„Historia uwodzenia. Uwodziciele i ich ofiary w dziejach Europy” | Recenzja

Knut Stene – Johansen: Historia uwodzenia. Uwodziciele i ich ofiary w dziejach Europy

Niedawno przeczytałam bardzo interesujące opracowanie z zakresu historii obyczajów. Moją szczególna uwagę zwróciła karminowa okładka z reprodukcją obrazu Tamary Łempickiej pt. „Adam i Ewa”, która wspaniale oddaje charakter książki.

Knut Stene – Johansen, norweski krytyk literacki i profesor literatury, przedstawia proces uwodzenia w pięciu odsłonach. Rozważania dotyczą jednak tylko pewnego wycinka historii XVII – XVIII wieku i tylko kręgu kultury francuskiej. Do uwodzicieli których bada Stene – Johansen należą zarówno postacie rzeczywiste jak i fikcyjne, łącznikiem zaś jest to, że wszyscy są zwolennikami libertynizmu erotycznego. Zdaniem autora, libertyn to dynamiczna męska postać, która wprawia w ruch świat wokół siebie. Bohaterowie są przedstawieni chronologicznie: od Cyrano de Bergerac, przez Don Juana i Casanovę po Markiza de Sade. Autor rozłożył taktykę uwodzenia na czynniki pierwsze: „to połączenie zmysłowości i cynizmu”, celem zaś jest posiąść obiekt i schwytać ludzką duszę, ale żeby to było realne, najpierw trzeba ją zrozumieć, by móc skutecznie uwodzić. Każdy z bohaterów miał odrębną taktykę – Cyrano de Bergerac uwodził słowem, wykorzystywał komizm językowy; sercowy nomada – Don Juan, mamił obietnicami bez pokrycia, zaś Casanova jawi się nam jako subtelny melancholik.

Opracowanie jest bogate w cytaty pochodzące z listów bohaterów do „ukochanych ofiar” co wspaniale oddaje stopień zażyłości. Nie zabrakło także ilustracji, które urozmaicają lekturę. Uwodziciele wymienieni przez autora, są ponadczasowi i nieśmiertelni. Don Juan powraca w operze Mozarta, Gerard Depardieu wciela się w postać Cyrano de Bergerac, zaś „120 dni Sodomy” Markiza de Sade stało się inspiracją do filmu  Piera Paolo Pasoliniego. Autor zwraca także uwagę na inną działalność bohaterów – Casanova jako wspaniały pisarz, Markiz de Sade to żołnierz i filozof.

Łatwo jest krytykować kochanków za poglądy w kwestii kobiet, ale należy ich cenić za miłość do nich. Przytoczone przykłady uwodzicieli i ich podbojów ilustrują nie tylko naturę francuskiego społeczeństwa, lecz różnorodne aspekty uwodzenia. Publikacja godna polecenia wszystkim zainteresowanym historią obyczajów.

Moja ocena: 5/6

Paulina Błuszko

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*