Inwigilacja emigracyjnych „dwójkarzy” przez służby specjalne PRL w latach 1945 – 1956

W ramach operacji „Skorpion” i „Para” zainteresowanie bezpieki kadrą Oddziału II było bardzo rozległe. Obejmowało osoby, które pozostały na emigracji oraz te decydujące się na powrót do Ojczyzny. Tęsknota za krajem, za bliskimi była podsycana ze strony różnych przedstawicieli reżimu, którzy pełniąc oficjalnie stanowiska reprezentantów „nowej” Polski, mieli możliwości penetracji środowiska emigracyjnego. Dużą rolę odgrywały dawne, przedwojenne, znajomości i kontakty. W niektórych przypadkach wykorzystywano konflikty i animozje interpersonalne, tak jak to miało miejsce w przypadku wspominanego już mjr. Tadeusza Nowińskiego. Nieoczekiwany obrót sprawy, jakim był wyrok skazujący w procesie wytoczonym jemu i Jerzemu Niezbrzyckiemu przez Jana Żychonia, gdzie ci pierwsi oficerowie wystąpili z oskarżeniami wobec reszty personelu Oddziału II, wywołał uczucie niesprawiedliwości i poczucia krzywdy. Według jednego z doniesień agenturalnych miał on wyjechać w grudniu 1946 roku do Polski.

Jakość pracy agentury bezpieki, jej zróżnicowany stopień, wymuszała na kierownictwie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) podwojenie starań zmierzających do weryfikacji przesyłanych informacji. Nie raz przytrafiały się lapsusy słowne, szczególnie w odniesieniu do imion, które wymuszały zakrojoną na szerszą skalę kwerendę w kartotekach personalnych. Mimo posiadanych informacji pochodzących z zeznań, czy opracowań osób powracających do kraju a posiadających wiedzę na temat Polskich Sił Zbrojnych, nie zawsze dawano im wiarę. Przykładem jest notatka w sprawie prośby o pracę w MSZ niejakiego Bogdana Smolińskiego, którego utożsamiano z osobą płk dypl. Józefa Smoleńskiego, mimo iż na temat tego ostatniego bezpieka posiadała dossier dzięki zeznaniom mjr. T. Nowińskiego. W pewien sposób casus ten rzuca światło na poziom przygotowania zarówno personelu agenturalnego jak i pracowników centrali MBP.

Zainteresowania bezpieki nie ograniczały się jedynie do rozpracowania oficerów emigracyjnej „dwójki” i ewentualnych próbach werbunku. Istotną sprawą było właściwe uplasowanie danego figuranta w strukturze poziomej i pionowej wywiadu. Dlatego każda informacja spływająca do centrali MBP niosąca za sobą nawet w sposób fragmentaryczny dane o organizacji służby informacyjnej PSZ była bardzo cenna. Pozyskiwane drogą operacyjną materiały klasyfikowano według bardzo prostego układu: struktura wywiadu przedwojennego, wywiad PSZ i ewentualnie (jeśli taki materiał wystąpił) ZWZ-AK oraz kwestia zaangażowania poszczególnych oficerów wywiadu przez służby wywiadowcze państw anglosaskich w momencie formalnego rozwiązania struktur polskiego wywiadu w 1947 roku. Wartość nadsyłanych meldunków oceniano różnorodnie. Szczególnie krytycznie postrzegane były wiadomości powtarzające się lub możliwe do zweryfikowania z dużo większą precyzją. Takiej krytyce został poddane raporty agenta o kryptonimie „L-21”. W ocenie przełożonych ów agent koncentrował się na pozyskiwaniu informacji, do których bezpieka mogła dotrzeć za pomocą innych źródeł. Podkreślano, iż wyższy stopień wiarygodności cechował tę część materiału odnoszącego się do dziejów przedwojennego wywiadu niż do czasów późniejszych, pomimo że podawane w meldunkach dane osobowe najczęściej nie odzwierciedlały stanu faktycznego.

