robi to w sposób niezwykły, ale bardzo przystępny dla czytelnika. W krótkich podrozdziałach i za pomocą schematu pytanie – odpowiedź. Dla mnie fenomen. Bardzo wygodna i trafiająca do przekonania forma zdobywania wiedzy. I w końcu w książce jest też mnóstwo ciekawostek. Bardzo fajne rozwiązanie na kolejną rocznicę bitwy.

Niestety cała narracja choć świetna kompletnie pozbawiona jest przypisów. A i szkoda bo byłoby to świetne uzupełnienie tego o czym pisze Wróbel. Ale na pocieszenie jest świetnie skonstruowana bibliografia, odsyłająca też do publikacji historyków niemieckich czy litewskich. I w sumie jeszcze  podobną rolę spełnia bardzo częste powoływanie się na autorytety historyków i ich ustalania w trakcie narracji. W teście pojawiają się takie nazwiska jak Rajman, Nadolski, Kuczyński czy Mečislovas. Oczywiście oprócz źródeł.

Oprócz narracji i samej merytorycznej strony publikacji jej niewątpliwymi zaletami są jeszcze dwie kwestie. Po pierwsze materiał ilustracyjny!  Choć wszystkie ilustracje są czarno- białe (jak przystało na wydawnictwo) to w książce jest tak wiele mniej znanych obrazów na temat bitwy, iż wynagradza to gorszą może stronę wizualną. Dla mnie też jest to swojego rodzaju fenomen. Wróbel wskazał czytelnikowi tak wiele nowych ilustracji na ten temat. Wielki plus. I jest jeszcze strona graficzna całości. Wydanie! Choć okładka jest miękka to bardzo schludna! A reszta technicznej strony po prostu ładna i solidna. Niewątpliwy plus.

Podsumowując całość trzeba powiedzieć, iż „Grunwald 1410” Jana Wróbla jest bardzo dobrą pozycją popularnonaukową niezbędną  może nie tyle pasjonatom epoki co fanom, bo to chyba najlepsze słowo, bitwy pod Grunwaldem. I niewątpliwie jest to świetna lektura na wakacyjny, czy urlopowy czas.

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Ocena recenzenta: 5/6

Dawid Siuta

One Comment

  1. Witold Mikołajczak

    Kluczem do zrozumienia przebiegu decydującej fazy bitwy pod Grunwaldem jest wyjaśnienie sprawy dlaczego autor Kroniki Konfliktu nie wspomniał o chorągwi nadwornej i jej istotnej roli w bitwie, a uczynił to dopiero Jan Długosz 40 lat później. Dopóki pan Wróbel tego nie wyjaśni to może tylko cienko ćwierkać.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*