Wywiad bezpieki bardzo mocno naciskał na swoją agenturę w celu rozpracowania najbardziej zaangażowanych w działalność wymierzoną w reżim komunistyczny formacje służb informacyjnych PSZ. W związku z postawą gen. W. Andersa deklarującego wrogą postawę wobec wydarzeń, które miały miejsce w Polsce w latach 1945-1948, intensywnie poszukiwano dróg dotarcia do organów wywiadu i kontrwywiadu 2 Korpusu. W toku działań operacyjnych udało się namierzyć miejsca funkcjonowania stałych placówek Oddziału II (ekspozytur) w momencie zakończenia wojny.

Józef Smoleński  Zdj. Wikimedia Commons
Józef Smoleński
Zdj. Wikimedia Commons

Szczególną uwagę władze bezpieczeństwa poświęcały nowej formie działalności emigracyjnego wywiadu, a mianowicie próbom przejścia pod kuratelę brytyjską lub amerykańską i przekazania nowym mocodawcom aktywów obejmujących rozsiane, praktycznie w całej Europie, ekspozytury wraz z siecią kurierską i drogami łączności z krajem. Interesowano się formami tej współpracy, czy też raczej należałoby stwierdzić podległości, próbowano rozszyfrować miejsca uplasowania stałych placówek oraz rozpoznać kanały przerzutowe. Zwracano uwagę na potencjalne możliwości, w tym ostatnim przypadku, wykorzystania państw, w których albo funkcjonowała liczna Polonia, albo które za racji uwarunkowań międzynarodowych odbierano jako słabe ogniwa bloku państw socjalistycznych. Opierając się na sygnałach, które płynęły m. in. z raportów wspomnianego agenta „L-21” i innych, domniemywano iż najczęściej wybierano Szwecję, Rumunię, Jugosławię i Czechosłowację jako kraje przez które próbowały przenikać do Polski osoby powiązane z zachodnimi służbami specjalnymi. W mniej więcej tym samym czasie spływały do centrali MBP meldunki wskazujące na fakt, iż ciężar prowadzenia działań antysowieckich w zakresie wywiadu zaczyna przesuwać się w stronę amerykańskich służb specjalnych, wykorzystujące w tym celu m. in. aktywa emigracyjnego wywiadu polskiego.

Jednym z kluczowych zadań stawianych agenturze bezpieki było rozpracowanie ośrodków szkoleniowo-dywersyjnych organizowanych przez przedstawicieli emigracyjnego wywiadu i finansowanych ze budżetów służb wywiadowczych Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Jednym z przykładów rozpracowania miejsca, uznanego za tajny ośrodek Oddziału II jest sprawa fermy Chateau de Preslun a Presles au Brie/Seine at Marne. Miejsce to miało służyć jako etap w podróżach wysyłanych do Polski agentów oraz miejsce szkolenia. Podkreślano udział w realizacji tego przedsięwzięcia ppłk. dypl. Wincentego Bąkiewicza, który miał stać za zakupem tej posiadłości oraz mjr Olgierda Cumfta jako jej dysponenta.

Oceny pozyskiwanych przez agenturę materiałów była dość zróżnicowana, co już zostało zasygnalizowane. Niewątpliwie wpływ na ten stan rzeczy miała kondycja zawodowa pracowników centrali MBP, którzy nie zawsze byli w stanie sprostać nakładanym na nich zadaniom. W początkach lat pięćdziesiątych większość z nich została zwolniona ze służby. Przy okazji ocen wystawianych agentom pojawia się pytanie, skąd czerpali swoje wiadomości? Kto był ich źródłem informacji? Pytania na które, dziś, potrafimy jedynie odpowiedzieć częściowo. Z analizy materiałów omawianych, w niniejszej publikacji, operacji wynika iż w dużym stopniu danych dostarczały osoby bezpośrednio związane z wywiadem emigracyjnym, pracujący na jego rzecz wcześniej lub mające dostęp do ludzi i dokumentów za pośrednictwem znajomych lub nawet członków rodzin. Można tutaj przytoczyć przykład agenta o pseudonimie „Dąbek”. Zachowane raporty tej osoby świadczą o dobrym rozpoznaniu środowiska emigracyjnego wywiadu. Na dzień dzisiejszy można z dużą dozą prawdopodobieństwa uznać, iż pod tym pseudonimem krył się oficer zawodowy współpracujący z Oddziałem II lub nawet będąc jego etatowym pracownikiem. W dokumencie prezentującym sylwetki osób, które mogły mieć kontakt z wywiadem emigracyjnym lub pracującym na jego rzecz, pojawił się zapis wskazujący na Bronisława Lemańczyka, jako byłego agenta „Dąbka”, który skierowany na kurs dla dywersantów, miał znaleźć się w Polsce od 1946 roku. Bardziej konkretne w ustaleniach personaliów tego agenta są informacje zawarte w notatce z 7 listopada 1951 roku, gdzie wśród wymienianych oficerów wywiadu emigracyjnego wskazywany był kpt. Edward Grabowski jako brat „Dąbka”. Spory materiał faktograficzny pochodził od osób, które powracały do kraju pod prawdziwymi lub fałszywymi nazwiskami. I w jednym i w drugim przypadku wcześniej, czy później znalazły się na celowniku zainteresowania komunistycznych służb.

Wywiad cywilny PRL interesował się bardzo intensywnie organizacją, strukturami a wreszcie działalnością poszczególnych osób z dawnego wywiadu emigracyjnego jeszcze pod koniec lat pięćdziesiątych. Jednak już dziesięć lat później władze bezpieczeństwa doszły do wniosku, iż prowadzenie aktywnego rozpracowania tego środowiska mijało się z celem, ponieważ ludzie którzy stanowili jego trzon albo już nie byli aktywni zawodowo, albo współpracowali sporadycznie z organami bezpieczeństwa państw które zamieszkiwali.

Tomasz Gajownik

Bibliografia:

Archiwa:

Archiwum Instytut Pamięci Narodowej (AIPN), Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów (BU), 01419/79. Sprawa obiektowa „Para”; 01227/486. Sprawa obiektowa „Skorpion”.

Archiwum Instytutu Józefa Piłsudskiego w Londynie (AIP), sygn. 100/12/20, Kolekcja płk. Stefana Mayera.

Studium Polski Podziemnej w Londynie (SPP), kol. 13/86. Wyrok Morskiego Sądu Wojskowego z listopada 1943 roku.

Instytut Polski i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego w Londynie (IPMS), A.XII.24/58/25. Organizacja placówki „Alfred” z grudnia 1946 roku.

Literatura:

Adamczyk A., Piłsudczycy w izolacji (1939-1945). Studium z dziejów struktur i myśli politycznej, Bełchatów 2008.

Ćwięk H., Przeciw Abwehrze, Warszawa 2001.

Gontarczyk P., Departament I Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Opracowanie dotyczące genezy i zmian organizacyjnych komunistycznego wywiadu cywilnego w latach 1944-1986, „Glaukopis” 2006, nr 5/6.

Mękarski S., Zapiski z Rothesay 1940-1942, Londyn-Piotrków Trybunalski 2003.

Misiuk A., Służby specjalne II Rzeczypospolitej, Warszawa 1998.

Moskiewska <<Wolna Polska>>, „APW”, 19 VIII 1943, nr 58, [w:] Polskie Państwo Podziemne wobec komunistów polskich (1939-1945). Wypisy prasy konspiracyjnej, oprac. K. Sacewicz, Olsztyn 2005, s. 177-181.

Paczkowski A., Wywiad cywilny Polski komunistycznej 1945-1989. Próba ogólnego zarysu, „Zeszyty Historyczne” (paryskie) 2005, z. 152, s. 6.

Pawlikowicz L., Tajny front zimnej wojny. Uciekinierzy z polskich służb specjalnych 1956-1964, Warszawa 2004.

Pepłoński A., Kontrwywiad II Rzeczypospolitej, Warszawa 2002.

Pepłoński A., Wywiad Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie 1939-1945, Warszawa 1995.

Pepłoński, Wywiad polski na ZSRR 1921-1939, Warszawa 1996.

R. Terlecki, Walka wywiadów, czyli rozpracowanie pułkownika Bąkiewicza, [w:] Aparat bezpieczeństwa wobec emigracji politycznej i Polonii, pod red. R. Terleckiego, Warszawa 2005.

Tarka K., „Watażka” na celowniku. „Rozpracowanie operacyjne” generała Andersa przez wywiad PRL, „Zeszyty Historyczne” (paryskie) 2008, z. 164.

Wróbel J., Działalność Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przeciwko repatriantom z Zachodu w latach 1945-1953, [w:] Aparat bezpieczeństwa wobec emigracji.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*